Gardini zaczyna od zwycięstwa

Andrea Gardini (fot. Facebook / Klub JW)

W pierwszym spotkaniu od wodzą nowego trenera Andrei Gardiniego siatkarze Jastrzębskiego Węgla pokonali za dwa punkty GKS Katowice. Z jednej strony zwycięstwo nad niewygodnym rywalem musi cieszyć, ale z drugiej – nasz zespół trochę na własne życzenie pozwolił rywalom na wygranie drugiego i czwartego seta, choć w pierwszej z tych partii prowadził 19:16 i 21:18, a z kolei w drugiej miał nawet piłkę meczową. Co ciekawe, MVP pojedynku wybrany został Rafał Szymura, który w zeszłorocznych derbach także otrzymał tę nagrodę, ale wówczas był zawodnikiem GKS Katowice.

Już pierwszy set pokazał, że gospodarze “nie położą się” przed faworytem. Wprawdzie Jastrzębski Węgiel na początku zdołał wypracować sobie znaczną przewagę (7:3, 12:7, 16:11), ale mimo to byliśmy świadkami nerwowej końcówki. Przy zagrywkach kolejno Jana Firleja i Kamila Kwasowskiego katowiczanie podgonili wynik, zaś po asie drugiego z wymienionych złapali kontakt (16:17). Na szczęście mimo to “pomarańczowi” zdołali przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, zdobywając piłkę setową po ataku Jurija Gladyra, a następnie otrzymując “prezent” od Kwasowskiego, który popełnił błąd w ataku.

Jak już wspomnieliśmy, drugi set jastrzębianie przegrali na własne życzenie. Goście znów zaliczyli bardzo dobry początek (3:0, 6:3), ale katowiczanie błyskawicznie zniwelowali tę przewagę. Gdy jednak po ataku Mohameda Al Hachdadiego nasz zespół powrócił do trzypunktowego prowadzenia (18:15), sytuacja wydawała się być pod kontrolą. Wtedy też trener gospodarzy poprosił o czas i ta przerwa najwyraźniej wybiła Jastrzębski Węgiel z dobrego rytmu. Wprawdzie po kolejnym ataku Marokańczyka mieliśmy na tablicy wynik 21:18, ale ponownie pozwoliliśmy rywalom na skuteczną pogoń, którą podsumował udaną akcją Jakub Jarosz (23:22). Zdopingowani takim przebiegiem gry gospodarze poszli za ciosem i ostatecznie triumfowali do 23.

W trzeciej partii zdenerwowani na siebie jastrzębianie nie powtórzyli błędów z poprzednich setów. Nasz zespół prowadził od początku do końca, dobrze prezentują się na zagrywce (as Rafała Szymury na 12:7) oraz na bloku, gdzie dwa razy z rzędu Miłosza Zniszczoła “zgasił” Jurij Gladyr (20:14). Tej przewagi Jastrzębski Węgiel już nie wypuścił, a seta zakończyła nieudana zagrywka Adriana Buchowskiego.

Czwarty set wyglądał podobnie do drugiego. Goście ponownie wypracowali sobie trzypunktową przewagę, ale nie zdołali jej utrzymać. Gdy po blokach Szymury i Gladyra oraz błędzie rywali na tablicy pojawił się wynik 16:19, mieliśmy prawo liczyć na zwycięstwo za komplet oczek. Niestety, ponownie przerwa na życzenie rywali okazała się kluczowa. Wprawdzie jastrzębianie utrzymali przewagę aż do stanu 24:23, ale nie zdołali wykorzystać piłki setowej i ostatecznie na finiszu wypuścili wygraną z rąk.

Remis oznaczał stratę punktu, a zarazem konieczność rozgrywania tie-breaka. I tu na szczęście – podobnie jak w trzecim secie – podopieczni Gardiniego zareagowali odpowiednio i nie dali rywalom nadziei na zwycięstwo. Kluczowe okazały się dwa bloki Jurija Gladyra, który zatrzymał na siatce kolejno Kwasowskiego i Jarosza (9:5). Po asie Mohameda Al Hachdadiego nasz zespół zyskał piłkę meczową, którą w kolejnej akcji wykorzystał blokiem Tomasz Fornal.

Wygrana w Katowicach oznacza że Jastrzębski Węgiel pozostanie wiceliderem PlusLigi i w tej roli podejmie we wtorek zaległym spotkaniu Stal Nysa. Nasz zespół będzie starał się zrewanżować beniaminkowi za niedawną sensacyjną porażkę.

30 stycznia 2021, Katowice, 17:30
GKS Katowice – Jastrzębski Węgiel 2:3 (23:25, 25:23, 20:25, 28:26, 9:15)

Jastrzębski Węgiel: Al Hachdadi, Kampa, Wiśniewski, Gladyr, Szymura, Fornal, Popiwczak (libero) – Bucki, Kosok

TerminarzI r.II r.
Warta
Resovia
Będzin
ZAKSA
Verva
Skra
Nysa
Trefl
Olsztyn
Katowice
Ślepsk
Czarni
Cuprum
3:2 (w)
3:0 (d)
3:1 (w)
1:3 (w)
2:3 (d)
3:0 (w)
3:0 (d)
3:0 (d)
1:3 (w)
3:0 (d)
3:1 (w)
3:1 (d)
3:0 (d)
1:3 (d)
3:0 (w)
3:1 (d)
1:3 (d)
3:2 (w)
3:2 (d)
1:3 (w)
3:1 (w)
3:2 (d)
3:2 (w)
3:0 (d)
3:0 (w)
05.03 (w)
Liga Mistrzów
Eliminacje
Stroitiel Mińsk
Dyn. Apeldoorn
Fino Kaposvar
Arcada Gałacz
Faza grupowa
Zenit Kazań
ACH Lublana
Berlin RV


3:0 (d)
3:0 (d)
3:0 (w)
3:0 (w)

0:3 (w)
0:3 (w)
0:3 (w)







0:3 (w)
0:3 (w)
0:3 (w)
PlusLiga
1.
2.
3.
4.
5.
6.
7.
8.
ZAKSA Kędzierzyn
Jastrzębski Węgiel

Trefl Gdańsk
Resovia Rzeszów
Verva Warszawa
Skra Bełchatów
Warta Zawiercie
AZS Olsztyn
24
24
25
25
24
24
23
24
66
53
47
46
45
42
38
31
22:2
19:5
16:9
17:8
16:8
13:11

13:10
10:14
9.
10.
11.
12.
13.
14.
GKS Katowice
Cuprum Lubin
Ślepsk Suwałki
Stal Nysa
Czarni Radom
MKS Będzin
24
24

23
24
25
24
29
28
27
23
22
7
10:14
9:15
9:14
5:19
7:18
2:22

Komentarze

Wpisy na temat “Gardini zaczyna od zwycięstwa”

  1. I pomyśleć, że na Gladyrze wieszali psy, że ma swoje lata i będzie tu na emeryturze. A gość jest nie do zdarcia!

Twój wpis

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Najnowsze informacje

Zapowiedzi

Galerie zdjęć

Przewiń do góry
Poprzedni
Następny