Śmierć na torach. Nikt jej nie pomógł?

fot. pixabay

Śmiertelne potrącenie na torach. Do zdarzenia doszło w sobotę, 17 lipca, po godzinie 20.00 w pobliskich Pawłowicach. Jak informuje KPP w Pszczynie, dramat wydarzył się na przejeździe kolejowym bez zapór. To tam 48-letnia mieszkanka Żor zginęła pod kołami pociągu Intercity relacji Ustka-Bielsko-Biała. Obecnie sprawę bada jastrzębska prokuratura.

Gwoli dziennikarskiej rzetelności przypominamy newsa, który ukazał się na naszej stronie na początku czerwca.

„Do tego zdarzenia doszło w pobliskich Żorach. Kiedy oficer dyżurny otrzymał telefoniczne zgłoszenie o kobiecie spacerującej po torowisku, błyskawicznie wysłał na miejsce patrol. Policjanci dotarli na dworzec kolejowy, gdzie przy jednym z peronów zlokalizowali poszukiwaną osobę. Jak się okazało, zdesperowana 49-latka miała zamiar rzucić się pod nadjeżdżający pociąg. Kobieta twierdziła, że nie radzi sobie z problemami życiowymi i dlatego chce odjechać 'donikąd’. Funkcjonariusze do czasu przybycia karetki pogotowia zajęli się załamaną mieszkanką Żor, która ostatecznie została przetransportowana do szpitala i przekazana pod opiekę specjalistów” – pisaliśmy w tekście pod wymownym tytułem „Powiedziała, że chce odjechać 'donikąd’”.

Jeśli w obu przypadkach „chodzi” o jedną osobę, to nasuwa się cokolwiek brutalne pytanie, czy nie było sposobu, żeby uniknąć tego dramatycznego scenariusza? Była sama na całym bożym świecie? Nikt jej nie pomógł?

  1. Kto ma ochotę a nie ma mu kto pomóc bo szpitale psychaitryczne to masowa rzeźnia zwłaszcza w Rybniku a nie rzetelna pomoc to niestety musi umrzeć. Pretensje to służby zdrowia ( bo była już jednak w szpitalu) a nie do ludzi obcych czy jej rodziny o ile takową posiadała.

  2. Najgorzej gdy człowieka otaczają matoły, które niszczą innym życie. Dochodzi do tragrdii, a matoły obracają się na pięcie i myślą, że jest ok, zaczynają rozglądać się i szukają kolejnych osób , aby wywrócić kolejne źycie do góry nogami. I kogo tu powinni leczyć w specjalistycznych szpitalach?

  3. Co ma wisieć, nie utonie. Skoro koniecznie chciała… zejść, to mogła to zrobić bez robienia problemów innym ludziom. Coraz więcej pychy i egiozmu…

  4. CI tu dużo mówić, najbliższa rodzina jak podniesiesz temat, że masz „doła” mówi Ci, że nie masz się źle i kończy temat. Nikt nie lubi zajmować się problemami innych, bo sam uważa że ma dość swoich, a potem tak jest. C’est la vie

  5. Tacy ludzie muszą sie leczyc i brać leki skoro była w szpitalu psychiatrycznym to chyba tam powinna byc podleczona teraz coraz wiecej ludzi sobie nie radzi z psychika

Twój wpis

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewiń do góry