Dzisiaj jest: wtorek, 23 października 2018   Imieniny: Ignacy, Marcelina, Teodor

więcej ›

SPORT

Alpinizm

Baseball

Biegi

Boks

Futsal

Hokej

Judo

Karate

Kolarstwo

Koszykówka

Morsowanie

Narciarstwo

Olimpiady specjalne

Piłka nożna

Pływanie

Pływanie w płetwach

Rajdy samochodowe

Rekreacja

Siatkówka

Siatkówka plażowa

Sporty walki

Szachy

Taekwondo

Tenis

Tenis stołowy

Żeglarstwo

Inne

ZAPOWIEDZI

2018-10-24

GKS Jastrzębie - Podbeskidzie Bielsko-Biała

14. kolejka Fortuna I ligi

Jastrzębie-Zdrój

więcej »

2018-10-26

JKH GKS Jastrzębie - Cracovia Kraków

Polska Hokej Liga

Jastrzębie-Zdrój

więcej »

2018-10-28

GKS Jastrzębie - GKS Tychy

16. kolejka Fortuna I ligi

Jastrzębie-Zdrój

więcej »

2018-11-17

GKS Jastrzębie - Raków Częstochowa

19. kolejka Fortuna I ligi

Jastrzębie-Zdrój

więcej »

więcej zapowiedzi

PUBLICYSTYKA

Samobój Glika na Śląskim

Piłkarska reprezentacja Polski przegrała na Stadionie Śląskim w czwartkowy wieczór 2:3 z Portugalią w ramach rozgrywek Ligi Narodów. Biało-czerwoni ponieśli tym samym pierwszą porażkę w tej imprezie. Na listę strzelców w tym spotkaniu wpisał się jastrzębianin Kamil Glik, ale niestety było to pechowe trafienie samobójcze.

W 42. minucie przy stanie 1:1 Rafa Silva otrzymał znakomite podanie za plecy naszych obrońców, którzy wyraźnie zaspali w  tej sytuacji (i nie tylko w tej...). Portugalczyk wyszedł sam na sam z Łukaszem Fabiańskim, a następnie minął go i zapewne sam umieściłby piłkę w siatce, gdyby nie interwencja Glika. Pochodzący z Przyjaźni obrońca AS Monaco starał się ratować sytuację rozpaczliwym wślizgiem, ale nie zdołał wybić piłki na rzut rożny i futbolówka przy słupku wpadła do siatki. Należy powtórzyć, że nawet gdyby Kamil Glik nie zdołał dogonić Portugalczyka, ten i tak strzeliłby bramkę.

Bramki dla reprezentacji Polski strzelili: będący ostatnio w wybornej formie Krzysztof Piątek (który ładuje gola za golem dla włoskiej Genui), a także Jakub Błaszczykowski, który ustalił wynik w 77. minucie i zamknął zapewne usta części swoich krytyków. Tym samym 11 października nie okazał się tym razem dniem chwały polskiego futbolu, jak to miało miejsce w 2006 (z Portugalią), 2008 (z Czechami) i 2014 (z Niemcami).

11 października 2018, Chorzów, 20:45
Polska - Portugalia 2:3 (1:2)
Bramki: Piątek 18, Błaszczykowski 77 - Andre Silva 31, Glik 42 (sam.), Bernardo Silva

 

mg

KOMENTARZE

  • ech | 14/10 godz. 14:22

    ...starał się jak mógł. Stał w takim miejscu, że nie było szans obronić i tyle.

  • Do Anka Pisanka | 14/10 godz. 12:57

    Aleś wymyśliła. Myślisz, że tu są sami analfabeci? No to Aniu powtórz: "Chrząszczyrzewoszczyce".

  • Widz naoczny | 12/10 godz. 15:52

    Do Anka Pisanka: w takim razie Twój teść najwyraźniej też był w "wirze obowiązków domowych", skoro twierdzi, że nasi zagrali świetnie. Chyba, że chodziło mu o Portugalie :-D ...
    Kamil tylko próbował ratować sytuację wynikającą z błędu obrony parę sekund wcześniej...

  • nie oglądałem | 12/10 godz. 15:32

    z zasady tak jest że obrońca kiedyś trafi samobója ważne jest żeby się to nie powtarzało, więc Gliku nie ma co się łamać a do drużyny trzeba jeszcze wprowadzić coś świeżego jest Piątek ale czegoś jeszcze brakuje jeszcze jakiejś młodej krwi rządnej walki i trenera z głową bo są zawodnicy którzy nie powinni już grać w reprezentacji miedzy innymi Krychowiak chodzi jak p..... za przeproszeniem po boisku

  • Anka Pisanka | 12/10 godz. 13:37

    Meczu nie widziałam bo z zasady nie oglądam rzeczy, na wynik których nie mam wpływu. Po prostu szkoda czasu. Mimo tego sercem byłam z naszymi, ale ciałem w wirze obowiązków domowych. Kamil Glik winien, czy nie wienien, zastanawia mnie jednak coś zupełnie innego. Jak to jest, że kiedy nasza drużyna wygrywała to wszyscy kibice podniecali się, zachwalając m.in. Kamila, czuli się Jastrzębianami, niemal wznosili - uwaga, teraz nastąpi trudne słowo - peany na jego cześć, a teraz najchętniej to wszyscy, jak jeden mąż, utopiliby go w łyżce wody. Mój teść twierdzi, że mecz był świetny, nasza drużyna grała znakomicie, właściwie to do niczego nie można się było doczepić, pojawiło się jednak jedno "tylko", mianowicie tylko wyniku zabrakło. A poza tym wszystko w jak najlepszym porządku ;-)

  • | 12/10 godz. 13:27

    Cala obrona ,nie tylko, zagrala fatalnie,nie ma postepu od mundialu,jedyna nadzieja to Piatek....

  • Kibic z krwi | 12/10 godz. 13:23

    Przynajmniej jakąś bramkę w końcu zdobył

  • | 12/10 godz. 12:43

    Gdyby nie zostawili chłopa na wolnym polu to by nie dostali piłki za kołnierz. Glik też tu był winny więc próbował naprawić własny błąd. Tyle w temacie. Obejrzyjcie cała akcję, a nie końcówkę.

  • | 12/10 godz. 12:29

    Zabrakło pół metry i piłka minęłaby bramkę. Wtedy byście się zachwycali jaki to on jest super.

  • Penix | 12/10 godz. 11:14

    A mówiłem za jest słaby podniecali się że gra w monaco a gdzie jest 18 miejsce na 20 haha

  • menel | 12/10 godz. 10:20

    Deuter
    a kiedy nasi piłkarze byli w formie?
    polskie orły bez skrzydeł

  • zbychu | 12/10 godz. 10:15

    znawcy piłki nożnej z tego co widzę to tylko nick alfons oglądał mecz co innego strzelać w bramkę co innego bronic a czasami się zdarza nabita piłka który myli bramkarza trzeba to rozdzielacz

  • | 12/10 godz. 09:20

    Ma chłopina kłopoty z orjętacją w terenie.

  • M | 12/10 godz. 09:00

    Brawo Blik !!! tyle jest warta nasz piłka

  • alfons | 12/10 godz. 08:21

    Przecież on to próbował ratować a nie strzelał...

  • Deuter | 12/10 godz. 07:04

    Coś ostatnio chłopak jest kompletnie bez formy zresztą nie tylko on

DODAJ KOMENTARZ

Twoje imię:

Komentarz:

akceptuję regulamin

Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie. Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies
Zamknij X