Dzisiaj jest: niedziela, 17 grudnia 2017   Imieniny: Florian, Łukasz, Olimpia

więcej ›

WIADOMOŚCI

Kto pamięta dawną kolej?

Niedawno okolice historycznego wiaduktu kolejowego w okolicach ulicy Pszczyńskiej stały się areną niecodziennych wydarzeń. „Uwijający się” robotnicy Jastrzębskiego Zakładu Komunalnego, przecznica zablokowana wymownym znakiem drogowym, wreszcie – drabina zabrana zapobiegliwie przez wykonujących roboty. Kto był sprawcą tego „małego zamieszania”, chciałoby się zapytać?

Otóż tłumaczymy zapobiegliwie, że mowa o wyjątkowej osobie: Marku Wróblu, jastrzębianinie i pasjonacie lokalnej historii, który odkrywa dla nas tajemnice regionu. Tym razem padło na zabytkową tablicę z początku XX wieku.

„W swoich poszukiwaniach śladów przeszłości kolejnictwa natrafiłem na płytę żeliwną umieszczoną na żebrach wiaduktu, położonego pomiędzy dawnym targowiskiem miejskim przy ulicy Północnej a ulicą Pszczyńską. Z napisu wiadomo, że konstrukcja żelazna wiaduktu została wykonana w 1909 roku w odlewni żeliwa fabryki maszyn i budowy kotłów, należącej do H. Koetza i C. Buschela” – to już słowa Jarosława Mrożkiewicza, popularnego nauczyciela historii i miłośnika ziemi jastrzębskiej, który pisał o „znalezisku” na łamach „Biuletynu Galerii Historii Miasta”.

Jednak zanim tablica trafiła na zasłużoną emeryturę do Galerii Historii Miasta, musiało upłynąć sporo wody w pobliskiej Ruptawiance. Jak wspomina Marek Wróbel, gdyby nie jego upór, nie osiągnąłby tego, co zaplanował. Wizyty w jastrzębskim magistracie, ustalenie numeru działki, na której znajdował się wiadukt z tablicą, kolejne monity do centrali PKP i spotkanie z przedstawicielem kolei... Nie sposób oprzeć się wrażeniu, że droga do upragnionego celu nie była usłana różami.

„W końcu udało się! Tablica została przekazana do Galerii Historii Miasta. Swoją drogą, to już apel do miejskich włodarzy, warto byłoby pochylić się nad tym miejscem. Bo czy przeciekający dach w budynku, który jest skarbnicą jastrzębskiej pamięci, to wymarzona wizytówka dla naszego miasta?" – pyta retorycznie Marek Wróbel.

fot. Marek Wróbel

czwartek, 12 paź 2017, informacja własna

KOMENTARZE

  • kamila | 16/10 godz. 14:39

    Zgadzam się potrzeba jest trochę historii dla naszych dzieci.

  • marek | 16/10 godz. 12:22

    Trzeba szukać pozostałości po starym Jastrzębiu i dbać aby następne pokolenia wiedziały coś o naszej historii. A nie fura komóra i skóra.

  • ludwik | 16/10 godz. 12:19

    Fajna sprawa.Były dwie tablice jedną już sprzedano na złom.Dobrze ,że udało się ocalić tą ostatną jeszcze z zaborów pruskich.

  • | 15/10 godz. 20:29

    Ja przejezdzalem kolo tego wiaduktu,i widzialem tam charakterystycznie,na miare XXI wieku odzianych trzech bezdomnych, ktory byli zajeci taszczeniem kartonow, ktore wygladem wskazywaly na pochodzenie prawdopodobnie tez z XXI wieku.
    Jak widac, zaden milosnik istot zywych sie nimi nie interesuje, moze dlatego ze to tylko wspolczesny folklor i emanacja kultury miasta. Jbie Z. Wszystkie wiadukty w miescie pod tym wzgledem tetnia zyciem,co nietrudno zauwazyc przejezdzajac obok.Nikt tych ludzi nie p więcej »yta dlaczego tam sa i co tam robia, bo on tam nocuja. A moze by tak od tych tam nocujacych miasto zaczelo pobierac
    oplaty , bo to zawsze dach nad glowa.

  • Kaszana | 13/10 godz. 18:06

    moze cały most do galeri zasmyczyć ??

  • pmk | 13/10 godz. 12:01

    a niech sobie te tablice na drzwiach powiesi

  • bbbb | 13/10 godz. 10:25

    OLA, a jak myślisz ile czasu jeszcze ten wiadukt by stał. Pomijam fakt, że taka tablica mogłaby się "przydać" jakiemuś "kolekcjonerowi" surowców wtórnych. Tak przynajmniej jakiś kawałek historii naszego miasta został uratowany.

  • ćwierk | 12/10 godz. 22:16

    @ ak
    dzięki za info, już mam te kufle :)

  • Bastek | 12/10 godz. 20:38

    Jeszcze była druga tablica na moście w okolicach ul.Poznańskiej za garażami.

  • ak | 12/10 godz. 19:57

    niech pozbiera kufle w krzakach po Dworcowej

  • | 12/10 godz. 19:21

    @ OLA

    Obstawiam że miał być w prywatnej kolekcji ale ktoś na nich w momencie demontażu.

  • OLA | 12/10 godz. 18:36

    I po co to człowieku zabrałeś ta tablica miała być na wiadukcie ,kto chciał to ją zobaczył tam miała być pamiatka kolei ,przynajmniej do czasu istnienia wiaduktu.

  • | 12/10 godz. 16:12

    Jeszcze co do naszych Jastrzębskich rzek to "Ruptawianka" to bar w Ruptawej a rzeka to "Ruptawka" i jeszcze jest "Gmyrdek" wszystkie te rzeki są zlewiskiem Odry

  • | 12/10 godz. 14:57

    Budynek przedszkola, dawniej szkoły obok wiaduktu na pszczyńskiej prawdopodobnie jest jeszcze starszy i jest w bardzo dobrym stanie i nie wygląda na swój wiek.

  • ja | 12/10 godz. 13:53

    1909 rok.Faktycznie bardzo cenny eksponat. Proponuję urządzić tam stanowisko archeologiczne. Rzeczy z tych lat są w każdej piwnicy co drugiego domu w starym Jastrzębiu. Jak się Pan Wróbel dowie to trzeba będzie rozbudować galerię.

  • Jas | 12/10 godz. 13:14

    Okolice ul. Pszczynskiej to kilka kilometrow.

  • | 12/10 godz. 13:11

    Tak dla potomnych ta rzeczka to nie"Ruptawianka" a "Jastrzębianka"

  • koralgol | 12/10 godz. 13:05

    wspaniała historia i pomyśleć że ten wiadukt budowano ponad sto lat temu.

  • jes | 12/10 godz. 12:51

    Była jeszcze jedna, na innym wiadukcie, ale zniknęła już dawno, raczej nie kolekcjoner ja zabrał, bo kawałek zostawił ułamanej, najprawdopodobniej złomiarze wyrwali nie cackając się z tym.

  • jasnet.pl | 12/10 godz. 09:15

    Komentarze do tego tekstu zostały wyłączone! Minął okres dodawania komentarzy.

zobacz wszystkie komentarze

zamknij

WIADOMOŚCI

więcej wydarzeń

NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE

KALENDARZ WYDARZEŃ

Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie. Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies
Zamknij X