Dzisiaj jest: niedziela, 24 czerwca 2018   Imieniny: Danuta, Jan, Janisław

więcej ›

SPORT

Hokej



Terminarz PHL 2017/2018

10.09Unia Oświęcim (d)4:2
15.09Automatyka G. (d)5:1
17.09Naprzód Janów (w)2:3 d.
19.09GKS Tychy (d)1:4
22.09SMS PZHL (d)7:1
24.09Cracovia (w)3:2 k.
03.10GKS Katowice (w)4:3 d.
06.10Polonia Bytom (w)3:0
08.10Podhale NT (d)3:2
13.10Orlik Opole (w)1:2 k.
15.10pauza
20.10Unia Oświęcim (w)6:2
22.10GKS Katowice (d)5:2
27.10Automatyka G. (w)4:1
29.10Naprzód Janów (d)5:2
31.10SMS PZHL (w)9:0
03.11Cracovia (d)1:3
05.11GKS Tychy (w)0:3
17.11Polonia Bytom (d)7:4
19.11Podhale NT (w)0:2
24.11Orlik Opole (d)2:5
26.11pauza
01.12Orlik Opole (w)5:1
03.12Naprzód Janów (w)7:1
19.12GKS Katowice (w)1:2
22.12Automatyka G. (d)3:1
04.01Cracovia (w)4:3 k.
07.01GKS Tychy (d)3:2 d.
09.01Unia Oświęcim (d)4:5
12.01Polonia Bytom (w)3:2 d.
14.01Podhale NT (d)1:2
19.01Orlik Opole (d)3:4 k.
21.01Naprzód Janów (d)4:2
26.01Unia Oświęcim (w)4:1
28.01GKS Katowice (d)2:3
30.01Automatyka G. (w)4:1
02.02Cracovia (d)1:3
04.02GKS Tychy (w)0:4
09.02Polonia Bytom (d)5:2
11.02Podhale NT (w)2:3

Ćwierćfinał

24.02Podhale NT (w)1:4
25.02Podhale NT (w)0:2
28.02Podhale NT (d)1:0 k.
01.03Podhale NT (d)4:2
04.03Podhale NT (w)4:1
06.03Podhale NT (d)3:4
08.03Podhale NT (w)2:3 k.

Tabela PHL 2017/2018
1. GKS Tychy 38 97 189:71
2. GKS Katowice 38 82 175:105
3. Cracovia 38 75 164:90
4. Podhale N. T. 38 70 135:100
5. JKH GKS 38 67 128:86
6. Unia Oświęcim 38 54 133:130
7. Orlik Opole 38 53 118:107
8. Automatyka G. 38 47 109:136
9. Polonia Bytom 38 35 110:175
10. Naprzód Janów 38 20 88:211
11. SMS PZHL 20 0 18:156
       

Informacje o klubie
Rok założenia: 1952 (Jastrzębianka), 1963 (Górnik Jas-Mos), 2005 (JKH Czarne)
Barwy: zielono-czarno-żółte
Adres: ul. Leśna 4, 44-335 Jastrzębie Zdrój
Obiekt: Lodowisko Jastor, ul. Leśna
Rozgrywki: Polska Hokej Liga

Prezes: Kazimierz Szynal
Trener: Robert Kalaber (Svk)
Asystent trenera: Rafał Bernacki
Kierownik drużyny: Jerzy Błaszczyk
Kierownik ds. tech.: Dariusz Wywiał

Kadra:
Bramkarze: Tomasz Fuczik (Cze), Oskar Prokop, Ondrzej Raszka, Oskar Załucki
Obrońcy: Maciej Balcerek, Tobiasz Bigos, Jakub Gimiński, Jan Homer (Svk), Marcin Horzelski, Jakub Michałowski, Kordian Chorążyczewski, Jakub Kubesz (Cze)
Napastnicy: Bartosz Bichta, Jakub Blanik, Richard Bordowski (Cze), Krzysztof Bryk, Dominik Jarosz, Kamil Kącki, Tomasz Kominek (Cze), Tomasz Kulas, Leszek Laszkiewicz, Patryk Matusik, Dominik Nahunko, Łukasz Nalewajka, Radosław Nalewajka, Dominik Paś, Patryk Pelaczyk, Kamil Świerski, Kamil Wróbel

« powrót

ZAPOWIEDZI

PUBLICYSTYKA

"Podhale? To jest Hollywood Nowy Targ!"

Robert Kalaber. Fot. Magdalena Kowolik
 
Powiedzieć, że dwa pierwsze ćwierćfinałowe mecze naszych hokeistów w Nowym Targu przyniosły kibicom nieco dodatkowych emocji, to jak uznać najazdy Czyngis-chana za wycieczkę do nocnego po browar. Dlatego bez zbędnych ceregieli i wstępów zapraszamy do mocnego wywiadu z trenerem JKH GKS Jastrzębie Robertem Kalaberem. Słowacki szkoleniowiec nigdy nie owija w bawełnę. Zawitaliśmy do jego centrum dowodzenia przy Leśnej i zapytaliśmy o kilka drażliwych kwestii związanych z aktualną sytuacją na froncie, tuż przed dwiema domowymi bitwami naszych hokeistów z popularnymi "Szarotkami" (jeśli jakimś cudem ktoś nie pamięta, to gramy w środę i w czwartek o 18:00).
 
- Na ścianie pokoiku trenerskiego wisi ksero pisma do PZHL. Co to za dokument?
Robert Kalaber - To nasz protest w sprawie wszczęcia postępowania dyscyplinarnego wobec Krzysztofa Zapały, który w naszym ostatnim meczu w fazie zasadniczej w Nowym Targu uderzył Ivana Jankovicza kijem w krocze, co zostało zapisane przez lekarza w protokole zawodów. Nadmienię, że Jankovicz nie dograł spotkania do końca. Sędziowie niczego nie zauważyli, ale materiał video z tego spotkania nie pozostawia wątpliwości, że zachowanie Zapały było naganne i powinno być ukarane. Niestety...
 
- Zapała nie został przecież ukarany... 
- Jest jeszcze gorzej! Pismo wysłaliśmy 13 lutego i do dziś nawet nie uzyskaliśmy na nie odpowiedzi. Krótko mówiąc - w tym przypadku nie jestem rozczarowany brakiem kary dla Zapały, ale brakiem jakiejkolwiek reakcji ze strony Związku, negatywnej czy pozytywnej. Tymczasem w sprawie Radosława Nalewajki zarząd PZHL rzekomo zebrał się i potrafił podjąć decyzję w 20 godzin i to w środku weekendu! Wygląda na to, że my nie możemy nic, a Podhale może wszystko. Nie rozumiem tej nierówności w traktowaniu klubów ekstraligi.
 
- Za faul na Przemysławie Michalskim Radosław Nalewajka otrzymał od razu karę 5+20, a następnie dorzucono mu zawieszenie na dwa mecze. Po czym cofnięto tę decyzję. 
- PZHL musiał ją cofnąć, ponieważ była ona nieregulaminowa. Jeżeli zawodnik otrzymuje karę 5+20, to w następstwie dostaje także karę finansową. Natomiast zawieszenie na jedno lub więcej spotkań jest efektem kary 5+25. W protokole pomeczowym, pod którym podpisali się sędzia i obserwator, jest zapis o karze 5+20. Na jego podstawie bezprawnie zawieszono Radka na dwa mecze. Nasi prezesi zauważyli tę nieścisłość i interweniowali w PZHL. W efekcie na godzinę przed drugim meczem w Nowym Targu karę cofnięto i anulował ją jeden człowiek. Chyba nie trzeba tego zamieszania dodatkowo komentować.
 
- Konferencja prasowa w Nowym Targu po pierwszym meczu również była burzliwa.
- Przebieg tej konferencji oraz relacja prasowa z niej jest jednym wielkim skandalem. Zrobiono ze mnie idiotę, który sam sobie zaprzecza! Pytano mnie, czy widziałem faul Nalewajki, "bo przecież stałem metr od tej sytuacji". A ja zgodnie z prawdą odpowiedziałem, że nie widziałem całej akcji.
 
- Gospodarze raczej panu nie uwierzyli.
- To niech staną w tym miejscu, w którym ja stałem. Tam pole widzenia względem tej części tafli, na której Nalewajka sfaulował Michalskiego, ograniczają dwa słupki i banda. Dlatego z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że nie widziałem tej sytuacji! Potem zapytałem Radosława Nalewajki, czy był faul i jaki miał on charakter. Radek odparł, że grał barkiem w bark. I na tejże konferencji dokładnie tak przekazałem - sytuacji nie widziałem, ale zawodnik przekazał mi swoją wersję wydarzeń i o niej mówiłem. Tymczasem w relacji prasowej wycięto zdanie o słowach Nalewajki i na dodatek napisano, że zachowałem się "brzydko" i opowiadałem brednie. Ponadto pytano mnie też, czy Podhale powinno tę sytuację podać do sądu, więc odpowiedziałem, że to przecież nie moja kwestia i gospodarze powinni działać tak, jak uważają za stosowne. Na dodatek prowadzący konferencję żądał ode mnie przeprosin. Za co? Za faul? Przecież takich sytuacji w hokeju jest mnóstwo!
 
- Faktem jest, że Michalski wylądował w szpitalu.
- Oczywiście życzymy Przemysławowi Michalskiemu szybkiego powrotu do zdrowia i nikomu nie życzymy takich urazów. Nie mamy też pretensji o karę meczu dla Radosława Nalewajki. Natomiast stanowczo sprzeciwiam się tezie, że faul był umyślny, celowy i chamski! Tam nie było cienia premedytacji, tylko normalna walka bark w bark, w której efekcie doszło do tego nieszczęśliwego wydarzenia. Michalski ułamki sekundy wcześniej oddał krążek i nie był przygotowany na ten najazd, ale przecież nasz zawodnik nie odpowiada za to, że jego rywal uderzył głową w bandę, a następnie w lód. Nigdy nie ukrywałem, że od moich zawodników wymagam waleczności, tym bardziej w play-offach. Ale zagranie Radka nie było umyślne.
 
- Czasem jednak jest tak, że wysyła się "zadaniowego" gracza, aby "skasował" rywala.
- Nawet przyjmując taką chorą optykę - po co miałbym wysyłać jednego z najniższych i najlżejszych hokeistów "do skasowania" zawodnika grającego w czwartej piątce? Niech kibice Podhala pomyślą logicznie i bardziej skupią się na tym, aby ich ulubieńcy zastanowili się, jaką dyscyplinę chcą uprawiać. Czy ma to być hokej, czy łyżwiarstwo figurowe.
 
- To znaczy?
- Tu dotykamy kolejnej kwestii. W relacji z konferencji prasowej po pierwszym meczu napisano, że krytykowałem sędziów. Tymczasem nie miałem cienia pretensji do arbitrów, ale do zawodników Podhala, którzy symulują faule. Proszę spojrzeć na te powtórki:
 
1. ["faul" Tomasza Kulasa]: https://www.youtube.com/watch?v=tl-EOV9Bv4A
2. ["faul" Leszka Laszkiewicza]: https://youtu.be/tl-EOV9Bv4A?t=9s
4. ["faul" Dominika Pasia]: https://youtu.be/tl-EOV9Bv4A?t=15s
 
Przecież to jest żałosne, żeby tak kłaść się na tafli jak Marcin Kolusz po "ataku" Dominika Jarosza. Dorosły chłop tak symuluje i w ten sposób chce wywalczyć awans do półfinału? Co to ma być? Primabalerina czy hokeista? Niektórzy zawodnicy Podhala Nowy Targ powinni zastanowić się, czy chcą grać w hokeja, czy uprawiać łyżwiarstwo figurowe. Chociaż nie, to zły przykład. Tam też nie wolno się przewracać. To może zaproponuję coś innego - niech klub z Nowego Targu pomyśli nad zmianą nazwy na "Hollywood Nowy Targ". Wtedy będziemy wiedzieli, że gramy z aktorami. Dlatego powtórzę, że nie mam pretensji do sędziów, tylko do rywali, że zamiast grać w hokeja, to symulanctwem wymuszają kary, które potem decydują o wyniku. Zapała udaje, że jest faulowany, przez co na ławkę kar zjeżdża Leszek Laszkiewicz i musimy grać w trzech na pięciu, co zadecydowało o naszej porażce. Potem Dominik Paś rzekomo podcina faceta, a ten przewraca się nie w tą stronę, w którą powinien był się przewrócić, jeśli rzeczywiście był podcinany. Czy w Nowym Targu nie działają prawa fizyki? Takich sytuacji jest oczywiście więcej i wskazane wyżej to tylko czubek góry lodowej. Nie rozumiem tego. Ja od swoich zawodników nie wymagam symulowania. Co więcej, rywale "płaczą", że to JKH GKS Jastrzębie gra brutalnie. Proszę spojrzeć na tę sytuację:
 
 
Sędzia gwiżdże, po czym Jarosław Różański chamsko atakuje Jakuba Gimińskiego w plecy kijem trzymanym oburącz. To ma być to "charakterne" Podhale, które nam zarzuca brutalność? Wstydu nie mają. Mam ogromne pretensje do rywali o to, że zamiast grać w hokeja uciekają się do takich żałosnych zagrań.
 
