“Ciągle pada…” Podtopienia na DGP

fot. pixabay

„Ciągle pada/Nagle ogniem otworzyły się niebiosa/Potem zaczął deszcz ulewny siec z ukosa/Liście klonu się zatrzęsły w wielkiej trwodze…”

Nie sposób oprzeć się wrażeniu, że tekst piosenki „Ciągle pada” z repertuaru „Czerwonych Gitar” jest dzisiaj wyjątkowo aktualny, aspirując do miana hymnu deszczowego Jastrzębia-Zdroju. Jednak dla służb w naszym mieście to nie tylko pretekst do muzycznych wycieczek, ale także „ręce pełne mokrej roboty”.

„Zalana jezdnia na ulicy Wodzisławskiej, gdzie powstało „regularne” zalewisko, zalana piwnica w domu jednorodzinnym do wysokości 30 centymetrów (ul. Kłosowa), zalany garaż w domu jednorodzinnym – także do wysokości 30 centymetrów (ul. Gospodarska), przeciekająca woda przez sufit na ostatnim piętrze w budynku wielorodzinnym przy ulicy Marusarzówny, powodem zacieku były ciągłe opady deszczu i nieszczelność pokrycia dachu na łączeniu z kominem, ponownie zalana piwnica w domu jednorodzinnym (ul. Wojska Polskiego), na tej ulicy strażacy interweniowali aż trzykrotnie, wreszcie udrożnienie rowu melioracyjnego – na ulicy Rybnickiej i Niepodległości” – oto jak prezentowały się „deszczowe” interwencje strażaków w czasie ostatniej doby.

fot. PSP

Z kolei dzisiaj, 14 października, rano woda zalała odcinek Drogi Głównej Południowej. Oprócz intensywnego opadu deszczu, przyczyniła się do tego niewydolność przepompowni. Przywrócono już jej pełną funkcjonalność. Woda pojawiła się również na ulicy Pszczyńskiej w okolicach skrzyżowania z Orlą. Mimo tego, droga była przejezdna.

„Największy problem występował na granicy z Pawłowicami, gdzie niewiele brakowało, aby woda wylała się na drogę. W tej chwili sytuacja jest tam stabilna. Na Głównej Drodze Południowej działamy od rana, wspomagając naszymi pompami zabudowany system pompowy. Powinniśmy się z tym uporać. Wszystko jednak zależy od intensywności opadów. Na szczęście, żadna z dróg nie została zamknięta. Jesteśmy w stałym kontakcie z kierownictwem Przedsiębiorstwa Gospodarki Wodnej i Rekultywacji oraz policją” – relacjonuje starszy brygadier Wojciech Piechaczek, Komendant Miejski Państwowej Straży Pożarnej w Jastrzębiu-Zdroju.

  1. I bardzo dobrze że pada!!! Było trzy lata suszy a grunty były tak twarde że ciągnikiem rolniczym nie można było wbić się w glebę i był wielki płacz że susza i wszystko drożeje z tego powodu.Stan wód w rzekach był tak niski że hydrolodzy mówili że musiało by trzy miesiące padać bez przerwy żeby przywrócić poziom do właściwego stanu wód to teraz znowu źle bo “ciągle pada”,ma ktoś po kolei w głowie? Pada i ma padać minimum do kwietnia przyszłego roku.

Twój wpis

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry