Czy pasy są dla pieszych?

Gdzie przechodzący przez jezdnię powinien bać się o swoje życie? I to do tego stopnia, żeby w myślach gorączkowo „klepać zdrowaśki”? No cóż, może wydać się to nieco kuriozalne, ale odpowiedź na tak postawione pytanie brzmi: na przejściu dla pieszych! Tak, właśnie tam, i nawet jeśli ktoś teraz stuka się w czoło, po lekturze tego artykułu może szybko zmienić zdanie…

fot. pixabay

Gdyby wsłuchać się w to, co mówią o pieszych kierowcy, niechybnie można nabawić się sporych kompleksów. Już kilka pierwszych komentarzy otwiera oczy osobom, którym wydawało się, że relacja między tymi na pasach i dzierżącymi w dłoniach kierownicę oparta jest na wzajemnym szacunku, poszanowaniu i niewypowiedzianej miłości. Nic bardziej mylnego! Dość powiedzieć, że określenie „nieprzytomni” na pieszych jest najbardziej delikatnym w repertuarze nie tylko jastrzębskich kierowców. Oprócz tego według tych ostatnich piesi poruszają się po „zebrze” jak skoczek po polu szachowym. Albo „wleką się”, jakby byli na spacerze w Parku Zdrojowym. W najlepszym zaś wypadku – wchodząc na pasy, gadają przez komórkę.

To kto jest w końcu winny? Piesi, którzy niemal rzucają się pod koła samochodów czy kierowcy, na widok znaku „przejście dla pieszych” przyciskający pedał gazu do oporu? Śledząc komentarze internautów – „chłopcem do bicia” są zazwyczaj piesi. „Ostatnio jadąc autem zaobserwowałem starego chłopa, szedł jak przecinak, nie popatrzył nawet, czy coś jedzie, czy nie. Potem w razie co przez dziada kierowca ma tylko problemy, bo był na pasach” – zagaja „życzliwie” czytelnik Jasnetu. Kibicuje mu niejaki „Do Spandek”, który przechodzącym przez jezdnię udziela cennej rady: „W Polsce obowiązuje przepis, którego uczy się dzieci od przedszkola – przed wejściem na jezdnię należy zatrzymać się i sprawdzić, czy z prawej i lewej nie nadjeżdża pojazd. Ale co tam! Przecież jak dojdzie do potrącenia to winny i tak będzie będzie kierowca!” Z kolei obrońcy pieszych, którzy pozostają w zdecydowanej mniejszości, powołują się nieśmiało na przykład naszych zachodnich sąsiadów, gdzie „widok pieszego obok pasów jest naturalnym powodem do zatrzymania się pojazdu – i to bez wnikania w jego zamiary”. Niestety, jak zauważa ktoś z przekąsem, „im bardziej na wschód, tym cięższe życie pieszego”.

Od 1 czerwca 2021 roku zaczynają obowiązywać nowe regulacje w ruchu drogowym. Zmiany te są naprawdę istotne z punktu widzenia nowych praw i obowiązków uczestników ruchu. Dotyczą zarówno kierujących, jak i pieszych. Nowe przepisy dokładnie precyzują również wzajemną relację pomiędzy kierującym a pieszym przechodzącym przez jezdnię.

Przypomnijmy raz jeszcze najważniejsze zasady zawarte w nowych przepisach:

  • pieszy ma pierwszeństwo przed pojazdem (nie dotyczy tramwaju) już przy wchodzeniu na przejście dla pieszych,
  • zabrania się pieszemu korzystania z telefonu lub innych urządzeń elektronicznych w sposób, który może ograniczać możliwość obserwacji sytuacji na jezdni podczas wchodzenia i przechodzenia przez przejście dla pieszych lub jezdnię,
  • na drogach ekspresowych i autostradach kierujący jest zobowiązany do utrzymywania minimalnej odległości od poprzedzającego pojazdu obliczonej w metrach jako połowy wartości prędkości, z jaką się porusza (np. przy prędkości 120 km/h musi to być co najmniej 60 m),
  • w obszarze zabudowanym przez całą dobę obowiązuje ograniczenie prędkości do 50 km/h, chyba że znaki drogowe stanowią inaczej.

Wprowadzenie zmian było niezbędne ze względu na postęp technologiczny i wszechobecne smartfony, z którymi rzadko się rozstajemy. Obecnie należy jeszcze większą uwagę przywiązywać do tego, co dzieje się na jezdni i chodniku, kiedy zbliżamy się do przejścia. W związku ze statystykami tragicznych wydarzeń na przejściach dla pieszych, nowe obowiązki zostały nałożone zarówno na kierujących, jak i na pieszych.

