„Drogowy horror” w mieście?

Jak przekonują nasi Czytelnicy – zresztą, przekonaliśmy się o tym na własnej skórze – po zamknięciu fragmentu ulicy Podhalańskiej, w jej bezpośrednim sąsiedztwie rozpętał się, tutaj cytat jednego z internautów, „prawdziwy drogowy horror”. Stąd nasz odważny pomysł, aby skierować pytanie do „architektów” tych prac, czy nie można było ich przeprowadzić stopniowo, nie wyłączając od razu całego odcinka drogi z użytkowania i to na całe dwa miesiące?

„Przebudowa wspomnianego skrzyżowania trwa od dłuższego czasu. Dopóki roboty mogły przebiegać bez większych niedogodności dla mieszkańców, tak się działo. Na tym etapie inwestycji prowadzimy prace bardziej skomplikowane – jak na przykład przebudowa kanalizacji sanitarnej, sieci teletechnicznej i całej sygnalizacji świetlnej. Harmonogram robót jest zoptymalizowany” – zapewnia Izabela Grela, naczelnik Wydziału Informacji, Promocji i Współpracy Zagranicznej.

  1. To raczej nie jest problem od teraz ,dzial ktory sie zajmuje .drogami ,infrastruktra w tym miescie, dal wielokrotnie swiadectwo o swojej nieudolnosci i niekompetencji.

    1. Kierowca Bombowca

      „Robią coś z głową – dobrze” to dla ciebie za trudne zdanie, żeby dodać je do swojej wypowiedzi?
      Ciągle jakiś głupek przypomina te durne teksty..

Twój wpis

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewiń do góry