2 rodziny i… 7 miejsc na parkingu!

Dwie przyczepy kempingowe i dwie „osobówki”. To krajobraz jednego z jastrzębskich osiedli. W praktyce oznacza to bagatela sześć – na stałe zajętych – miejsc parkingowych. A tych mamy, zapewne zgodzicie się, drodzy Czytelnicy, jak na lekarstwo.

„To są często wasi sąsiedzi. Może warto z nimi porozmawiać? Wytłumaczyć, że miejsce takich przyczep nie jest na osiedlu?”

Mieszkańcy osiedla narzekają, że w ich przypadku dwie rodziny zajmują aż siedem miejsc na parkingu (2 przyczepy po 2 miejsca parkingowe, 2 nieużytkowane od lat samochody i 1 pozornie „na chodzie”). Niestety, nie mamy dla nich dobrych wiadomości, ponieważ taka przyczepa jest… zwykłym pojazdem drogowym. Tym samym, jeśli stoi na miejscu przeznaczonym do parkowania, jest zarejestrowana i nie zagraża mieszkańcom, trudno mówić o konsekwencjach w stosunku do jej właściciela. Podobna zasada dotyczy samochodów osobowych.

Światełkiem w tunelu są w tym przypadku wewnętrzne przepisy spółdzielni mieszkaniowej lub Kodeks Cywilny.

Nieco inny punkt widzenia na tę sprawę miała „swego czasu” Maria Pilarska, naczelnik Wydziału Infrastruktury Komunalnej i Inwestycji, która w czasie zebrania z mieszkańcami „Zofiówki” tłumaczyła: „To są często wasi sąsiedzi. Może warto z nimi porozmawiać? Wytłumaczyć, że miejsce takich przyczep nie jest na osiedlu?”


  1. Krytykanci niech wskażą choć jeden przepis, który łamią właściciele tych przyczep. Mi też się nie podoba jak 2 właścicieli motorowerów zajmuje 1,5 miejsca parkingowego albo jakś przyczepka blokuje dalsze 2 miejsca. Ale wiem, że to jego zbójeckie prawo postawić tam swojego fyrczka czy przyczepkę. A jeżeli auta stoją od dawna nieużywane to może warto sprawdzić czy mają opłacone OC? Jeżeli nie, to wysoka kara z UFG i obowiązek zapłaty(zaległego też) OC szybko skłoni właściciela do pozbycia się kosztownego obowiązku. Co do parkingów wielopoziomowych to dyskutowałbym z @RYCHU. Nie wiem ile kosztuje budowa takiego parkingu, więc wyguglowałem i wg firmy ABH Investments koszt jednego miejsca parkingowego zaczyna się od ok. 3000 Eur/mp. I zgodzę się, że niewielu zdecyduje się na zakup takiego miejsca, ale gdyby spółdzielnia/miasto zainwestowało i później wynajmowało za rozsądną cenę takiego miejsca to chętni by się znaleźli. Sam bym takie miejsce parkingowe wynajął. Przecież póki co chyba nikt jeszcze nie robił badań ankietowych dot. budowy/wynajmu miejsc parkingowych. A może warto?

    1. cyt. „Przecież póki co chyba nikt jeszcze nie robił badań ankietowych dot. budowy/wynajmu miejsc parkingowych” – Nie ma potrzeby. Były już zatwierdzone projekty budowy parkingów (standardowych) i upadły (GSM) bo lokatorzy nie zgodzili się spłacać kredytu. Żadna SM nie ma kapitału na takie inwestycje i wszystko wiąże się z zaciągnięciem kredytu. Zdajesz sobie sprawę z tego co się stanie jak SM zaciągnie kredyt na parę milionów a klientów na wynajem nie będzie bo… parking będzie za daleko albo będą wynajmować przez parę miesięcy i zrezygnują ?. Parking wielopoziomowy to nie „twór” który może sobie stać pusty bo wymaga stałych nakładów i ktoś musi na niego łożyć. Jedyne rozwiązanie to wykupienie działki przez chętnych i 100% pokrycie kosztów budowy i utrzymania takiego parkingu. Wątpię jednak by znalazło by się tylu klientów gotowych wyłożyć takie pieniądze.

      cyt. „Krytykanci niech wskażą choć jeden przepis, który łamią właściciele tych przyczep.”. Regulamin SM „NOWA” Par.26 Pkt.5 „Ze względu na ograniczoną ilość miejsc parkingowych zabrania się parkowania na parkingach przyblokowych przyczep campingowych i samochodowych oraz samochodów ciężarowych, dostawczych oraz autobusów i mini – busów”. Praktycznie każda SM ma taki zapis w swoim regulaminie.

      1. RYCHU, teraz pytanie-co ma zrobić spółdzielnia z właścicielem takiej przyczepki? Odholować ją? A może eksmitować lokatora? Spółdzielnie nie bardzo wiedzą co robić z lokatorami, którzy zalegają na dziesiątki tysięcy z czynszem, a poradzi sobie z zaparkowaną przyczepką? Szczerze wątpię. Nawiasem mówiąc regulamin spółdzielni nie jest podstawą prawną nawet do wypisania mandatu. Chyba zgodzisz się ze mną, że regulamin spółdzielni na dobrą sprawę jest zbiorem pobożnych życzeń. Bo ilu jest lokatorów łamiących nagminnie regulamin spółdzielni, bo o zasadach współżycia sąsiedzkiego nawet nie ma co wspominać i nie można tak na dobrą sprawę nic zrobić. Jeżeli złamanie regulaminu pociąga za sobą złamanie prawa to policja w najlepszym wypadku skieruje sprawę do sądu. Ale i tak dalej z tego nic nie wynika bo najczęściej taki lokator ma wszystko w…(autocenzura). Gdyby łamanie regulaminu pociągało za sobą konsekwencje prawne(w omawianym przypadku odholowanie) to sprawa wyglądałaby zgoła inaczej, ale niestety tak nie jest. A może wypowie się jakiś prawnik i rozwieje wątpliwości? Spółdzielnie przecież zatrudniają radców prawnych i adwokatów.

        1. Pytałeś czy istnieją jakieś przepisy więc Ci odpisałem. Inna bajka to to, co SM (czyt. Spółdzielnia Mieszkaniowa) możne zrobić. W zasadzie sprawę trzeba rozpatrywać z punktu widzenia praw jakie dany człowiek ma do mieszkania. Jeśli to „najem” to sprawa jest najłatwiejsza i najbardziej bolesna bo za łamanie regulaminów można rozwiązać z nim umowę i pozbawić mieszkania. Większy kłopot jeśli to „spółdzielcze prawo do lokalu” lub „wyodrębniona własność”. Tutaj w zasadzie można jedynie pozbawić delikwenta członkostwa w SM (ale i to pociąga za sobą dotkliwe konsekwencje finansowe).

  2. Zauważyliście blokersi. Że wam od pokoleń czyli od momentu jak wasi przodkowie przyjechali na Śląsk. Dominuje jedno stwierdzenie: ” wam się należy” Domagaliście się mieszkań, aut na książeczki G a teraz i miejsc parkingowych. W weźcie się doróbcie wszystkiego a miejsce parkingowe wykupcie sobie kawałek za blokiem. Lokalni małorolni wynajmą kawałek trawnika.

      1. Nie człowieku. Wy dalej na blokach jesteście zdania że wam ma ktoś wszystko zrobić i dać. To w takim razie ja też chcę parking przed brama na koszt miasta albo dzielnicy.

Twój wpis

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewiń do góry