„Kukułcze jaja” na osiedlach. Kto je podrzuca?

„Jest już dobrze po północy. Samochód z przyczepą ma wyłączone światła. Jedzie powoli wzdłuż bloku. W pewnym momencie zatrzymuje się. Kierowca ruchem szybkim jak błyskawica zdejmuje z przyczepy pokaźnych rozmiarów foliowe worki i wrzuca je do kontenera na śmieci. Nie włączając świateł oddala się w tylko sobie znanym kierunku…”

Fragment artykułu pod znamiennym tytułem <<„Kukułcze jajo” na osiedlu>>, który cytujemy powyżej, pozostaje „boleśnie” aktualny. Jak przekazał nam jeden z osiedlowych działaczy, proszący o animowość, niedawno – w trakcie małego rekonesansu po dzielnicy – natknął się na… 25 porzuconych/podrzuconych opon! Jego zdaniem ten proceder staje się coraz bardziej uciążliwy.

Przypomnijmy, „swego czasu” mieszkaniec osiedla VI relacjonował: „Niedzielny wczesny poranek przywitał mnie szczególnym krajobrazem. Walającymi się po chodniku oponami, fragmentami mebli, pozostałościami po remoncie”. Nasz Czytelnik wskazywał wówczas na „obcych”, ale po chwili namysłu przyznał, że „tego dzieła” mógł równie dobrze dokonać lokator jednego z pobliskich bloków. Jakie jest rozwiązanie tej „śmieciowej zagadki”?

  1. ciężko pracujący urzędnik

    Ludzie nie dajcie się skłucić w tym wasza siła!
    System was okrada!
    Czyżby pośrednik zgarniał kasę?
    Ta opłata to kolejny podatek.

Twój wpis

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewiń do góry