Niesamowite! Kolega wpadł do dziury i zniknął!

Zdarzenie, do jakiego doszło w czwartek, 8 kwietnia, około godziny 23.00 przy ulicy Podhalańskiej, śmiało można określić mianem… metafizycznego.

fot. pixabay

Jak relacjonował zgłaszający, jego kolega wpadł do dziury i wszelki ślad po nim zaginął. Na miejsce zadysponowano policyjny patrol i zastęp straży pożarnej. KMP w Jastrzębiu-Zdroju informuje, że po przybyciu na miejsce zastano nietrzeźwego i nielogicznie wypowiadającego się mężczyznę, któremu wydawało się, że jego 34-letni znajomy wpadł do tajemniczej dziury. Aby zweryfikować jego wersję wydarzeń, spenetrowano okoliczny teren, szukając miejsca, gdzie domniemany poszkodowany mógł zniknąć bez śladu. Bez efektu. Policjanci udali się także pod adres zamieszkania „zaginionego”, ale nikt im nie otworzył. Słychać było jedynie dzwonek w telefonie.

Ostatecznie zgłaszający udał się na pobliskie ogródki działkowe, gdzie aktualnie zamieszkuje.

Jakie może być może rozwiązanie tej zagadki, drodzy Czytelnicy? Nie chcemy niczego sugerować, ale nie od dzisiaj wiadomo, że są na tym świecie dziury, do których pod żadnym pozorem nie powinno się wchodzić. Dlaczego? A to już niech każdy sam odpowie sobie na to pytanie…

  1. Czarne dziury mogą wystąpić na terenach okolicznych gdzie prowadzona była eksploatacja górnicza, takie dziury- szczeliny występowały w okolicach Wałbrzycha i dolnym Śląsku

Twój wpis

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewiń do góry