„Ćpuny i patologia”?

„Nie powiem, brałem wiele specyfików, jak i jarałem… Wyszedłem z tego, można powiedzieć, odbijając się od dna. Na dzień dzisiejszy efekty uboczne dopiero się pokazują, a psychika robi swoje po odstawieniu, ale walczę do upadłego, siłownia, biegi, życie wygląda inaczej. Staram się je doceniać i nie marnować na piwo czy nawet trawkę. I tak już trzy lata nie tykam ścierwa, nigdy ostrego zjazdu po tym nie miałem, ale stany psychotyczne, nadpobudliwość oraz głodówki były na porządku dziennym. Życzę wszystkim, by odstawili to gówno, nie pastwili się nad sobą i samotnością. Żeby wzięli życie w nogi i dłonie i zapierniczali choćby na siłowni. Ciężka praca nad sobą to nie wpieprzanie proszków do prania”.

fot. pixabay

Nie wszyscy mieli tyle szczęścia, co autor zacytowanego przed chwilą komentarza. Z pewnością tego szczęścia nie mieli dwaj nastolatkowie z Jastrzębia-Zdroju, których mogliśmy oglądać na beznamiętnych nagraniach monitoringu. „Na podglądzie widać, że po godzinie piątej rano ci młodzi chłopcy wchodzą do klatki schodowej ze starszym mężczyzną, który coś im przekazuje. Po chwili 15- i 16-latek palą jakąś substancję. Później nie mogą wstać” – relacjonowała podinsp. Aleksandra Nowara, szefowa zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach. Zdarzenie odbiło się szerokim echem w krajowych mediach, a stróże prawa zapowiedzieli krucjatę przeciwko dopalaczom. Przypomnijmy, że nastolatkowie zostali znalezieni rano na klatce schodowej w jednym z bloków na osiedlu 1000-lecia. Natychmiast przewieziono ich na oddział toksykologii szpitala w Sosnowcu. Obaj byli trzeźwi, dziś już wiadomo, że zatruli się właśnie dopalaczami. Ich stan został określony jako ciężki, ale stabilny.

Jeden z jastrzębskich policjantów, od kilkunastu lat pracujący w Wydziale Prewencji Komendy Miejskiej Policji w Jastrzębiu-Zdroju, podkreślał na łamach naszego portalu, że za każdą taką historią kryje się ludzki dramat. „Rozmowy z osobami uzależnionymi od dopalaczy uświadomiły mi, jak niewiele potrzeba, żeby stoczyć się na same dno. Co gorsze, ten scenariusz może wypełnić się w przypadku każdego z nas. Wystarczy jedna impreza za dużo, nieciekawe towarzystwo, próba zaimponowania znajomym. I zaczyna się równia pochyła, dlatego dopalacze są tak bardzo niebezpieczne. Wiem jedno, nie oceniam tych ludzi, nie stygmatyzuję, nie pokazuję palcem. Zbyt często widziałem bezradność na ich twarzach lub zwykłe wołanie o pomoc. Wysłuchałem wielu historii o złamanych życiorysach, rozbitych rodzinach, nieudanych próbach wychodzenia z nałogu. To wszystko zamyka się w słowie dopalacze” – mówił jastrzębski policjant.

Nasz rozmówca podkreślał, że „branie dopalaczy” równa się igraniu z własnym zdrowiem, a nawet życiem. Jak zauważał, nie potrzeba zbyt wiele czasu, aby uzależnić się od takich środków. Mało tego, ten dystans jest często krótszy niż w przypadku „zwykłych” narkotyków. A spektrum działania wyjątkowo szerokie. Od przypadków nienaturalnej nadpobudliwości począwszy, na głębokich stanach depresyjnych kończąc. Aby uzmysłowić sobie ten fakt, przenieśmy się raz jeszcze na osiedle 1000-lecia. Znamienny cytat z jastrzębskiej kroniki kryminalnej: „’Na trzecim piętrze wisi chłopak, trzymając się jedynie parapetu. Widać ręce wyciągnięte przez okno, które podtrzymują go i próbują wciągnąć do mieszkania…’ Takie dramatyczne zgłoszenie, odebrał w poniedziałek, 11 czerwca, oficer dyżurny jastrzębskiej policji. Wkrótce na miejscu zdarzenia, jednym z bloków na osiedlu 1000-lecia, pojawili się stróże prawa. Na szczęście bezpośrednie zagrożenie dla życia niedoszłego samobójcy przestało istnieć, on sam został wciągnięty do pokoju przez pozostałych domowników. Młodego mężczyznę przewieziono do Państwowego Szpitala dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Rybniku”. Potem już wystarczyła lektura komentarzy na naszej stronie, aby przekonać się, że dopalacze nie pozwalają o sobie zapomnieć w mieście. Także w tym konkretnym przypadku.

Zdaniem funkcjonariusza walka z dopalaczami należy do niezwykle trudnych i odbywa się na wielu arenach. Ta prawidłowość dotyczy również jastrzębskiego „podwórka”. Jednocześnie podkreślał, że ludzi, które sięgają po nie, nie można wrzucić do jednego worka. Takiego z napisem „ćpuny i patologia” – to byłoby zbyt proste, może nawet wygodne. „Tak naprawdę każdego z nas, nasze dziecko czy kogoś z bliskich może spotkać podobna historia. Dlatego nie warto nikogo osądzać, żebyśmy sami nie byli sądzeni” – zauważa. I wskazuje na jeszcze jedno niebezpieczeństwo związane z dopalaczami. „Nigdy do końca nie wiadomo, z czego składają się dane substancje chemiczne. Ich skład to jedna wielka niewiadoma – zagadka, którą rozwikłać mogą jedynie specjalistyczne i czasochłonne badania laboratoryjne. Nigdy nie wiadomo również, jak po ich zażyciu zareaguje konkretny organizm. Stanowi to ogromne zagrożenie dla osoby, która zażyje dopalacz. W przypadku zatrucia i hospitalizacji lekarz jest praktycznie bezradny – nie znając substancji, którą zatruł się chory, nie jest w stanie dobrać farmakoterapii” – wyjaśniał.

„Kiedyś rozmawiałem z młodym człowiekiem, który od 14 roku życia zażywał narkotyki. Powiedział mi, że potrafił wyjść z amfetaminy, a nawet heroiny, ta sztuka nie udała mu się jedynie z dopalaczami” – padło na koniec.

  1. Ciekawe kiedy weźmiecie się za Wielkopolska, bo poki co zgłoszenia nic nie dają. Patologia ćpuny w ogóle się nie kryją.

Twój wpis

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Również warto przeczytać
"Nie chcemy takich wrzodów..."
5e9d3d72
W ostatnim wydaniu gazety „Twoja Spółdzielnia” zająłem się tematem patologii. Patologia z narkotykami w tle. To nie tylko indywidualne zażywanie narkotyków, to również dilowanie, awantury pod wpływem substancji psychotropowych, zagrożenia...
Beton i jeszcze raz beton...
IMG_20221123_130005
„Od kilku lat trwa rewitalizacja Parku Zdrojowego. Wydano miliony złotych. Ale czy efekt końcowy będzie oczekiwany przez mieszkańców?” – zastanawia się nasz Czytelnik. „Już teraz widać, że jest to tak...
Gdzie parkować?
e2ddd999
„Gdzie parkować?” Do kogo tak naprawdę zaadresować to odwieczne pytanie? I czy udzielone odpowiedzi zadowolą jeszcze kogokolwiek? Fakt, że problem ten dotyczy nie tylko naszego miasta, nie stanowi tu zbytniego...
Dlaczego piesi giną na pasach?
35-692857
Gdzie przechodzący przez jezdnię powinien bać się o swoje życie? I to do tego stopnia, żeby w myślach gorączkowo „klepać zdrowaśki”? No cóż, może wydać się to nieco kuriozalne, ale...
"My, jako policja, służymy ludziom..."
66-709479
„Głównie chodzi o to, żeby mieszkańcy poczuli, że mają wpływ na swoje bezpieczeństwo, a my, jako policja, służymy ludziom…” Te szczególne słowa wybrzmiały swego czasu w sali jastrzębskiego magistratu i...
A patriotyzm?!
b57fabfc
Kilka miesięcy temu obchodziliśmy rocznicę Powstania Warszawskiego. Przed nami, już za kilka dni, Narodowe Święto Niepodległości. A gdzieś w tle – pytanie o patriotyzm. Co tak naprawdę dla nas znaczy?...
Przewiń do góry