Czy to byli mundurowi, czy przebierańcy?

fot. Śląska Policja

Zadzwoniła do nas skonsternowana Czytelniczka…

„Dzisiaj wcześnie rano stałam na przystanku autobusowym. W pewnym momencie usłyszałam sygnał dźwiękowy. Taki, chcąc szukać najlepszego porównania, jakim posługują się sprzedawcy lodów. Po chwili zobaczyliśmy, razem z innymi oczekującymi na autobus, radiowóz policyjny, a przynajmniej pojazd do niego łudząco podobny. Jechał aleją Jana Pawła II od szpitala w kierunku nowobogackiego Zdroju. Kiedy zrównał się z nami, ponownie włączył ten charakterystyczny klakson. Skierowałam wzrok w tamtym kierunku. Zobaczyłam dwóch młodych, roześmianych ludzi, chyba przypadkowo ubranych w policyjne mundury. Czy to byli mundurowi, czy przebierańcy?” – pyta nasza rozmówczyni.

  1. Dziwię się JasNet-owi że zajmuję się jakimiś chorymi pierdołami wydzwanianymi przez „skonsternowanych czytelniczków czy czytelniczek i opisuje te głupoty na swoim portalu. Chyba wam się tam w ”redakcji” tak samo nudzi jak tej ”skonsternowanej czytelniczce” że nie macie już o czym pisać.

    1. I to jest tooo……ważne sprawy się im przedstawia, to 20 maili i zawsze coś wypadnie. A potem cisza, tak jak by tematu nie było bo za skomplikowany.
      A takie pierdoły opisane jak sensacja z przepustem i sfiftfocią. Żeby nie te reklamy i życzenie nie było by co pisać, no chyba o życiu ptaszków na OWNie.

  2. skonsternowana Czytelniczka… chyba nudząca się by pisać o takich bzdetach. Niech się weźmie za robotę jak nie ma co robić. Może też zostać wolontariuszką i pomagać potrzebującym.

  3. moze to ci z tej zenujacej LO nr 3 policyjnej , wygladaja i zachowuja sie jak pzrebierancy ktorzy od rana na boisku dra japy lewa lewa lewa i pozniej znowu dra sie jak ….az do poludnia moze dyrekcja tej szkolki cos z tym zrobi

    1. Nowobogacki Zdrój?-jolka wie że w Zdroju mieszkają bogaci jastrzębianie ale nie kuma czy jechali prawdziwi czy przebierańcy

  4. „nowobogacki” Zdrój… hmm…
    Pewnie młodzi gliniarze się nudzili i dla „jaj” puścili sygnał przez megafon.
    Wielkie mi halo…

Twój wpis

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewiń do góry