Dostał mandat w wysokości 1020 złotych

fot. KMP Jastrzębie-Zdrój

Mundurowi tylko przez ostatni weekend zostali wezwani do około 100 interwencji. W trakcie wykonywanych czynności policjanci ruchu drogowego „obsłużyli” 5 kolizji drogowych oraz 5 interwencji związanych z nieprawidłowym parkowaniem. Policjanci zatrzymali kierującego niestosującego się do zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych. Zatrzymano 2 osoby poszukiwane. 18-letni jastrzębianin został objęty policyjnym dozorem z uwagi na niestosowanie się do sądowego zakazu zbliżania się do ojca. Zatrzymano 60-letniego mężczyznę, poszukiwanego Europejskim Nakazem Aresztowania, który ukrywał się na terenie Jastrzębia-Zdroju. Od 1 stycznia na drogach Jastrzębia-Zdroju wystawiono 7 mandatów karnych za wykroczenia drogowe. Przy czym najwyższym był mandat w wysokości 1020 złotych za spowodowanie kolizji drogowej. (źródło: KMP Jastrzębie-Zdrój)

  1. Mieszkaniec Jastrzębia

    Ta taryfa mandatów powinna być stosowana dla zarządu spółek skarbu państwa, ministrów oraz posłów oraz prezesa NBP.

  2. w tym momencie może każdy się zastanowi czy zgłaszać bzdurne kolizje czy nie lepiej spisać na miejscu oświadczenie ….będzie szybciej i taniej zwłaszcza dla właścicieli tanich samochodów jak tico czy lanos

  3. Ja Pierre Dole

    Dla mnie nie ma sprawy. Ale… i tutaj mała dygresja. Wzrosły kary lecz nie zmieniono procedur. Więc nadal wszystko zależy od uznania ( czyt. humoru) policjanta. Czy tylko kierowców mamy w mieście? A gdzie babuleńki z radością rozmawiające w pobliżu przejścia dla pieszych? Znajdzie się z pewnością jakiś nadgorliwy ( czyt. kończący służbę policjant, który nie wyrobił normy) i capnie bogu ducha winnego kierowcę. Postawi zarzut nieustąpienia pierwszeństwa pieszemu i 1500 zł leci. Konia z rzędem temu, kto będzie potrafił się wybronić. Kierowca będzie biedniejszy o tydzień strawy a babuleńki nadal będą klepać ploty przy pasach. Policjanci powinni mieć kamerki na mundurach z klauzulą, że jeśli dziwnym trafem akurat nie działała to wystawiony mandat płaci policjant i dodatkowo płaci za ponowne skalibrowanie kamerki. A “strefa przejścia dla pieszych” powinna mieć wyraźne oznakowanie ( podobnie jak “miejsce dla inwalidów”) i pieszy który wejdzie w strefę a nie przechodzi na drugą stronę, powinien być ukarany jak kierowca nie przepuszczający pieszego. Wiem że takie i inne szczegóły powinien przewidzieć ustawodawca, a policja działa jedynie w ramach ustanowionego prawa, lecz co stoi na przeszkodzie aby miasto ułatwiło im egzekwowanie prawa? Pamiętajcie że “wszelkie watpliwości działają na korzyść oskarżonego”. Ale czy na pewno w Polsce?

Twój wpis

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry
PSE
Trudny kompromis