Dzisiaj jest: czwartek, 5 grudnia 2019   Imieniny: Edyta, Kryspin, Saba

więcej ›

SPORT

Siatkówka




PlusLiga 2019/2020 - terminarz
26.10 Visła Bydgoszcz (w)3:0
30.10 Cuprum Lubin (d)3:0
03.11 ZAKSA Kędzierzyn (d)0:3
06.11 MKS Będzin (w)3:0
09.11 Projekt Warszawa (d)0:3
12.11 AZS Olsztyn (d)0:3
15.11 Ślepsk Suwałki (d)3:0
19.11 Visła Bydgoszcz (d)3:2
22.11 Warta Zawiercie (d)3:0
27.11 Czarni Radom (w)3:1
30.11 Skra Bełchatów (d)3:2
06.12 Resovia Rzeszów (w)20:30
14.12 GKS Katowice (d)14:45
21.12 Trefl Gdańsk (w)-:-
22.01 ZAKSA Kędzierzyn (w)-:-
25.01 Onico Warszawa (w)-:-
01.02 Ślepsk Suwałki (w)-:-
05.02 Cuprum Lubin (w)-:-
08.02 Trefl Gdańsk (d)-:-
15.02 Warta Zawiercie (w)-:-
22.02 Czarni Radom (d)-:-
26.02 Skra Bełchatów (w)-:-
29.02 Resovia Rzeszów (d)-:-
07.03 GKS Katowice (w)-:-
18.03 AZS Olsztyn (w)-:-
21.03 MKS Będzin (d)-:-

CEV Liga Mistrzów
11.12 Halkbank Ankara (d)18:00
19.12 VC Maaseik (d)18:00
18.01 Zenit Kazań (w)-:-
29.01 Halkbank Ankara (w)17:30
12.02 Zenit Kazań (d)-:-
19.02 VC Maaseik (w)20:30

PlusLiga 2019/2020

1. ZAKSA Kędzierzyn 9 24 8-1
2. Verva Warszawa 9 22 8-1
3. Jastrzębski Węgiel 11 22 8-3
4. Skra Bełchatów 9 19 6-3
5. Warta Zawiercie 10 18 6-4
6. AZS Olsztyn 8 16 6-2
7. Czarni Radom 10 15 5-5
8. Trefl Gdańsk 7 13 5-2
9. GKS Katowice 9 11 3-6
10. Cuprum Lubin 10 8 3-7
11. Resovia Rzeszów 9 8 2-7
12. Ślepsk Suwałki 7 6 2-5
13. Visła Bydgoszcz 9 4 0-9
14. MKS Będzin 7 0 0-7
       
Informacje o klubie
Rok założenia: 1949 (LZS Jastrzębie), 1961 (Górnik Jastrzębie; od 1963 Górnik Jas-Mos; od 1970 GKS Jastrzębie; od 1991 KS Jastrzębie-Borynia; od 2004 Jastrzębski Węgiel)
Barwy: pomarańczowo-biało-czarne
Adres: al. Jana Pawła II 6, 44-335 Jastrzębie-Zdrój
Obiekt: Hala Widowiskowo-Sportowa, ul. Jana Pawła II 6
Rozgrywki: Siatkarska PlusLiga

Prezes: Adam Gorol
Trener: Slobodan Kovać (Srb)
Asystent trenera: Leszek Dejewski
Trener przyg. fiz.: Luke Reynolds (Aus)
Scoutman: Bogdan Szczebak
Fizjoterapeuta: Bartosz Celadyn

Kadra:
Przyjmujący: Dominik Depowski, Tomasz Fornal, Christian Fromm (Ger) [1], Julien Lyneel (Fra) [8], Wojciech Szwed
Rozgrywający: Lukas Kampa (Ger) [10], Raphael Margarido (Bra)
Środkowi: Jurij Gladyr (Ukr), Piotr Hain [16], Michał Szalacha, Graham Vigrass (Can)
Atakujący: Dawid Konarski [6], Jakub Bucki [5]
Libero: Jakub Popiwczak [3], Paweł Rusek [7]

« powrót

ZAPOWIEDZI

2019-12-06

JKH GKS Jastrzębie - GKS Katowice

Polska Hokej Liga

Jastrzębie-Zdrój

więcej »

2019-12-10

JKH GKS Jastrzębie - Cracovia Kraków

Polska Hokej Liga

Jastrzębie-Zdrój

więcej »

2019-12-11

Jastrzębski Węgiel - Halkbank Ankara

Siatkarska Liga Mistrzów

Jastrzębie-Zdrój

więcej »

2019-12-13

JKH GKS Jastrzębie - Naprzód Janów

Polska Hokej Liga

Jastrzębie-Zdrój

więcej »

więcej zapowiedzi

PUBLICYSTYKA

Jastrzębski musi mieć zespół

Fot. Magdalena Kowolik - galeria zdjęć >>>

 

Nie ma bardziej "drużynowej" dyscypliny niż siatkówka. Siatkarze Jastrzębskiego Węgla przekonali się o tym po raz drugi w ciągu tygodnia, przegrywając po 0:3 kolejno z mistrzem Polski z Kędzierzyna-Koźla oraz wicemistrzem kraju z Warszawy. W sobotni wieczór ekipa Projektu pokonała podopiecznych Roberto Santilliego w trzech setach, a gospodarze tylko momentami potrafili nawiązać walkę z drużyną gości. Nie bez wpływu na tę sytuację pozostała także absencja Juliena Lyneela, który zmaga się z urazem.