- Sympatii pan tym wywiadem w Nowym Targu nie zdobędzie.
- I tak wyzywają mnie tam od najgorszych. Mam to gdzieś. Proszę ich zapytać, kiedy już przyjadą, jak się nazywają. Czy Podhale Nowy Targ, czy Hollywood Nowy Targ. Mówię poważnie.
 
- Faktem jest, że niezależnie od prawdziwej nazwy to przeciwnik prowadzi obecnie 2:0.
- Przed rokiem było podobnie. Przegrywaliśmy po dwóch spotkaniach, a następnie zwyciężyliśmy w trzecim, natomiast w czwartym doprowadziliśmy do dogrywki. Nie uznano faulu na Leszku Laszkiewiczu, a następnie dostaliśmy karę i to rozstrzygnęło o naszej porażce. Gdyby wówczas po czterech meczach było 2:2, to dalszy rozwój sytuacji byłby zupełnie inny. Teraz również zrobimy wszystko, aby wrócić do gry o półfinał. Walczymy dalej. Mamy swoje założenia i plany, które chcemy zrealizować. Wielokrotnie zdarzało się przecież tak, że drużyna przegrywająca 0:2 ostatecznie zdobywała awans. Jesteśmy przygotowani do podjęcia tej rękawicy. W dwóch pierwszych pojedynkach nie byliśmy gorsi od Nowego Targu. Zadecydowało to, że grając w podwójnej przewadze w niedzielę nie potrafiliśmy pokonać Przemysława Odrobnego. Z kolei rywal dokonał tego w sobotę i dzięki temu odniósł sukces.
 
- Czy w Jastrzębiu znajdziemy patent na "Wiedźmina"?
- Jestem pewien, że tak. Myślę, że w niedzielę Odrobnemu dopisało wiele szczęścia. To jest oczywiście bardzo dobry bramkarz, ale bazuje głównie na swoich warunkach fizycznych. Sądzę, że jeśli "napoczniemy" go, czyli strzelimy tę pierwszą bramkę, to potem będzie już z górki. Wiem, że przeciwnik czuje przed nami respekt. I słusznie. Natomiast faktem jest, że w Nowym Targu zabrakło nam skuteczności, ponieważ takie sytuacje jakie mieli Leszek Laszkiewicz czy Tomasz Kominek bezwzględnie należy wykorzystywać. Czasem rzeczywiście przegrywamy przez sędziów. Ale jeśli sami nie strzelamy bramek, to możemy być wściekli tylko i wyłącznie na siebie.
 
- W Nowym Targu nasz zespół mógł liczyć na wsparcie grupy kibiców. Zapewne życzyłby pan sobie podobnej sytuacji na Jastorze.
- Oczywiście. Przecież gramy właśnie dla nich. Szanujemy każdego kibica i o każdego walczymy. Chcemy sprawiać wam radość i zrobimy wszystko, aby nasza przygoda z play-offami nie zakończyła się na Nowym Targu. Możecie być o tym przekonani. Dziękujemy tej grupie fanów, która dojechała na obiekt Podhala i prosimy o jeszcze więcej. Gdy zawodnicy czują wasz doping, to po prostu lepiej im się gra.
 
- Jeśli wygramy w środę i w czwartek to znów będzie pan musiał odwiedzić "Hollywood"...
- Kompletnie o tym nie myślę. Skupiam się wyłącznie na najbliższym meczu. Dziś myślę o środowym, a po nim zacznę myśleć o czwartkowym. Znamy aktualny rezultat i wiemy, czego od nas oczekują kibice i czego sami oczekujemy od siebie. Chcemy, żeby wynik ćwierćfinału rozstrzygnął się na lodzie i w grze fair play. Niech po prostu wygra lepszy.
 

rozm. mg

KOMENTARZE

  • Do Zawodnik | 02/03 godz. 13:15

    Taki gieroj byłeś, a w Jastrzębiu dwa razy bęcki. Przypomnij sobie waszego trenera Ziętarę, jakie cyrki odstawiał, nie tylko w meczach z JKH. W cudzym oku widzisz słomkę, a w swoim belki nie dostrzegasz.

