Dzisiaj jest: sobota, 18 sierpnia 2018   Imieniny: Bronisław, Helena, Laura

więcej ›

SPORT

Piłka nożna



I liga - jesień 2018

21.07Wigry Suwałki (d)1:2
28.07Raków Cz-wa (w)2:2
04.08Niepołomice (d)0:2
11.08Chojniczanka (d)0:0
17.08Odra Opole (w)19:00
22.08Chrobry Głogów (d)20:00
25.08GKS Katowice (w)-:-
01.09Nieciecza (d)17:00
08.09Stomil Olsztyn (d)16:00
15.09Garbarnia Kraków (d)15:00
22.09Stal Mielec (w)-:-
29.09Warta Poznań (d)15:00
06.10Bytovia Bytów (w)-:-
13.10Podbeskidzie (d)18:00
20.10ŁKS Łódź (w)-:-
27.10GKS Tychy (d)17:00
03.11Sandecja N. Sącz (w)-:-
10.11Wigry Suwałki (w)-:-
17.11Raków Cz-wa (d)17:00
24.11Niepołomice (w)-:-
01.12Chojniczanka (w)-:-


Tabela - I liga

1. Raków Częstochowa 4 7 7:4
2. Bytovia Bytów 4 7 6:3
3. Warta Poznań 3 7 3:1
4. ŁKS Łódź 4 7 3:2
5. Odra Opole 4 7 5:4
6. Puszcza Niepołomice 4 6 3:4
7. Chojniczanka 4 6 6:5
8. Stal Mielec 4 6 4:3
9. Chrobry Głogów 4 5 2:2
10. GKS Tychy 4 5 5:5
11. Sandecja Nowy Sącz 4 5 4:4
12. Wigry Suwałki 4 5 5:5
13. Stomil Olsztyn 3 4 3:2
14. BB Nieciecza 4 4 5:6
15. Podbeskidzie 4 4 3:5
16. GKS Katowice 4 4 2:3
17. GKS Jastrzębie 4 2 3:6
18. Garbarnia Kraków 4 2 1:6
       

 


Informacje o klubie
Rok założenia: 1961 (Górnik Jastrzębie), 2010 (GKS 1962)
Barwy: zielono-czarno-żółte
Adres: ul. Harcerska 14B, 44-335 Jastrzębie Zdrój
Obiekt: Stadion Miejski, ul. Harcerska 14B
Rozgrywki: I liga

Prezes: Dariusz Stanaszek
Trener: Jarosław Skrobacz
II trener: Jan Woś
Trener bramkarzy: Sławomir Królczyk
Trener prz.fiz.: Damian Zawierucha
Kierownik drużyny: Kamil Błachut
Fizjoterapeuta: Natalia Sajdak

Kadra:
Bramkarze: Grzegorz Drazik, Bartosz Szelong, Mateusz Kurzanowski
Obrońcy: Dawid Gojny, Kacper Kawula, Dominik Kulawiak, Oskar Mazurkiewicz, Piotr Pacholski, Przemysław Pastuszak, Patryk Skórecki, Kamil Szymura, Damian Zajączkowski
Pomocnicy: Faril Ali (Ukr) Tomasz Dzida, Krzysztof Gancarczyk, Bartosz Jaroszek, Szymon Kuś, Bartosz Semeniuk, Patryk Skórecki, Maciej Spychała, Dominik Szczęch, Piotr Trąd, Damian Tront, Dawid Weis
Napastnicy: Kamil Adamek, Tomasz Dzida, Kamil Jadach, Adam Żak

« powrót

ZAPOWIEDZI

2018-08-22

GKS Jastrzębie - Chrobry Głogów

6. kolejka I ligi piłkarskiej

Skoczów

więcej »

2018-08-24

JKH GKS Jastrzębie - GKS Tychy

Hokejowy mecz sparingowy

Skoczów

więcej »

2018-09-15

Jastrzębska Dziesiątka

Bieg masowy na dystansie 10 km ulicami miasta

Skoczów

więcej »

więcej zapowiedzi

PUBLICYSTYKA

To kiedy pijemy?

Tak rok temu w Legnicy cieszyli się kibice GieKSy z awansu do II ligi
Fot. Jan Kalinowski (baron)
 
Tytułowe słowa zwykle padają w męskim gronie przyjaciół (a w szczególności kibiców wszelakich dyscyplin), gdy zbliża się albo moment wielkiego odprężenia, albo wielkiego świętowania. W tym pierwszym przypadku sytuację określa kalendarz i aktualnie panująca pogoda. Znajdujemy się akurat w samym środku wyjątkowo długiej "majówki", stąd wyszukiwanie akuratnych przykładów wydaje się zbędne. Drugi z przypadków jest natomiast zdeterminowany przez inne czynniki, w których aura nie gra już żadnej roli. Choćby z nieba zamiast deszczu spadły żaby, to żaden szanujący się kibic nie powie, że zaczeka z okolicznościową imprezą na lepsze czasy. Wtedy właśnie obowiązuje zasada "żyj chwilą", niczym po narodzeniu potomka. Inna sprawa, że wiekopomne sukcesy jastrzębskiego futbolu zdarzają się raz na kilka bądź kilkanaście lat, więc okazja do "pępkowego" w gronie znajomych pojawia się znacznie częściej.
 
Odnosząc się do tytułu i powyższego wstępu - na 99,9% kibiców jastrzębskiej GieKSy czeka w najbliższym czasie właśnie takie świętowanie. Do zakończenia rozgrywek II ligi pozostał bowiem już tylko nieco ponad miesiąc. 2 czerwca piłkarze trzeciego frontu zakończą sezon 2017/2018 i udadzą się na zasłużony wypoczynek. Tak wczesna data finiszu szczebla centralnego jest rzecz jasna związana z rozpoczynającymi się 14 czerwca Mistrzostwami Świata w Rosji, na których nie zabraknie reprezentacji Polski z jastrzębianinem Kamilem Glikiem jako filarem naszej defensywy. Zanim jednak Władimir Władimirowicz wystrzałem w nieznanym jeszcze kierunku da sygnał do rozpoczęcia Mundialu, kibice GKS Jastrzębie będą liczyć na powrót swoich wątrób do pełnej formy po upojnym świętowaniu powrotu ulubieńców na zaplecze ekstraklasy.
 

Pytanie na chwilę obecną nie brzmi bowiem, "czy" GieKSa awansuje do I ligi, ale "kiedy". Co do tego nie mają wątpliwości nie tylko dyżurni optymiści z Harcerskiej, ale i trenerzy przeciwników ekipy Jarosława Skrobacza, którzy oficjalnie na pomeczowych konferencjach prasowych deklarują, że grali z zespołem, który "już awansował". Można zresztą podejrzewać, że nawet archetypowy i anonimowy hejter, udzielający się w komentarzach na naszym portalu, nie bierze na poważnie scenariusza, w którym naszych piłkarzy może zabraknąć wśród trzech najlepszych drużyn II ligi. Dlatego nawet domowe porażki GieKSy z Wartą Poznań i Radomiakiem Radom nie spowodowały "wybicia szamba" pod newsem dotyczącym spotkania, a co najwyżej delikatne uniesienie się pokrywy kanalizacyjnej. 
 
Warto w związku z tym zadać pytanie, jakie warunki muszą jeszcze zostać spełnione i na kiedy piłkarze oraz kibice GieKSy powinni szykować szampany. Na dzień 30 kwietnia, czyli po 28. kolejce spotkań, w tabeli II prowadzi GKS Jastrzębie (58 pkt.) przed ŁKS Łódź (49 pkt.), Radomiakiem Radom (47 pkt.), Wartą Poznań (47 pkt.), Olimpią Elbląg (43 pkt.), Siarką Tarnobrzeg (41 pkt.) i Garbarnią Kraków (40 pkt.). Do I ligi awansują bezpośrednio trzy pierwsze drużyny, natomiast czwarta zagra w barażach z 15. ekipą zaplecza ekstraklasy (obecnie jest to Górnik Łęczna). Biorąc pod uwagę zdrowy rozsądek (a nie jedynie matematykę) z grona ekip, które mogą zagrozić GieKSie należy wykluczyć Olimpię, Siarkę i Garbarnię, skupiając się na ŁKS-ie, Radomiaku i Warcie. Krótko mówiąc - na tym momencie, w którym czwarty zespół w tabeli straci nawet iluzoryczną szansę na dogonienie Kamila Jadacha i jego kolegów z drużyny.
 
Ściąga - kto, z kim i kiedy?

1 maja 2018 - zaległe
ŁKS Łódź - Stal Stalowa Wola (17:30)
MKS Kluczbork - Warta Poznań (16:00)

5 maja 2018
Garbarnia Kraków - GKS Jastrzębie (17:00)
Wisła Puławy - ŁKS Łódź (17:00)
Radomiak Radom - Znicz Pruszków (17:00)
Warta Poznań - Olimpia Elbląg (16:00)

9 maja 2018
GKS Jastrzębie - Siarka Tarnobrzeg (17:30)
ŁKS Łódź - Radomiak Radom (17:30)
GKS Bełchatów - Warta Poznań (19:00)

12-13 maja 2018
Rozwój Katowice - GKS Jastrzębie (12 maja, 17:00)
Garbarnia Kraków - ŁKS Łódź (13 maja, 17:00)
Radomiak Radom - Olimpia Elbląg (13 maja, 17:00)
Wisła Puławy - Warta Poznań (12 maja, 18:00)

16 maja 2018 - zaległe
GKS Bełchatów - GKS Jastrzębie (19:00)
Błękitni Stargard - ŁKS Łódź (17:00)

19 maja 2018 
GKS Jastrzębie - Legionovia Legionowo (18:00)
ŁKS Łódź - Siarka Tarnobrzeg (18:00)
Warta Poznań - Radomiak Radom (17:00)

26 maja 2018
ROW Rybnik - GKS Jastrzębie (17:00)
Rozwój Katowice - ŁKS Łódź (17:00)
Radomiak Radom - Wisła Puławy (18:00)
Garbarnia Kraków - Warta Poznań (17:00)

1-2 czerwca 2018
GKS Jastrzębie - Gwardia Koszalin (2 czerwca, 18:00)
ŁKS Łódź - Legionovia Legionowo (1 czerwca, 18:00)
GKS Bełchatów - Radomiak Radom (2 czerwca, 18:00)
Warta Poznań - Siarka Tarnobrzeg (2 czerwca, 17:00)
 

Analizując powyższe zestawienie oraz tabelę należy mieć na uwadze najistotniejszy czynnik, który decyduje o kolejności w tabeli w przypadku równej liczby punktów, a tym jest bilans bezpośrednich spotkań. Tylko w przypadku rywalizacji GKS Jastrzębie - ŁKS Łódź (1:0, 1:1) mamy tu bowiem do czynienia z handicapem podopiecznych Jarosława Skrobacza. W dwóch pozostałych górą są Radomiak (1:2, 1:1) oraz Warta (0:2, 0:1).
 
A zatem po kolei. Na dzień 30 kwietnia GieKSa potrzebuje jeszcze ośmiu punktów, aby zapewnić sobie awans, przy czym ten wymóg jest bardzo płynny, a to z uwagi nie tylko na konieczność odrobienia zaległości przez drugoligowców, ale również z powodu czekających nas jeszcze meczów ŁKS Łódź - Radomiak Radom (9 maja, 17:30) oraz Warta Poznań - Radomiak Radom (19 maja, 17:00). Siłą rzeczy rywale jastrzębian będą więc tracić punkty i wykrwawiać się w pojedynkach między sobą, a to ułatwia sprawę awansu, zarazem jednocześnie "komplikując" nasze wyliczenia i dodając im kolejnych niewiadomych.
 
W najlepszym możliwym scenariuszu awans do I ligi świętować będziemy już 9 maja ok. 19:15, czyli po zakończeniu domowego spotkania GieKSy z Siarką Tarnobrzeg. Abyśmy jednak "Dzień Zwycięstwa" za czasów słusznie minionych znów zaznaczali na czerwono w kalendarzu, nasz zespół musiałby w pojedynkach z Garbarnią w Krakowie oraz wspomnianą Siarką u siebie zdobyć co najmniej dwa punkty (czyli dwukrotnie zremisować lub przynajmniej jeden z tych meczów wygrać), a jednocześnie Radomiak Radom nie może zdobyć ani jednego punktu w starciach ze Zniczem Pruszków u siebie oraz ŁKS-em Łódź na wyjeździe. Jeśli GieKSa zdobędzie trzy punkty w starciach z Garbarnią i Siarką, to zapewni sobie awans przy wywalczeniu przez Radomiak w obu tych starciach łącznie tylko jednego punktu. Trzeba jednak przyznać, że taki rozwój wypadków jest stosunkowo mało prawdopodobny. Gubiący dotychczas masowo punkty Radomiak, uskrzydlony zmianą trenera i zwycięstwem przy Harcerskiej, powinien wygrać na własnych śmieciach ze Zniczem Pruszków. Przy takim rozwoju wypadków GieKSa musi z Garbarnią i Siarką zdobyć komplet punktów, a radomianie nie mogą wywieźć trzech punktów z Łodzi. "Tylko" tyle.
 
Nasuwa się pytanie, dlaczego w tym wyliczeniu nie bierzemy na razie pod uwagę Warty Poznań, która obecnie ma tyle samo punktów, co drużyna z Radomia. Otóż poznaniacy w dniu 9 maja grają w Bełchatowie o 19:00 (a Radomiak w Łodzi o 17:30), co z kolei oznacza, że wynik ich spotkania będziemy znali nieco później. Przy założeniu, że scenariusz "radomski" nie wypali, a Warta potknie się na MKS Kluczbork i Olimpii Elbląg, to istnieje możliwość odłożenia świętowania zaledwie o półtora godziny w oczekiwaniu na korzystny rozwój sytuacji na GIEKSA Arenie. Należy jednocześnie przyznać, że jest to scenariusz bardziej prawdopodobny. MKS Kluczbork, choć znajduje się "pod kreską", to przegrał u siebie tylko dwa razy w tym sezonie (co ciekawe, z GieKSą i ŁKS-em). Z kolei Olimpia Elbląg nie ukrywa ochoty na dołączenie do grona zespołów premiowanych awansem i w Poznaniu zapewne zrobi wszystko, aby swoje nadzieje przedłużyć. Krótko mówiąc - szanse na to, że po 5 maja Warta będzie miała na swoim koncie 53 punkty są dość ograniczone.
 
Istnieje jeszcze jeden, tym razem już tylko matematycznie możliwy scenariusz awansu w dniu 9 maja, oparty o trzy kolejne porażki ŁKS-u Łódź. Ale chyba możemy odpuścić sobie tę analizę.
 
Jeżeli powyższe scenariusze nie dojdą do skutku, to trzeba będzie przesunąć świętowanie o kilka dni. Będzie to o tyle "niekorzystne", że kolejne dwa spotkania piłkarze GieKSy rozegrają na wyjazdach, mierząc się 12 maja na Brynowie z Rozwojem oraz cztery dni później w zaległym starciu z GKS Bełchatów (które miało odbyć się w połowie marca, ale nad Polskę dotarła wówczas rosyjska zima). Wiele wskazuje na to, że właśnie wówczas podopieczni Jarosława Skrobacza postawią "kropkę nad i", ponieważ biorąc pod uwagę dotychczasowe męczarnie czołówki z resztą zespołów trudno oczekiwać nagle masowego zdobywania punktów przez Wartę i Radomiak. Zakładając jednak niekorzystny scenariusz, a zatem "buksowanie w piachu" GieKSy, podobne do tego sprzed roku, to dniem świętowania awansu byłby 19 maja, kiedy to na Harcerskiej zamelduje się zajmująca obecnie ostatnie miejsce Legionovia Legionowo (początek o 18:00). Co więcej, tego samego dnia Warta Poznań zagra u siebie o 17:00 z Radomiakiem i, o ile nie zmienią się godziny rozpoczęcia pojedynków, w przerwie spotkania przy Harcerskiej będziemy już znali rezultat starcia ze stolicy Wielkopolski.
 

Na koniec należy dodać, że w obecnym formacie jednej grupy trzeci poziom rozgrywkowy funkcjonuje od sezonu 2014/2015. Wcześniej mieliśmy do czynienia z dwiema grupami (zachodnią i wschodnią), co doskonale pamiętamy z sezonu 2009/2010, gdy GieKSa po spadku z zaplecza ekstraklasy z powodów licencyjnych (podopieczni nieżyjącego już Jerzego Wyrobka wygrali przecież baraże ze Startem Otwock) została przydzielona do grupy wschodniej, choć województwo śląskie de facto znajduje się w strefie zachodniej. Szkoda nawet wspominać tamten okres. Tak czy inaczej, bieżący sezon jest czwartym, w którym do I ligi awansują trzy pierwsze zespoły II ligi, natomiast czwarty otrzymuje szansę promocji poprzez baraże. W sezonie 2014/2015 w pierwszej trójce znalazły się MKS Kluczbork (59 pkt.), Zagłębie Sosnowiec (58 pkt.) i Rozwój Katowice (57 pkt.), a czwarty był Raków Częstochowa (57 pkt.). W sezonie 2015/2016 na II-ligowym podium były ekipy Stali Mielec (69 pkt.), Znicza Pruszków (64 pkt.) i GKS Tychy (59 pkt.), zaś czwartą lokatę zajęła Wisła Puławy (57 pkt.). Z kolei w poprzednim sezonie, czyli 2016/2017, wiodący tercet tworzyły: Raków Częstochowa (71 pkt.), Odra Opole (71 pkt.) i Puszcza Niepołomice (62 pkt.), a Radomiak Radom (56 pkt.) zagrał w barażach, gdzie lanie sprawiła mu Bytovia Bytów (0:4, 0:2). Z historii najnowszej trzeciego frontu jasno zatem wynika, że nawet aktualny dorobek GieKSy (58 pkt.) mógłby wystarczyć do awansu. Warto zarazem rzucić okiem na jeszcze jedną statystykę, a mianowicie wygląd czołówki tabel za wspomniane sezonu po 28. kolejce spotkań (czyli tak jak obecnie). Wnioski? Taki sam dorobek, jak obecnie GieKSa, miały w tym czasie jedynie Stal Mielec w 2016 roku oraz Raków Częstochowa w 2017 roku. O punkt więcej miała jedynie przed rokiem Odra Opole. Potem jest "długo, długo nic". Wszystkie inne zespoły, które uzyskały awans do I ligi, w tym okresie dobijały dopiero do granicy 50 punktów.
 
Przypomnijmy, że po raz ostatni ekipa z Harcerskiej awansowała na zaplecze ekstraklasy 26 maja 2007 roku po historycznym zwycięstwie z GKS Katowice (3:2). Miało to miejsce za trenerskiej kadencji Piotra Rzepki, gdy w naszym zespole grali m.in. Maciej Małkowski (obecnie filar walczącej o ekstraklasowy byt Sandecji Nowy Sącz), Tomasz Foszmańczyk (dziś walczący o awans w szeregach tychże Katowic), Tomasz Ciemięga (aktualnie trener Granicy Ruptawa), Robert Żbikowski (obecnie szkoleniowiec LKS Krzyżanowice, który w sobotę wygrał z Granicą Ruptawa) czy Mariusz Adaszek (później m.in. gwiazda... reklam). Po zakończeniu tamtej pamiętnej derbowej wojny nasze miasto długo nie kładło się spać, świętując powrót po całych siedemnastu latach tułania się po III i IV lidze. 
 
Z niecierpliwością czekamy na powtórkę tamtego szaleństwa.
 

mg

KOMENTARZE

  • Real | 03/05 godz. 20:02

    Chodzę na GKS od ... kiedy sa na harcerskiej , jakieś 28 lat - oczywiście z przerwami na prace zarobkowa za granica . Cieszy buzie atmosfera wokół klubu - całe rodziny z dziećmi , GKS stał się sposobem i identyfikacja z miastem .
    Martwi ciagle kulawa organizacja wpuszczania na stadion ... w ogóle stadion martwi - dla wielu z nas to „nowy stadion” ale prawdę mówić sam nie wiem co jest w nim nowego poza tym, ze powstał po tym na Kasztanowej ( kościelnej ...? ) . Dla mnie GKS może grać w ostatniej grupie ostatniej ligi i tak przyjdę na mecz - mimo iż wielu może naswac mnie piknikiem , wspieram klub jak i gdzie mogę wiec panowie „myniarze” nie każcie mi wstawać i śpiewać bo czasem mi się nie chce .

  • Duchu | 01/05 godz. 18:01

    Mariusz, proponuje bys napisal felieton traktujacy o tym jakie sa rokowania na sezon w pierwszej lidze jako beniaminek. Porownanie do rywali, prognozy, moze tez kwestie kosztow funkcjonowania na tym szczeblu.

  • jasnet.pl | 30/04 godz. 16:57

    Komentarze do tego tekstu zostały wyłączone!
    Minął okres dodawania komentarzy.

Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie. Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies
Zamknij X