A może faktycznie jest coś na rzeczy, że nonszalancja i beztroska pieszych jest bezgraniczna, no, przynajmniej zastanawiająca? Na stronie żorskiej policji jakiś czas temu pojawiła się krótka notatka: „Blisko 30 pieszych zostało ukaranych mandatami karnymi przez mundurowych z Żor, którzy po raz kolejny przeprowadzili działania pod nazwą “Kontrola drogowa – Pieszy”. Działania takie jednoznacznie świadczą o niepokojącym lekceważeniu przepisów prawa – nie tylko przez kierowców, ale i niechronionych uczestników ruchu drogowego. Piesi najczęściej przekraczają jezdnię w innych miejscach niż przejścia dla pieszych lub nie stosują się do znaków i sygnałów drogowych”. Ale po co tam od razu Żory? Wystarczy poobserwować zakręt przy bloku 105 na Wielkopolskiej, żeby wyrobić sobie zdanie na temat nawyków niektórych jastrzębskich pieszych. Pasów tam nie uświadczysz, samochody wypadają „zza rogu” jak Latający Holender, a i tak jakaś matka bohatersko pcha przed sobą wózek. Pomyśleć tylko, że znowu było o krok od tragedii…

Dla wielu to już oklepany temat. Ale czy na pewno? Może wydaje nam się, że pasy są dla pieszych. Że mamy prawo przechadzać się po nich królewskim krokiem. Że to kierowca powinien zachować należytą ostrożność. Ale co nam po tym, że mamy rację, jeśli na naszej drodze stanie ten, który miał przykładowo BMW, ponad trzy promile i skonfiskowane prawo jazdy? Czy utracone zdrowie, a może nawet śmierć kogoś bliskiego, będziemy tłumaczyć powtarzanym jak mantra sformułowaniem „bo miałem prawo”? Czy nawet milion złotych odszkodowania utwierdzi nas w przekonaniu, że mogliśmy tamtędy przechodzić? Warto się nad tym zastanowić, bo jeśli nawet nie wspomniany kierowca, to dopadnie nas pijany motorniczy, motocyklista albo nastolatek, który dwa dni wcześniej odebrał prawo jazdy. Pasy – strefa bezpieczeństwa czy podwyższonego ryzyka? A może lepiej zapomnij o pierwszeństwie?

  1. PiS to głupota

    Rząd dla tzw “Piaru”— “pierwszeństwo pieszych wchodzących na pasy z pobocza ” (często niewidocznych , z nieoświetlonych miejscach, w deszczu w szarych kurtkach za krzaków, za żywopłotu – gdyż przejścia nie mają właściwych dojść– to nie prawo ,to mord !!- na społeczeństwie z udręką dla kierowców–a Kto jest wchodzącym? ,czy ten który idzie wzdłuż chodnika i nagle się odwraca wchodząc na przejście ? czy ten co się zbliża aby pogadać z kumplem!-bo akurat tam stoi ,czy przestępca …To nie kierowca który bądż co bądź porusza się szybciej ,ma wiele bodźców i mało czasu na reakcje ,a Ci co to wymyślili i wprowadzili ten przepis …powinni iść siedzieć gdyż już są winni zbrodni na pieszych.! ……..Krew na rekach uchwalających takie prawo. Nie po to kazali oświetlać pojazdy aby potem z pierwszeństwem wpuszczać na jezdnie niewidocznych pieszych. . To nie kierowcy będą winni tych tragedii. Teraz należy utworzyć Ministerstwo Głupich Kroków

  2. Uwazam ze Ci poslowie ktorzy glosowali za pierwszenstwem pieszych wchodzacych ,to wspowinni wszystkich potracen i smierci oraz krzywdy kierowcow.Nie bede omawial zagadnienia gdyz to szeroki temat ale prosze nieporownywujmy w temacie siebie Z zachodem.Mordercy ,oszusci i zlodzieje rzadza krajem oraz glupcy.

  3. Pytanie w tytule jest źle zadane. Powinno być czy jezdnia jest dla pieszych? Jeżeli samochód na chodniku jest intruzem, to tak samo pieszy na jezdni jest niepożądany. Pasy mogą być co najwyżej miejscem przekraczania pieszych przez jezdnię.

  4. Pasy powinny być tylko i wyłącznie wskazaniem miejsca, gdzie powinien przechodzić pieszy (podobnie do przejazdu kolejowego dla samochodów). I tyle.

    1. Stary człowiek i...........

      OTT i TOO…………pasy to tylko miejsce wyznaczone, gdzie pieszy lub rowerzysta może przejść-przejechać po sprawdzeniu czy jest to BEZPIECZNE. A nie, że pieszy i rowerzysta ma pierwszeństwo !!!! Promuje się to, co jest sprzeczne z logicznym rozumowanie.
      Teraz dopiero zacznie się wymuszanie odszkodowań !!

Twój wpis

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Fitness World za 1zł!

Ruszyła przedsprzedaż karnetów
Fitness World!
Pierwsze 3 miesiące za 1 zł/m-c.
Promocję można zakupić na stronie internetowej
www.fitnessworld-polska.pl
do 28.05.2021 r.
Do zobaczenia w klubie!

Czytaj więcej »
Przewiń do góry
Poprzedni
Następny