“Dziewczyny czekają na weekend…”

Postawa współczesnych kobiet zasługuje na szacunek. Potrafią łączyć pracę zawodową z rodziną, walczą – konsekwentnie i stanowczo – o to, co uważają za słuszne, łagodzą obyczaje. Jednak są przypadki, no cóż, odmiennych postaw… „Policjanci udali się na parking przy ulicy Podhalańskiej. Na miejscu zastano mężczyznę, który widział, jak kobieta uderzyła w zaparkowany samochód, po czym odjechała. Stróże prawa ustalili miejsce, gdzie może przebywać kierująca. Dość powiedzieć, że była bardzo zdziwiona, gdy po otwarciu drzwi zobaczyła mundurowych. Wynik badania wykazał ponad 2,5 promila alkoholu we krwi kobiety. Jak przyznała jastrzębianka, od prawie półtora roku codziennie wieczorem pije alkohol…”

“Teraz jest tak, że już od poniedziałku młode dziewczyny czekają z niecierpliwością na weekend. W piątkowe wieczory zamieniają się w ćmy barowe…” (fot. pixabay)

Powtórzmy raz jeszcze, kobiety łagodzą obyczaje… Ta powszechnie znana prawidłowość powinna utwierdzić nas w przekonaniu, że „płeć nadobna” symbolizuje szlachetne cechy. Przy nich mężczyźni łagodnieją, mniej przeklinają, starają się trzymać testosteron „na smyczy”. Jednak, jak w przypadku każdej reguły, pojawiają się wyjątki…

Prawie zawsze zaczyna się tak samo. „Jastrzębscy stróże prawa interweniowali wobec matki, która znajdując się pod wpływem alkoholu, zajmowała się 7-miesięcznym dzieckiem…” „…30-latka miała w organizmie 2,5 promila alkoholu we krwi…” „…informację o nietrzeźwej kobiecie, sprawującej opiekę nad dzieckiem, jastrzębscy mundurowi otrzymali na początku tygodnia…” „…prawdopodobnie kobieta zadzwoniła po pomoc lekarską, kiedy poczuła się źle…” „…a gdy pod wskazany adres przyjechali ratownicy, spostrzegli, iż jastrzębianka jest pijana…”

Prawie zawsze zaczyna się tak samo. I tak samo kończy. „Noworodek trafił do pogotowia rodzinnego, gdzie zapewniono mu doraźną opiekę…” „…policjanci wyjaśniają teraz wszystkie okoliczności zdarzenia…” „…jeśli zgromadzony materiał potwierdzi, że swoim nieodpowiedzialnym zachowaniem kobieta naraziła życie lub zdrowie syna na niebezpieczeństwo, grozić jej będzie kara do 5 lat więzienia…”

Gdyby chcieć wierzyć przekazom prasowym, opisującym „dokonania” młodych matek, niechybnie można nabawić się poważnej nerwicy lub nieżytu żołądka. Podobnie z komentarzami naszych Czytelników, którzy nie szczędzą opiekunkom „na gazie” złośliwości, chcąc pozostać przy tym dyplomatycznym stwierdzeniu. A jak jest naprawdę? Skąd ta plaga pijanych kobiet, nierzadko matek – i to nie tylko w naszym mieście? Dlaczego z zastanawiającą regularnością dowiadujemy się o podobnych przypadkach? Jak wytłumaczyć ten smutny fenomen?

Kolejny obrazek rodzajowy z jastrzębskiego podwórka. Przerażająca symbioza macierzyństwa i promili, które wypełniają przestrzeń pomiędzy zmienianiem pieluch a gotowaniem kaszki dla dziecka. „Z relacji babci, która przyszła odwiedzić wnuki, wynikało, że jej ciężarna córka nie po raz pierwszy zajmuje się 8-latką oraz jej 1,5-rocznym bratem znajdując się pod wpływem alkoholu. Podczas interwencji kobieta była agresywna nie tylko wobec zgłaszającej, ale i policjantów. W związku z zaistniałą sytuacją, mundurowi podjęli decyzję o doprowadzeniu jastrzębianki do policyjnego aresztu. Dziećmi zaopiekowała się ich babcia. 28-latka odmówiła poddania się badaniu na alkomacie” – informowała swego czasu Komenda Miejska Policji w Jastrzębiu-Zdroju.

To może oddajmy głos naszym Czytelnikom, recytującym litanię inwektyw i niezgrabnych metafor po przeczytaniu podobnej informacji. „Teraz jest tak, że już od poniedziałku młode dziewczyny czekają z niecierpliwością na weekend. W piątkowe wieczory zamieniają się w ćmy barowe. Aby móc sobie dobrze popić. 10-15 lat temu taki nadmiar wypitego alkoholu odbierał paniom kobiecość. Dzisiaj nie mają nawet wstydu upijać się. Obecnie młode kobiety szybko doganiają mężczyzn w piciu. Liczba pijących kobiet szybko rośnie. A trzeba też wiedzieć, że łączą alkohol z lekami czy kokainą” – pisze jeden z internautów.