Trzeba to sobie powiedzieć jasno - o ile w konfrontacji z teoretycznie słabszymi rywalami "wystarczą" indywidualne umiejętności naszych zawodników, o tyle w starciu z ekipami z wyższej półki decyduje zespołowość, a tę Roberto Santilli musi dopiero zbudować. Potencjał jest i... na szczęście czas też jest. Musimy pamiętać, że aż czterech zawodników dołączyło do drużyny na kilka tygodni przed inauguracją PlusLigi, a dopiero w meczu z Projektem wystąpił Kanadyjczyk Graham Vigrass, który przyjechał do Polski zaledwie dobę wcześniej (powodem "spóźnienia" były narodziny syna). Nie ma zatem jeszcze powodu do "bicia na alarm". Należy jednak zdawać sobie sprawę z rzeczywistości jednej z najlepszych lig świata.

Tylko w pierwszym secie Jastrzębski Węgiel był w stanie nawiązać równą walkę z podopiecznymi Andrei Anastasiego. Nasi siatkarze przez pewien czas trzymali inicjatywę (5:4, 15:13, 17:15), a optymizm wzbudził przede wszystkim as Jurija Gladyra, który dał gospodarzom siedemnasty punkt. Moment przełomu dostrzegł Anastasi, który natychmiast poprosił o czas i wybił jastrzębian z niezłego rytmu. Chwilę potem rywale wykorzystali nasze błędy i odwrócili wynik (18:20), ostatecznie wygrywając do 21.

Przebieg pierwszej partii najwyraźniej podziałał deprymująco na "pomarańczowych", którzy w drugiej odsłonie byli cieniem samych siebie. Początkiem impasu okazał się blok na Dawidzie Konarskim (10:14), w rezultacie którego Roberto Santilli poprosił o przerwę. Na dodatek gościom zaczęła wychodzić zagrywka, a asem popisał się m.in. Bartosz Kwolek. Co jednak szczególnie martwiło, to szereg nieporozumień po naszej stronie siatki, gdy dwóch zawodników starało się odbierać tę samą piłkę, co jest niedopuszczalne. Gdy set zakończył się wynikiem 15:25, z trybun Hali Widowiskowo-Sportowej po raz pierwszy od dawna usłyszeliśmy... gwizdy. To naprawdę niecodzienne wydarzenie.

trzeciej odsłonie, która okazała się być ostatnią, Jastrzębski Węgiel zerwał się do walki przy stanie 13:18. Santilli wziął czas i wtedy wreszcie chwilowo "ruszyło". Przewaga Projektu stopniała do stanu 19:20, gdy asem popisał się Jakub Bucki. Niebawem był już remis, kiedy sprytnym atakiem popisał się Jurij Gladyr. Niestety, Anastasi dostrzegł dotknięcie siatki i zażądał challenge'u, który zmienił rezultat z 20:20 na 19:21. Tego nie udało się już odrobić, a nieudana pogoń ostatecznie podcięła naszym zawodnikom skrzydła.  Przy stanie 20:24 spora część kibiców postanowiła opuścić Halę Widowiskowo-Sportową, co nieodmiennie uznajemy za sytuację godną pożałowania.

Sympatyk sportu ma bowiem prawo być wściekły, ale wychodzenie przed zakończeniem widowiska to zachowanie niegodne prawdziwego kibica. Osoba wychodząca przed ostatnim gwizdkiem nie jest kibicem - jest co najwyżej widzem. Dlatego tym bardziej należy podkreślić kapitalne zachowanie Klubu Kibica, który nie dość, że dopingował do końca, to na dodatek na okoliczność Święta Niepodległości przywdział narodowe, biało-czerwone barwy.

Jakub Popiwczak po meczu: "Każdy z nas musi pokazać jaja" >>>

Teraz przed Jastrzębskim Węglem cztery kolejne domowe mecze w ciągu zaledwie dwóch tygodni. Pierwszy z nich już we wtorek o godz. 17:30 z Indykpolem AZS Olsztyn.

9 listopada 2019, Jastrzębie-Zdrój, 17:30
Jastrzębski Węgiel - Projekt Warszawa 0:3 (21:25, 15:25, 20:25)

Jastrzębski Węgiel: Konarski, Kampa, Gladyr, Szalacha, Fromm, Fornal, Popiwczak (libero) oraz Depowski, Vigrass, Margarido, Bucki

Projekt Warszawa: Król, Brizard, Nowakowski, Wrona, Tillie, Kwolek, Wojtaszek (libero)

 

zobacz galerię ›

mg

KOMENTARZE

  • wiluś | 11/11 godz. 15:27

    Jaki mamy zespół...jaki potencjał? chyba w portkach! zlepek nic nie potrafiących indywidualności...zero umiejętności a miało być jak co sezon super!!!

