GieKSa wpadła pod Arkę…

Fot. Jan Kalinowski (baron)

Choć mogliśmy spodziewać się niełatwej przeprawy piłkarzy GKS Jastrzębie przeciw spadkowiczowi z ekstraklasy, to mimo wszystko wynik 0:4 (0:3) musi boleć. Arka Gdynia wygrała w piątkowe popołudnie w Wodzisławiu zasłużenie i… nieco za wysoko, bowiem poza piłkarskimi umiejętnościami gościom znad morza dopisywało też szczęście.

Początek spotkania przy ul. Bogumińskiej niespodziewanie należał do podopiecznych Pawła Ściebury, którzy najlepszą okazję do otwarcia wyniku mieli w 19. minucie, gdy Adam Wolniewicz pocelował głową obok słupka bramki Daniela Kajzera. Niestety, niebawem nadeszły cztery minuty, które wstrząsnęły nominalnymi gospodarzami. W 26. minucie po dośrodkowaniu z prawego skrzydła nowego kapitana GieKSy Mariusza Pawełka pewnie pokonał strzałem głową bohater dnia Juliusz Letniowski. W 29. minucie fatalnym zagraniem popisał się natomiast Adam Wolniewicz, który, chcąc podać do Pawełka, idealnie obsłużył Kamila Mazka, a ten wykorzystał prezent. W 39. minucie było już 0:3, kiedy wspomnianemu Letniowskiemu wyszedł piękny strzał w samo okno, przy którym Pawełek mógł jedynie odprowadzić piłkę wzrokiem. Niebawem pod stadion w Wodzisławiu dotarli kibice z Harcerskiej, którzy mimo bardzo niekorzystnego wyniku przez kilkanaście minut (aż do momentu dość spokojnej interwencji policji) mocno wspierali naszych piłkarzy dopingiem.

Jeśli ktoś liczył, że w drugiej połowie sytuacja na murawie ulegnie zmianie, to już pierwsza sytuacja ze strony rywali rozwiała te nadzieje. W 48. minucie kapitalnym strzałem z rzutu wolnego popisał się bowiem Szymon Drewniak i… na szczęście na tym skończyła się strzelanina ze strony Arki. W kolejnych minutach goście oddali jastrzębianom inicjatywę, ale podopieczni Ściebury w żaden sposób nie potrafili przedrzeć się przez zasieki gdynian. Na uwagę zasługują akcje Daniela Rumina (54. minuta) i Marka Mroza (55. i 73. minuta), ale to by było na tyle. Wynik poszedł w świat, a nam pozostaje nadzieja, że to tylko złe miłego początki…

Uzupełnijmy, iż w pierwszej jedenastce naszego zespołu zadebiutował pozyskany kilkanaście godzin przed meczem z Arką wychowanek Szkółki Piłkarskiej MOSiR Jastrzębie Szymon Zalewski. Swego czasu tworzył on mocny duet rocznika 2000 z Michałem Skórasiem. Z MOSiR-u trafił do Lecha Poznań, a ostatnio reprezentował barwy Pniówka Pawłowice.

Za tydzień GieKSa rozegra kolejne spotkanie ze spadkowiczem z ekstraklasy, przy czym tym razem jastrzębianie zmierzą się na wyjeździe z Koroną Kielce.

28 sierpnia 2020, Wodzisław Śl., 17:00
GKS Jastrzębie – Arka Gdynia 0:4 (0:3)
Bramki: Letniowski 26, 39, Mazek 29, Drewniak 48

GKS Jastrzębie: 81. Pawełek – 3. Słodowy, 93. Wolniewicz, 29. Rutkowski, 4. Zalewski – 7. Skórecki (73. 11. Szczęch), 21. Mróz, 20. Feruga, 8. Jadach (59. 30. Zejdler), 10. Ali – 99. Rumin (55. 15. Szczepan).

GKS Jastrzębie

Fortuna I liga – terminarz – jesień 2020
28.08 Arka Gdynia (d) – 0:4
05.09 Korona Kielce (w) – godz. 12:40
12.09 Radomiak (d)
19.09 Chrobry Głogów (w) – godz. 18:00
26.09 Widzew Łódź (d)
30.09 P. Niepołomice (w) – godz. 19:00
04.10 Górnik Łęczna (w) – godz. 16:00
10.10 Miedź Legnica (w)
17.10 Bruk-Bet Niec. (w)
24.10 GKS Tychy (w) godz. 17:00
06.11 Odra Opole (w) godz. 18:30
14.11 ŁKS Łódź (d)
21.11 Stomil Olsztyn (w)
28.11 Zagł. Sosnowiec (d)
02.12 Sandecja N. Sącz (w)
05.12 GKS Bełchatów (d)
12.12 Resovia Rzeszów (w)

Twój wpis

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry