Bo ludziom kapie na “dyńkę”…

fot. Marek Wróbel

„W imieniu własnym oraz mieszkańców proszę o zabudowę wiaty przystankowej na tymczasowym przystanku autobusowym w rejonie apteki Damian (przy alei Piłsudskiego – przyp. aut.)” – czytamy w interpelacji radnej Angeliki Garus-Kopertowskiej.

„Przedmiotowy przystanek funkcjonuje już drugi miesiąc i do dnia dzisiejszego, poza przestawieniem tablic, nie zostały podjęte żadne działania ułatwiające oczekiwanie na autobus. Brak odpowiedniego zadaszenia szczegónie był odczuwalny podczas deszczowych dni” – zauważa autorka interpelacji.

No cóż, podpisujemy się obiema rękoma pod prośbą pani radnej, bo, używając młodzieżowej nomenklatury, ludziom kapie na „dyńkę”, a prognozy pogody nie są zbyt optymistyczne. Pomożecie, panie i panowie urzędnicy?

Wpisy na temat “Bo ludziom kapie na “dyńkę”…”

  1. “na tymczasowym przystanku autobusowym”

    W tym miescie wszystko jest tymczasowe a nieistniejace obiekty otrzymuja nazwy: strefa centrum, dworzec Zdroj, dworzec A.Bozka, centrum biznesu itd.

Twój wpis

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry