Szaleńczy pościg za motocyklistą

fot. pixabay

Do tego zdarzenia doszło u naszych sąsiadów, w Żorach. 34-letni motocyklista nie zatrzymał się do kontroli drogowej. Pomimo że policjanci użyli sygnałów świetlnych i dźwiękowych, mężczyzna zignorował je i zaczął uciekać. Pędził, łamiąc przepisy, aleją Zjednoczonej Europy, aleją Armii Krajowej, ulicą Wodzisławską, Miłą i Folwarecką. W końcu skręcił w ulicę Rolniczą, gdzie przy dojeździe do lasu porzucił motocykl i próbował uciekać pieszo. Tam jednak został zatrzymany.

Jak się okazało, 34-latek nie miał w ogóle uprawnień do kierowania jednośladem, a jego motocykl nie posiadał obowiązkowego ubezpieczenia OC. Tablice rejestracyjne pochodziły natomiast z innego pojazdu. Jakby tego było mało, kierujący był pod wpływem alkoholu.

Mężczyzna podczas pościgu złamał wiele przepisów. Między innymi nie zatrzymał się przed znakiem „STOP”, przejeżdżał „na czerwonym”, jechał pod prąd, zajeżdżał drogę policjantom i w niebezpieczny sposób hamował. Teraz odpowie za popełnione w ruchu drogowym wykroczenia oraz za niezatrzymanie się do kontroli drogowej, za co w więzieniu może spędzić nawet pięć lat. (źródło: KMP Żory)

Wpisy na temat “Szaleńczy pościg za motocyklistą”

  1. Kolejny the bill.

    Dane osobowe takich powinny być upubliczniane wraz z wizerunkiem, jako przestroga dla uczciwych obywateli.

    Zatajanie jego personaliów jest równoznaczne z możliwością popełnienia przez niego kolejnego przestępstwa.

  2. Nasuwa się pytanie: dlaczego podczas próby ucieczki nie został śmiertelnie ranny. Było by jednego takiego debila mniej.
    A tak przeczytamy za 2-3 tygodnie o następnym takim pościgu i okaże się że ten sam osobnik zrobił to kolejny raz mimo zakazu sądowego.
    No i najważniejsze wysoka nagroda dla Panów Policjantów za wyeliminowanie zagrożenia ze społeczeństwa.
    No ale niestety to tylko Polska i tu bandyta ma prawa a zwykły obywatel może być tylko ofiara i ponosić tego konsekwencje.

Twój wpis

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewiń do góry