A może pijące matki, posiłkując się tym przykładem, to fenomen Jastrzębia-Zdroju? Wydaje się, że autor kolejnego komentarza jest skłonny postawić taką kontrowersyjną tezę. Czy ma rację? „Chlali dziadkowie, chlali rodzice, chleją dzieci… A teraz? A teraz to za późno, ocknęli się ci, którzy nie mieli nic do zaoferowania młodym ludziom-górnikom. Nic poza budkami z piwem i obchodzeniem w każdym domu Barbórki przez kilka dni. Polegało to na opilstwie do nieprzytomności, były wyjątki, które można policzyć na palcach jednej ręki” – przekonuje inny Czytelnik.

I jeszcze jeden obrazek rodzajowy. Młoda dziewczyna wygraża na całe osiedle: „Ja temu ch…wi jeszcze pokażę!!!” Wszystko wskazuje na to, że pokłóciła się ze swoim chłopakiem. A swój żal postanowiła zakomunikować całemu światu. „Co on sobie myśli?! Że może traktować mnie jak sz…tę?!” – pyta przechodzących przechodniów. Nowy trend? Nowa moda? Nowy styl? No cóż, powie jeden z drugim, czasy się zmieniają. To prawda. Ale coraz częściej wielu z nas nie potrafi za tymi zmianami nadążyć. Smutne. I zarazem prawdziwe.

Ale czasami bywa tak, że w rodzinny dramat wpisanych jest więcej osób. Tak jak w tym przypadku. „Przed południem oficer dyżurny komendy odebrał telefon od 18-latki, z relacji której wynikało, że jej rodzice opiekują się młodszą siostrą znajdując się pod wpływem alkoholu. Kiedy policjanci przyjechali do jednego z mieszkań socjalnych, czekająca przed drzwiami wejściowymi nastolatka poinformowała, że zarówno ojciec, jak i matka od kilku dni spożywają alkohol, zaniedbując przy tym jej 12-letnią siostrę. Stróże prawa potwierdzili informację. Badanie alkomatem wykazało w organizmie kobiety trzy promile, natomiast mężczyzny – blisko dwa. Dziewczynka trafiła pod opiekę swojej starszej siostry” – relacjonują jastrzębscy policjanci.

Kiedy ponownie usłyszymy o pijanej matce czy ojcu? A może Czytelnicy, którzy przekonują, że nasze miasto jest skazane na czarny scenariusz, mają rację? Czy można zapobiec kolejnemu rodzinnemu dramatowi? Tych pytań jest zdecydowanie więcej… Czy ktoś zna odpowiedź chociażby na jedno z nich?


  1. człowiek XXI wieku

    Teraz życzliwość u ludzi można zobaczyć bardzo rzadko. Za to wulgarność i pijące dziewuchy często. Obecnie dorośli ludzie tacy bezradni miotają się we własnych domach, pracach, samochodach coraz częściej popadają w depresję – chorobę XXI wieku. coraz wiećej ludzi na prochach bo bez nich nie potrafią żyć bo ból duszy doskwiera .. lub zapijają teb ból bo nie potrafią wypić z umiarem tylko trzeba się uwalić. A rano problem nowy sie pojawia

  2. Teraz dziewczyny to puste laski co mają w głowie bankomat, ciuchy i najlepiej naiwnego jelenia złapać co bedzie skakał wokól nich i był na każde skinienie. Co do obyczajówto niejeden chyba facet by się przy niejdnej zgorszył

  3. Tępych dzid nie brakuje i wcale nie łagodzą obyczajów są kobiety wyjątkowe z kulturą i z swoją klasa w sobie ale jest ich mało dużo jest podlychbab które potrafią być agresywne w stosunku do nas facetów

  4. Kobiety już nie łagodzą obyczajów tylko wzniecają agresję i domagają się ewidentnego liścia.Bo to juz nie są kobiety tylko wściekłe młode maDki.

    1. To fakt teraz agresywne dzidy, pełne roszczeń wycwaniły się i myślą,że z faceta zrobią pantofla dla ich potrzeb a do tego potrafią swoją agresją pokazyać w czynach. Coraz gorsze te baby sa

  5. co dom słów”Powtórzmy raz jeszcze, kobiety łagodzą obyczaje… Ta powszechnie znana prawidłowość powinna utwierdzić nas w przekonaniu, że „płeć nadobna” symbolizuje szlachetne cechy.” teraz sa gorsze niż niejeden facet pyski niewyparzone na każdym kroku robić chaję, bluzgi lecą od nich takie czasem że niejeden facet tak nie klnie do tego wyrachowane, wyuzdane jak zaczyna siępić już w wieku 14 lat to mając 20 parę już jest się uzaleznioną. Do tego sa coarz bardziej agresywne i potrafią znęcą się nawet fizycznie nad facetami to cą takie kobiety teraz. Teraz laski na imprezie bez alkoholu się nie obędą. Polacy nie umieją pić nie maja kultury picia nie potrafią wypić na imprezach trochę trzeba się nawalić.

Twój wpis

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry