500 km jazdy i… rolada z kluskami

Stanisław Abrachamczyk na mecie swojego szóstego ultramaratonu w tym roku (fot. Facebook)

W miniony weekend na trasach województwa śląskiego odbyła się kolejna edycja cieszącego się ogromnym zainteresowaniem kolarskiego Tour de Silesia. W zawodach na trzech rozegranych dystansach 510 km, 305 km oraz 100 km nie zabrakło oczywiście także jastrzębian oraz reprezentantów naszych teamów. Co ciekawe, wśród posiłków na trasie zawodów nie zabrakło tradycyjnej śląskiej rolady z kluskami, którą to potrawę trudno nazwać… sportową, ale tradycja jest najważniejsza!

Na dystansie 510 km wiodącym wokół Śląska z Godowa przez Bielsko-Białą, Wisłę, Zator, Olkusz, Siewierz, Strzelce Opolskie, Kędzierzyn-Koźle i Racibórz najlepszy był sosnowiczanin Paweł Miłkowski, notując czas 16 godzin i 49 minut. Jako czwarty na mecie z wynikiem 20:06 pojawił się mieszkaniec Jaworzna Paweł Sojecki z jastrzębskiej grupy Jas-Kółek. Natomiast najlepsi spośród mieszkańców Jastrzębia-Zdroju okazali się Jarosław Jędryszczyk i Paweł Wygrabek, którzy finiszowali odpowiednio na 13. i 14. pozycji z niemal takim samym rezultatem 20 godzin i 55 minut. Ponadto rywalizację na królewskim dystansie ukończył także kolejny jastrzębianin Bogdan Tomaszewski, pojawiając się na mecie w Godowie z czasem 23 godzin i 12 minut.

Większe grono naszych kolarzy walczyło z dystansem ok. 300 km, wiodącym z Godowa przez Wisłę, Żywiec, Zator, Chrzanów, Pszczynę i Jastrzębie-Zdrój. Tu wygrał Roman Kaczmarczyk z Gorzyczek (10 godzin, 51 minut), natomiast na brązowym stopniu podium stanął jastrzębianin Adrian Kostarek (11:20). Na tym jednak nie kończył się medalowy dorobek naszych dwóch kółek, bowiem w klasyfikacji solo triumfował kolejny nasz reprezentant Michał Bąkowski, zarazem 16. w generalce (12:29). Zawody na dystansie 300 km ukończyli także: Stanisław Kolorz (18. miejsce, czas 12:31), Stanisław Abrachamczyk (73., 14:16), Robert Tulko (120., 16:35), Adrian Piecha (138., 17:13), Adam Czerwiński (140., 17:29) i Kazimierz Tylec (143., 18:09).

Dodajmy, że dla Stanisława Abrachamczyka był to już… szósty ultramaraton w 2020 roku! Jak zapowiada 60-letni jastrzębianin, „na ten rok wystarczy”. Przypomnijmy, że zawodnik grupy Jas-Kółka przejechał m.in. trasę ze Świnoujścia do Ustrzyk, z Zakopanego na Hel (to akurat w ramach… pielgrzymki rowerowej), a także objechał Mazury, Lubelszczyznę oraz rejony wokół Zielonej Góry i Karkonoszy.

Obok rywalizacji na dystansach 510 km i 300 km w ramach Tour de Silesia odbyły się także zmagania „family” na trasie 100 km, jednak organizatorzy na razie nie podali tu oficjalnej klasyfikacji zawodów. Na tym dystansie także nie brakowało jastrzębskich kolarzy.

Źródło: tds.1008.pl

Zobacz więcej na sport.jasnet.pl

Twój wpis

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry