Dzisiaj jest: sobota, 22 lutego 2020   Imieniny: Marta, Małgorzata

więcej ›

SPORT

Siatkówka




PlusLiga 2019/2020 - terminarz
26.10 Visła Bydgoszcz (w)3:0
30.10 Cuprum Lubin (d)3:0
03.11 ZAKSA Kędzierzyn (d)0:3
06.11 MKS Będzin (w)3:0
09.11 Projekt Warszawa (d)0:3
12.11 AZS Olsztyn (d)0:3
15.11 Ślepsk Suwałki (d)3:0
19.11 Visła Bydgoszcz (d)3:2
22.11 Warta Zawiercie (d)3:0
27.11 Czarni Radom (w)3:1
30.11 Skra Bełchatów (d)3:2
06.12 Resovia Rzeszów (w)3:0
14.12 GKS Katowice (d)3:2
22.12 Trefl Gdańsk (w)3:1
22.01 ZAKSA Kędzierzyn (w)3:2
26.01 Verva Warszawa (w)0:3
01.02 Ślepsk Suwałki (w)3:1
05.02 Cuprum Lubin (w)3:1
08.02 Trefl Gdańsk (d)3:1
16.02 Warta Zawiercie (w)2:3
22.02 Czarni Radom (d)20:30
25.02 Skra Bełchatów (w)20:30
29.02 Resovia Rzeszów (d)-:-
07.03 GKS Katowice (w)-:-
18.03 AZS Olsztyn (w)-:-
21.03 MKS Będzin (d)-:-

CEV Liga Mistrzów
11.12 Halkbank Ankara (d)3:0
19.12 VC Maaseik (d)3:0
18.01 Zenit Kazań (w)3:2
29.01 Halkbank Ankara (w)3:0
12.02 Zenit Kazań (d)3:1
19.02 VC Maaseik (w)2:3

PlusLiga 2019/2020

1. Verva Warszawa 20 51 18-2
2. ZAKSA Kędzierzyn 20 50 16-4
3. Skra Bełchatów 20 48 16-4
4. Jastrzębski Węgiel 20 42 15-5
5. GKS Katowice 20 31 10-10
6. Trefl Gdańsk 19 28 9-10
7. Ślepsk Suwałki 20 25 9-11
8. Czarni Radom 19 25 8-11
9. Warta Zawiercie 20 23 8-12
10. MKS Będzin 20 21 8-12
11. Cuprum Lubin 21 21 7-14
12. Resovia Rzeszów 20 21 6-14
13. AZS Olsztyn 19 20 7-12
14. Visła Bydgoszcz 20 11 2-18
       
Informacje o klubie
Rok założenia: 1949 (LZS Jastrzębie), 1961 (Górnik Jastrzębie; od 1963 Górnik Jas-Mos; od 1970 GKS Jastrzębie; od 1991 KS Jastrzębie-Borynia; od 2004 Jastrzębski Węgiel)
Barwy: pomarańczowo-biało-czarne
Adres: al. Jana Pawła II 6, 44-335 Jastrzębie-Zdrój
Obiekt: Hala Widowiskowo-Sportowa, ul. Jana Pawła II 6
Rozgrywki: Siatkarska PlusLiga

Prezes: Adam Gorol
Trener: Slobodan Kovać (Srb)
Asystent trenera: Leszek Dejewski
Trener przyg. fiz.: Luke Reynolds (Aus)
Scoutman: Bogdan Szczebak
Fizjoterapeuta: Bartosz Celadyn

Kadra:
Przyjmujący: Dominik Depowski, Tomasz Fornal, Christian Fromm (Ger) [1], Julien Lyneel (Fra) [8], Wojciech Szwed
Rozgrywający: Lukas Kampa (Ger) [10], Raphael Margarido (Bra)
Środkowi: Jurij Gladyr (Ukr), Piotr Hain [16], Michał Szalacha, Graham Vigrass (Can)
Atakujący: Dawid Konarski [6], Jakub Bucki [5]
Libero: Jakub Popiwczak [3], Paweł Rusek [7]

« powrót

ZAPOWIEDZI

2020-02-22

Jastrzębski Węgiel - Czarni Radom

Siatkarska PlusLiga

Jastrzębie-Zdrój

więcej »

2020-02-22

JKH GKS Jastrzębie - Cracovia Kraków

Ćwierćfinał PHL - 1. mecz

Jastrzębie-Zdrój

więcej »

2020-02-23

JKH GKS Jastrzębie - Cracovia Kraków

Ćwierćfinał PHL - 2. mecz

Jastrzębie-Zdrój

więcej »

2020-02-29

Jastrzębski Węgiel - Resovia Rzeszów

Siatkarska PlusLiga

Jastrzębie-Zdrój

więcej »

więcej zapowiedzi

PUBLICYSTYKA

Jastrzębski zmiótł Turków!

Fot. Magdalena Kowolik - pełna galeria zdjęć >>>

 

To był bardzo udany powrót do Ligi Mistrzów! W środowy wieczór siatkarze Jastrzębskiego Węgla rozjechali w pierwszym meczu grupowym turecki Halkbank Ankara w przysłowiową "godzinę z prysznicem", tym samym uświetniając domowy debiut Slobodana Kovacia w roli trenera naszego zespołu. Wydarzeniem dnia był również występ urodzonego w 2001 roku Dawida Gruszczyńskiego, którego Serb wpuścił na parkiet pod koniec drugiego seta.

Obecny Halkbank Ankara jest tylko tłem ekipy sprzed paru lat, czego najlepszym dowodem było dzisiejsze spotkanie. Choć Kovać de facto pozostawił poza boiskiem Dawida Konarskiego, Juliena Lyneela i Jurija Gladyra, zwycięstwo Jastrzębskiego Węgla ani przez moment nie było zagrożone.

Wprawdzie w premierową partię lepiej weszli Turcy (prowadzili nawet 3:1), ale nasz zespół szybko przejął inicjatywę, dość brutalnie pozbawiając rywala nadziei na... cokolwiek. Po asie i ataku Christiana Fromma Jastrzębski uzyskał trzy oczka przewagi (7:4), sukcesywnie powiększając ją aż do poziomu ośmiu punktów. Trener Halkbanku "wystrzelał" się z przerw na żądanie już przy stanie 15:8 dla gospodarzy, co najlepiej obrazowało bezradność Turków. W końcówce przeciwnik zdołał nieco podgonić wynik, ale ostatecznie poległ przy drugiej piłce setowej, którą udanym atakiem wykończył Michał Szalacha.

W drugim secie Jastrzębski Węgiel zgodnie z oczekiwaniami poszedł za ciosem. Tylko przez moment na początku partii Halkbank dał radę uzyskać kontakt po ataku Metina Toya, ale gospodarze błyskawicznie pohamowali te zapędy, gdy najpierw asa posłał im Lukas Kampa (10:6), a następnie dwa udane ataki przy mocnych serwach Jakuba Buckiego wykonał Szalacha (15:9). Podopieczni Kovacia poczuli się jednak chyba zbyt pewnie, bo goście odrobili nieco straty i po potrójnym bloku na Tomaszu Fornalu na tablicy pojawił się wynik 17:14. Od tego momentu jastrzębianie znów wrzucili piąty bieg, zdobywając sześć punktów i tracąc zaledwie jeden. Przy stanie 24:17 serbski trener wpuścił na parkiet wspomnianego Gruszczyńskiego, który w następnej akcji wystawił piłkę Szalasze, a ten dopełnił dzieła.

Najwięcej emocji przyniósł trzeci set, przy czym "winna" tu była zarówno ofiarna postawa gości, co zbyt duża pewność siebie naszego zespołu. Początkowo bowiem Halkbank utrzymywał dwa punkty przewagi (4:2, 6:4), ale po bloku na Metinie jastrzębianie dogonili rywala. Niebawem nasz zespół odskoczył Turkom na dystans trzech oczek (spokojne obicie rąk rywali przez Jakuba Buckiego na 12:9) i tej straty goście nie mieli prawa już nadrobić. Taner Atik prosił o czas przy wyniku 13:9 i 16:11, ale nie był w stanie już nic zrobić. Po asie Christiana Fromma na 17:11 wydawało się, że jest po zawodach, ale waleczni Turcy wcale nie zamierzali się poddać. Ekipa z Ankary rozpoczęła szaloną pogoń, za sprawą której podgoniła wynik do stanu 18:15. W końcówce w celu uspokojenia sytuacji po trzech punktach z rzędu dla Halkbanku raz pierwszy tego dnia o przerwę poprosił Slobodan Kovać, a chwilę potem ostatecznie formalności dopełnił atakiem ponownie Michał Szalacha.

Tym samym Jastrzębski Węgiel pewnie zgarnął trzy punkty i zaoszczędził mnóstwo sił przed sobotnim ligowym pojedynkiem z GKS Katowice. Za tydzień nasz zespół zagra u siebie z Belgami z Maaseik i, jeśli nasi siatkarze chcą ze spokojnymi głowami udać się na święta, to... należy powtórzyć dzisiejszy występ!

11 grudnia 2019, Jastrzębie-Zdrój, 18:00
Jastrzębski Węgiel - Halkbank Ankara 3:0 (25:17, 25:17, 25:21)

Jastrzębski Węgiel: Fromm, Bucki, Vigrass, Kampa, Szalacha, Fornal, Popiwczak (libero) - Konarski, Gladyr, Gruszczyński, Rusek, Hain.

 


 

zobacz galerię ›

mg

KOMENTARZE

  • lol | 13/12 godz. 12:32

    Faktem jest, iż z kiedyś topowych zespołów dzisiaj została tylko nazwa/ vide Resovia/ więc czy to jest fajne cieszyć się z wygranej nad Turkami? Owszem, tak, nad TURKAMI natomiast nie z nazwą HALKBANK czy może ZENITEM.tylko z Rosjanami. Ot i tyle.

  • | 13/12 godz. 00:16

    Jw nie wygrywa z dobrymi. Dla nich tylko oslabione składy i reklama. Z dobrymi drużynami kwicza.

  • Jerzy | 12/12 godz. 16:41

    To widocznie nie znam się na siatkówce. Sądzę jednak, że trudno będzie polemizować ci ze słowami naszego trenera z wywiadu udzielonego jednej gazecie o Halbanku oraz z wynikiem meczu Maseik : Kazań ( na marginesie 3:2 dla Maseik) Tak więc podtrzymuję swoją tezę o pierwszym miejscu naszego klubu w tej grupie.

  • Do Jerzy | 12/12 godz. 14:36

    Jak ktoś pisze, że JW w grupie z Zenitem jest faworytem i powinien zająć pierwsze miejsce w grupie to albo jest trollem internetowym, albo o siatkówce ma pojęcie na poziomie posłanki Muchy...

  • Jerzy | 12/12 godz. 09:35

    Nie denerwuj się, bo to ani nie moje sądy ani ja z Ruptawy. Opinie te słychać w wywiadach samych zawodników i prezesów klubów grających w lidze mistrzów. Spójrz na wywiady Świderskiego, Piechockiego z dawna, Przedpełskiego itp. Zgodzisz się, że po świetności Halbanku pozostały wspomnienia, bo i nie ma wnim takich trenerów jak Kowac Bernardi a i zawodnicy jakby sami tureccy i jakiś Bułgar. Powiem więcej zarówno Maseik jak i Zenit Kazań to nie te zespoły z czasów swojej świetności. Dlatego też zajęcie innego miejsca niż pierwsze w takiej grupie będę uważał za słabe. Podobnie dotyczy to Zaksy, Warszawa jest jednak słabsza od Perugi ale wygrywanie z Lizboną to ich obowiązek.Jesteśmy przecież ligą mistrzów świata. Kazdy może mieć swoje zdanie i niech tak zostanie.

  • Kiboc | 12/12 godz. 09:05

    Smerf maruda jest nie wyspany ale prawdę isze ja tez prawda i tylko prawdę pisze chyba zacznę pisać książki o siatkówce może zacznę pisac albo założę pamiętnik

  • Do Jerzy | 11/12 godz. 22:57

    Ble,ble,ble,ble,ble,ble.Smerf maruda z Ruptawy znowu dał znać o sobie.

  • Jerzy | 11/12 godz. 22:19

    Dewaluacja Halbanku aż nadto widoczna.Kiedyś to była drużyna a dzisiaj to tylko nazwa. Ale też dewaluacja ligi mistrzów, poziom meczu mierny, mało kibiców bo jak było 1500 to max. No i dewaluacja polskiej siatkówki bo jak nazwać porażkę Warszawy z Benfiką Lizbona.

  • Realista | 11/12 godz. 21:57

    Z taką grą Halbank mialby problem z utrzymaniem się w naszej lidze.

  • kibic | 11/12 godz. 21:06

    Spodziewałem się wiecej po Halbanku. Z nimi wygrałby MKS Będzin.

  • Deuter | 11/12 godz. 20:47

    Fakt to była rzeź

  • jasnet.pl | 12/12 godz. 00:11

    Komentarze do tego tekstu zostały wyłączone!
    Minął okres dodawania komentarzy.

Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie. Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies
Zamknij X