1. Mieszkaniec Jastrzębia

    Najgorzej jest z z kolekcjonerami samochodów na Marusarzówny 20-24, każdy mieszkaniec pod blokiem powinien mieć jedno miejsce

    1. „…każdy mieszkaniec pod blokiem powinien mieć jedno miejsce”. No to poszedłeś po bandzie. Rozumiem, że 6-osobowa rodzina musi sobie dokupić trochę aut aby zrealizować obowiązek „każdy mieszkaniec” ma jedno auto. A tak na poważnie. Dlaczego mój dorosły syn/córka pracujący w Bielsku nie może mieć auta i parkować pod blokiem? Może rowerem ma dojeżdżać do pracy? A może ja mam sprzedać auto?

  2. Ten problem rozwija się geometrycznie . Nie tylko w naszym mieście . Tak będzie się działo gdyż radni nie chcą stworzyć parkingów osiedlowych , a posiadacze samochodów nie chcą zmienić swojej mentalności i parkować najlepiej przed swoimi drzwiami mieszkania . Najgorsze jest jednak to że służby ratunkowe mają wręcz niemożliwy dojazd do osób potrzebujących a gdy się takiego kierowcę upomni żeby tak nie parkował , to odpowiedż będzie taka „a co pobijesz mnie za to ? ” i ten cytat dedykuję prezesom spółdzielni mieszkaniowym i urzędnikom urzędu miejskiego za nieudolność w sprawie parkingów. A motto – parkujmy gdzie się tylko da na chodnikach ,skwerach zielonych , dojazdach dla służb ratunkowych .

  3. Pamiętam jak wiele lat temu na wniosek mieszkańców ul. Warmińskiej postawiono zakazy ruchu z tabliczką „nie dotyczy mieszkańców”. Znaki wytrzymały chyba kilka miesięcy. I wcale nie zostały zdewastowane, ale sami mieszkańcy jak szybko je postawili to jeszcze szybciej je usuwali. Był tam pewien zagorzały zwolennik takiego rozwiązania, który „patrolował” osiedle i informował właściwe organa(wtedy milicja) o parkujących zakazanych autach. Śmiać mi się chciało jak później „płakał” bo MO ukarała mu szwagra, który do niego przyjechał. Nie pomagały tłumaczenia, że to rodzina. Milicjant se stoickim spokojem wyjaśnił, że mogą wjechać tylko mieszkańcy, a szwagier póki co zameldowany tam nie jest.
    Wprowadzenie takiego ograniczenia jest bez sensu. Z prostu obecnie samochód nie jest jakąś ekstrawagancją, ale takim samym narzędziem jak pralka czy lodówka. Bardzo często w domu są 2 i więcej aut z prostej przyczyny-mieszkańcy muszą zarabiać i dojeżdżać do pracy, a nie wszyscy pracują na miejscu. O sytuacjach losowych(np. choroba) nie wspominam. Pewnym rozwiązaniem mogą być parkingi wielopoziomowe(nawet odpłatne za nie wygórowaną cenę) ale kto zainwestuje i to postawi?

    1. Dooookłaaaadnie to samo było na Kusocińskiego!
      Pamiętam te zakazy wjazdów i ponumerowane miejsca parkingowe na parkingu koło przystanku MZK. Jak szybko pomalowali – tak szybko usuwali 😀

  4. Ta! Zwłaszcza na Wlkp – 8 klatek, w każdej 44 mieszkania, średnio 40 aut na klatkę , a pod każdą klatką miejsce na ok.16-20 aut. Awykonalne.

Twój wpis

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewiń do góry