  • | 11/11 godz. 08:56

    Zespół ma potencjał Problemem jest trener który jak widać nie potrafi zmobilizować chłopaków i nie ma pomysłu na drużynę W zeszłym sezonie wystarczyło że kontynuował założenia A teraz jak ma zbudować wszystko sam ze swoim sztabem to nie jest już takie łatwe Skoro nie miał sukcesów w ostatnim okresie w Polsce dlaczego go ściągnęłi

  • Kibic | 10/11 godz. 19:10

    No tak to stąd się wziął nowy trener koordynator mega fachowiec p. Luks. Brawo prezesie takich fachowców pozbywamy się klubu jak trener Kubiak. Widzę że zaczyna dobrze się dziać w klubie. Wynika są jak trzeba, chłopaki oraja parkiet na meczach i mamy mega fachowców od szkolenia młodzieży.

  • anty | 10/11 godz. 16:54

    Niema Kubiaka bo tam chyba jest tak,że jak nie zgadzasz się z prezesem to wynocha.

  • | 10/11 godz. 16:40

    prazes i trener out

  • Marta | 10/11 godz. 14:56

    Trener Kubiak został zwolniony, szkoda dla całości

  • lolek | 10/11 godz. 14:36

    Miała być walka o najwyzsze cele jak zapowiadano przed sezonem a tu Zonk.Mecz za minus 6 pkt.A co będzie w Lidze Mistrzów ???strach pomyśleć.Jedynie Bucki na plus reszta orać parkiet!

  • Kibic | 10/11 godz. 13:21

    Haha ;) 6 szóstka w totka

  • Kris | 10/11 godz. 12:47

    Trenera P. Kubiaka już nie ma, więc go nie było.

  • | 10/11 godz. 12:35

    Nie grali nic dziady i tyle, oni są lepsi ale do pieniedzy.

  • Marek | 10/11 godz. 11:11

    Jest Mi bardzo przykro

  • | 10/11 godz. 07:29

    Podobno prezes nie przyznał im barbórki i jest bunt, że górnik z dołu ma a oni za ciężka pracę nie.

  • Arek | 10/11 godz. 07:02

    Godna pożałowania to była gra siatkarzy a nie wyjście kibiców z hali.

  • Lol | 10/11 godz. 00:41

    ktos napisal gdzieś ze obecne JW to taka resovia z ub sezonu . dwie szostki a nie ma kim grac. Haha

  • maro | 09/11 godz. 22:48

    Kampa słaby trener do wymiany ,myśl Włoska daremna ,mniej kasy to może zaczną grać.

  • Kibic | 09/11 godz. 22:13

    Może Pan Prezes odpowie co się dzieje z zawodnikami i gdzie jest trener Kubiak???? Zawsze był na meczu.

  • Makron | 09/11 godz. 22:01

    Prezesie, niech pan im zaserwuje specjalność swoje zakładu: "oscypek z żurawiną". Może wtedy nabiorą wigoru.

  • Basia | 09/11 godz. 21:45

    A oni mieli szacunek do kibica taka gra? Zastanówcie się co piszecie, bo widzem to chyba Wy jesteście.

  • Artur | 09/11 godz. 21:37

    To jest dno, farsa. Trener, prezes i drużyna dno. Trzeba odejść

  • Masakra | 09/11 godz. 21:21

    Zero ambicji. Zero zaangażowania. Masakra. Jeżeli chce się walczyć o medale nie można się cieszyć że zwycięstwa nad Bedzinem.

  • Mik | 09/11 godz. 21:15

    Za taki mecz powinni przepraszać i oddać pieniądze,a nie piątki z klubem kibica przybijać. Słabizna ehh

  • nickinny | 09/11 godz. 20:56

    Syndrom asseco. Niby zespół ciekawie wygląda ale punktów nie ma. Przestańcie mówić o medalach a skupcie się na pracy. I sukcesów życzę w wytrwałości.

  • Adam | 09/11 godz. 20:46

    Przykro było patrzeć na parkiet, siatkarze nie trzymali pozycji, byli wolni, druzyna jest bez formy, gwiazdy słabo błyszczą, pan zwany trenerem nieporadny, prezes powinien go odsunąć od zawodników bo będzie to samo czego dokonał w ubiegłym sezonie w Olsztynie.
    Przegrać po walce nie jest wstydem, ale po tym co zaprezentowali "nasi"to po prostu klęska.

  • Deuter | 09/11 godz. 20:44

    Takiej jatki dawno nie widziałem niestety panowie trochę szacunku dla kibiców

DODAJ KOMENTARZ

Twoje imię:

Komentarz:

akceptuję regulamin

Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie. Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies
Zamknij X