Dzisiaj jest: sobota, 22 lutego 2020   Imieniny: Marta, Małgorzata

więcej ›

WIADOMOŚCI

"Zatkało mnie!"

Wszystko zaczęło się od telefonu naszego Czytelnika. Jak relacjonował wzburzony, właśnie odwiedził swojego brata w szpitalu w Jastrzębiu-Zdroju, konkretnie na Oddziale Neurologii, zaś widok, jaki ukazał się jego oczom, dosłownie odjął mu mowę. „Zatkało mnie! W jaki sposób traktuje się tutaj pacjentów?! Zero zainteresowania moim bratem! Został umieszczony na sali jednoosobowej, pozostawiony bez opieki, sam sobie” – relacjonował.

Ale jest coś jeszcze! Zdjęcia wysłane na adres naszej redakcji, a zrobione w czasie tamtej pamiętnej wizyty w jastrzębskiej placówce. Po dłuższym namyśle nie zdecydowaliśmy się na ich publikację. Już tylko z kronikarskiego obowiązku należy nadmienić, że widać na nich pacjenta, półnagiego mężczyznę, którego ciało jest umazane... ekskrementami.

Fotografie wysłaliśmy na adres mailowy Marceliny Kowalskiej, rzeczniczki Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego Nr 2 w Jastrzębiu-Zdroju, z prośbą o oficjalne stanowisko władz placówki. Oto treść nadesłanego tekstu:

„Widok bliskiej nam osoby w trudnych chwilach, a zwłaszcza w sytuacji uwidocznionej na fotografiach, może być wstrząsający. Jest nam bardzo przykro, że Rodzina Pacjenta była narażona na nieprzyjemności z tego powodu. Na Oddziale Neurologii są hospitalizowani między innymi pacjenci w ciężkim stanie, którzy nie kontrolują potrzeb fizjologicznych i nie są świadomi swojego zachowania. Trzeba podkreślić, że takie sytuacje mogą zdarzyć się w każdej chwili. Reakcja personelu na zgłoszenie konieczności wykonania toalety była natychmiastowa. Ordynator oddziału wyjaśnił Bliskim przyczyny zaistniałej sytuacji, zapewnił, że Pacjent pozostaje pod dobrą opieką. Zgodnie z obowiązującymi standardami sale jednoosobowe są między innymi dedykowane pacjentom przenoszonym z innych oddziałów, co jest konieczne ze względu na zapobieganie rozprzestrzeniania się zakażeń wewnątrzszpitalnych. Chorzy mają zapewnioną całodobową opiekę pielęgniarską obejmującą między innymi poranną, wieczorną i bieżącą toaletę, karmienie i dopajanie, podawanie zleconych leków, obserwacje stanu zdrowia, zmiany opatrunków oraz wiele innych czynności opiekuńczych i pielęgnacyjnych”.

Jak zauważa pani rzecznik, stanowisko szpitala ma charakter ogólny i siłą rzeczy nie odnosi się tylko i wyłącznie do tego jednostkowego przypadku. Nie skomentowała także informacji pochodzącej od rodziny o planowanym wypisaniu pacjenta do domu w najbliższym czasie.

Dodajmy, że brat naszego Czytelnika uległ poważnemu wypadkowi komunikacyjnemu – został potrącony na pasach. Przez trzy tygodnie leżał na OIOM-ie, był w śpiączce farmakologicznej. Potem zdecydowano o przeniesieniu go na Oddział Neurologii. Mężczyzna jest kontaktowy, jednak z uwagi na poważne urazy głowy, nie poznaje najbliższych. Oby upływający czas okazał się tutaj najlepszym z możliwych lekarstw...

fot. UM Jastrzębie-Zdrój

środa, 12 lut 2020, informacja własna

KOMENTARZE

  • MSS | 21/02 godz. 12:55

    Ten szpital to katastrofa. Tam marzy się niektórym zaznaczam, niektórym lekarzom eutanazja, mówią, że jak by była eutanazja, to pan, pani, tylko zwłoki odbiera.

  • jastrzębianin | 19/02 godz. 09:13

    szpital to nie dom 24 godzinnej opieki non stop nad każdym pacjentem , pytam się gdzie rodzina a czy ktoś zadał sobie pytanie ile pacjentów przypada na 1 pielęgniarkę ,najlepiej zrobić fotkę i domagać się od szpitala odszkodowania bo to dzisiaj bardzo modne. dla takich proponuję prywatną klinikę i myślę ,że też będą pretensje.

  • jastrzebianka | 17/02 godz. 11:04

    Leżałam na tym oddziale. Obok mnie była pacjentka, która miała zakładanego pampersa i co go założono, to ona cały czas sobie go ściągała i wyrzucała na podłogę a co dalej się działo jak nie zdążono jej założyć, to możecie sobie wyobrazić...…
    Wielki szacun dla pielęgniarek tam pracujących

  • Jola | 17/02 godz. 10:42

    Opiekuję się ojcem w domu razem z mężem. Zaznaczam, że oboje pracujemy. Chory ojciec ma problemy utrzymanie spraw fizjologicznych. Zakładamy mu pampersy. Ale i to zdarza się, że przychodzimy z pracy a on jest rozebrany i psikani=y itd. Czasami się to zdarzy nawet gdy jesteśmy w domu. I co jestem złą córką? Kto nie opiekuje się taką osobą nawet nie zdaje sobie sprawy co się może stać? Nawet gdy jesteśmy na wyciągnięcie ręki. Sorry ale znowu ktoś chce się wyżyć na pielęgniarkach. A tak samemu troc więcej »hę pomocy dla osoby bliskiej.

  • krzywy nos | 16/02 godz. 21:42

    Od opieki jest tez rodzina a nie przyjda raz na pare dni i wiele
    się rzucają. Weź ręce zakasz i umyj swojego członka z rodziny nakarm jak trzeba

dodaj / zobacz wszystkie komentarze

zamknij

WIADOMOŚCI

więcej wydarzeń

NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE

19/02

"Zatkało mnie!"

89

19/02

Wybory ruszają!

65

KALENDARZ WYDARZEŃ

Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie. Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies
Zamknij X