  • | 28/02 godz. 16:16

    JKH GKS Jastrzębie !!!

  • | 28/02 godz. 14:31

    Nikt tu zawodników nie wyzywa , tak to tylko u was wzywają

  • Gieksiarz | 28/02 godz. 14:15

    JKH do boju. Jesteśmy z wami

  • Zawodnik | 28/02 godz. 14:08

    Fajnie jest obrażać przeciwnika tylko dlatego że jest lepszy i ma historię a nie jak jakieś Jastrzębie

  • | 28/02 godz. 13:55

    Ja apeluje zeby ich nie wpuszczać,miejsce bydła to obora

  • | 28/02 godz. 11:46

    Jazda z góralami oni tylko na dutki patrzą a w sporcie to tylko udawac umią że są ferplej .JAZDA Z GÓRALAMI DO BOJU JKH

  • | 28/02 godz. 11:06

    Do podhala idż sobie lepiej na betony u nas na lodowisku bo za takie wypowiedzi może być ostro .Apeluje do ochrony aby kibice z podchala zostali wpuszczeni na sektor gości za ich boksem żeby nie było jakiś zajść.

  • yoko | 28/02 godz. 10:32

    Do Podhala- wiecie co to kultura?nawet na forun hokej netu jej nie macie dla was kultura to tabu

  • | 28/02 godz. 09:16

    Ty barani bobku z Podhala obejrzy te filmiki z tymi waszymi marnymi aktorzynami.

  • Roy | 28/02 godz. 08:49

    Dobry komentarz Panie Trenerze.

  • Podhale | 28/02 godz. 08:03

    Tym wywiadem chce podgrzać atmosferę bo na lodzie mu nie idzie.. Zobaczymy co będzie bredził po dzisiejszym spotkaniu. W nt może liczyć na królewskie powitanie. Hej hej Podhale!

  • Inkwizytor | 28/02 godz. 07:27

    Niestety ale drużyny grające w żółtych koszulkach w tym sezonie są mocno faworyzowane przez sędziów. Jak ktoś jeździ lub ogląda mecze w tv to wie o czym mówię.

  • pieter | 27/02 godz. 22:59

    Kalaber weż przetrzyj okulary

  • Patryk | 27/02 godz. 22:49

    Ludzie! Opanujcie się w końcu! Mówię tutaj o wszystkich „kibicach” z Podhala. Gdyby nie to ze Radek trafił na synka prezeski to nie byłoby żadnej afery. Potwierdzili już wszyscy ludzie którzy są od potwierdzania takich spraw ze było to regulaminowe zagranie wszyscy którzy myślą inaczej po prostu się ośmieszają bo pokazują ze tak naprawdę nie znają się na hokeju. Zejdzie już z tego chłopaka bo zrobił kawał dobrej roboty w swojej drużynie był na kadrze i prywatnie (rozmawiałem z nim raz po sezonie) wydaje się dobrym człowiekiem. Nie zasłużył na takie gowno jakie mu robicie. Tak właśnie traci sie dobrze zapowiadających się zawodników - korupcja i układzikami. Jest to dobry przykład jak media potrafią w minutę zniszczyć czy jest to słuszne czy nie. Brawo Kalaber!!!!!

  • | 27/02 godz. 22:03

    Objawił sie jakis Bruce Lee,jeden z najniższych w lidze kładzie zawodnika 182cm i 85kg

  • trololo | 27/02 godz. 22:02

    słusznie prawi polać mu

  • Yoko | 27/02 godz. 21:54

    Panie trenerze Hollywood po obejrzeniu tych filmików to to jest Bollwood.

  • Bruce Lee | 27/02 godz. 21:34

    Panie Kalaber mówi Pan o Podhalu, że to Hollywood a o panu krąży opinia, że lubicie wymyślać dobre bajki :D

  • | 27/02 godz. 21:19

    Super artykuł Panie Mariuszu

  • jasnet.pl | 27/02 godz. 20:19

    Komentarze do tego tekstu zostały wyłączone!
    Minął okres dodawania komentarzy.

Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie. Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies
Zamknij X