GieKSa nadal bez punktu…

Panorama z sektora “gospodarzy” piątkowego meczu (fot. P. Kalinowski / gks1962.pl)

W piątkowy wieczór przyszło piłkarzom GKS Jastrzębie podejmować Widzew Łódź na stadionie Widzewa Łódź. W tej niecodziennej sytuacji podopieczni Pawła Ściebury nie zdołali niestety otworzyć swojego konta punktowego i po raz piąty z rzędu musieli uznać wyższość rywala, a zarazem trzeci kolejny mecz przegrali 0:1. To oznacza, że jastrzębianie pozostaną na ostatnim miejscu w tabeli…

Pojedynek w Łodzi nie był wielkim widowiskiem. Nasi piłkarze nastawili się na defensywę i próbowali grać z kontry, ale niewiele z tych planów zostało przeniesionych do meczowej rzeczywistości. Widzew także nie rozegrał wybitnych zawodów, jednakże swoją „złotą” akcją bramkową mógłby pochwalić się przed każdym fanem futbolu. Najpierw piękny przerzut na drugą stronę boiska, następnie zagranie z piętki do tyłu, wystawienie z pierwszej i również z pierwszej uderzenie nie do obrony, którego autorem był w 37. minucie Mateusz Możdżeń.

Poza tą sytuacją co najmniej trzykrotnie Grzegorza Drazika mógł pokonać Merville Fundambu, jednakże nasz golkiper w każdej z tych sytuacji był na posterunku. Ponadto na początku drugiej odsłony „goście” strzelili drugiego gola, ale sędzia dopatrzył się pozycji spalonej i trafienia nie uznał.

Trzeba iść dalej z nadzieją, że każda – nawet najbardziej fatalna – seria kiedyś się kończy. Na razie GieKSa pozostaje ostatnia w tabeli Fortuna I Ligi, czyli zajmuje jedyną lokatę na zapleczu ekstraklasy, która oznacza spadek do II ligi. Zmienić ten stan rzeczy podopieczni Ściebury będą starali się za tydzień w Niepołomicach. Natomiast do pierwszego meczu przy Harcerskiej pozostało jeszcze aż półtora miesiąca…

25 września 2020, Łódź, 17:40
GKS Jastrzębie – Widzew Łódź 0:1 (0:1)
Bramka: Możdżeń 37

GKS Jastrzębie: Drazik – Kulawiak, Bondarenko, Rutkowski, Zalewski – Skórecki (84. Łaski), Zejdler (90. Karmański), Mróz (54. Jadach), Feruga, Ali (54. Apolinarski) – Rumin.

TerminarzI r.II r.
Arka Gdynia
Korona K.
Radomiak
Chrobry G.
Widzew Łódź
Puszcza N.
Górnik Ł.
Miedź L.
BB Nieciecza
GKS Tychy
Odra Opole
ŁKS Łódź
Stomil O.
Zagłębie S.
Sandecja NS
Bełchatów
Resovia
0:4 (d)
2:3 (w)
0:1 (d)
0:1 (w)
0:1 (d)
1:2 (w)
1:2 (w)
1:1 (w)
0:2 (w)
1:3 (w)
2:0 (w)
0:3 (d)
1:0 (w)
28.11 (d)
02.12 (w)
05.12 (d)
12.12 (w)
27.02 (w)
06.03 (d)
13.03 (w)
20.03 (d)
27.03 (w)
03.04 (d)
10.04 (d)
17.04 (d)
24.04 (d)
28.04 (d)
01.05 (d)
08.05 (w)
15.05 (d)
22.05 (w)
29.05 (d)
05.06 (w)
12.06 (d)

Zobacz więcej na sport.jasnet.pl

  1. Projekt, proces, budowa. Ludziska przestańcie narzekać, od Listopada i pierwszego meczu z ŁKS na Harcerskiej będziemy już tylko punktować. Utrzymanie spokojne! Pani Hetman rzuci kasą i uratuje klub😊

  2. Prezesie we wtorek liczymy na obszerne wyjaśnienia. wiceprezes z tymi swoimi pomysłami wyjazd natychmiast
    Koleś od trenerów i tak to wygląda

  3. Jak ta pandemia się zaczęła to do dziś nasi nic nie grają, pandemia im dała w kośc bo dziady nie umieją grać, pamiętacie Chojniczanka oni też grali na wyjazdach dużo meczów ale oni grali i punkty robili a nasze grajki do teraz punktu nawet nie umią zrobić ludzie dajcie spokój z nimi tu walki nie ma nic żałosne to.

    1. Rozwiązać tą amatorszczyznę!!!
      Boisko zaorać!!!
      Olo, od której środy???
      Chyba nie myślałeś, że w tym roku jeszcze he he.

  4. Nie ma postępu nawet na centemetr skorecki feruga mróz nie nadają się nawet do tarcia chrzanu trenerze widać że dla pana pierwsza liga za wysokie progi najlepszy Drazik

  5. Chciałbym się zapytać czy w tym klubie panuje ktoś nad sytuacją w jakiej znalazł się nasz ukochany klub.Od chwili jak przyszedł nowy trener nie ma żadnego postępu ,wprost przeciwnie,zjazd w dół i to na same dno.Ponawiam pytanie do prezesa klubu co ma zamiar dalej robić?Może są sprawy które zna prezes i jego otoczenie.Po tylu meczach przegranych trener powinien odpowiedzieć głową,a jak by miał trochę ambicji ,to sam zrezygnuje,proszę zróbcie coś z tym.

Pozostaw odpowiedź Realia Cancel Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry