“Głupota ludzka ma się dobrze”

„Niech sobie ci wszyscy prześmiewcy włożą puste głowy w worki i zaczną oddychać. Do tego jeszcze przy każdym oddechu ma się uczucie, jakby ktoś płuca miażdżył. A już osoby, które borykają się z problemami astmatycznymi lub jakimiś alergiami, to mają bardzo ciężko. Nawet premier Wielkiej Brytanii opowiadał, że to było makabryczne doświadczenie i był już drugą nogą na tamtym świecie. Szkoda, że głupota ludzka ma się dobrze i chodzi po świecie” – mogliśmy przeczytać w komentarzu. Jego autorka, niejaka „strzykawka”, przestrzegała przed bagatelizowaniem koronawirusa. To wszystko zaś pod sondą, w której zapytaliśmy naszych Czytelników o przestrzeganie obostrzeń związanych z pandemią.

Co przyniesie nam najbliższa przyszłość? (fot. pixabay)

„Głupota ludzka ma się dobrze i chodzi po świecie” – to krótkie zdanie stało się inspiracją dla autorów kolejnych wpisów, sukcesywnie pojawiających się na naszej stronie. „Chodzą niektórzy ludzie jak barany z maseczkami pod brodą, dotykają łapami z przodu i nie patrzą na nic. Niektórych ludzi nie można wyedukować, bo mają ciasne umysły na przyswojenie oczywistych rzeczy. Jadę często samochodem i widzę te ofiary jak łażą” – relacjonował nasz Czytelnik.

Swoją drogą, jastrzębska aura, nooo… przynajmniej w ostatnim okresie, nie rozpieszczała mieszkańców. Ale zdarzały się, jeszcze latem, cieplejsze dni, zachęcające do korzystania z dobrodziejstw ładnej pogody. Jak donosili Czytelnicy, mogliśmy wówczas podziwiać jastrzębian – czy to na terenie Ośrodka Wypoczynku Niedzielnego, czy w Jarze Południowym – jak gromadzili się w jednym miejscu, nierzadko bez maseczek i zachowania przepisowego dystansu, rozprawiając o wszystkich możliwych tematach. A służby porządkowe? Owszem, pojawiały się tu i ówdzie, przemykały, zaglądały dyskretnie, ale, zdaniem naszych Czytelników, nie reagowały na podobne obrazki rodzajowe.

Tymczasem oddajmy głos autorowi – na szczęście archiwalnego – komentarza, który daje do myślenia. „Właśnie siada Pniówek, pewnie następna będzie Zofiówka. A jastrzębianie radośnie rzucą się na zakupy do galerii. Bo ich to nie dotyczy. Ani ich rodziców, ani babć…” – czytaliśmy na naszym portalu.

Dodajmy zapobiegliwie, iż wpis pojawił się na początku „koronawirusowego serialu” w Jastrzębskiej Spółce Węglowej. Teraz, kiedy piszemy te słowa, wiadomo już, że liczba zakażonych w kopalniach przekroczyła cztery tysiące przypadków. Niestety, jak można przypuszczać, to jeszcze nie koniec złych informacji z frontu walk z pandemią.

I tutaj także w sukurs przychodzą nam Czytelnicy, relacjonując, jak pracownik jednego z jastrzębskich zakładów, który dowiedział się nieoficjalnie, że jest zakażony, został poddany obowiązkowi kwarantanny – rzecz jasna, decyzją służb sanitarnych – ponad tydzień później.

W tym kontekście informacja, że stanowisko na początku pandemii straciła Urszula Mendera-Bożek, ówczesna szefowa Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Katowicach, brzmi jak swoiste memento. Jak donosiły lokalne media, coraz głośniej było o skargach mieszkańców województwa śląskiego na prace stacji Sanepidu. Podobno trudno było się do nich dodzwonić i uzyskać jakiekolwiek informacje. Jednocześnie „wywołani do tablicy” pracownicy mieli tłumaczyć się nawałem obowiązków.

„Siedzą na kwarantannach po kilka tygodni. Niektórzy sami sobie ją nakładają, bo wiedzą, że mają wynik pozytywny, ale nie są uwzględniani na liście kwarantanny Sanepidu. Albo odwrotnie, ludzie są zdrowi, ale są na tych listach (…) Część w jednym gospodarstwie domowym jest chora, a część zdrowa. Do części przyjeżdża wymazobus, a reszta siedzi dalej” – mówiła w radiu TOK FM Aleksandra Wentkowska, reprezentująca Rzecznika Prawa Obywatelskich w regionie śląskim.

Tymczasem na samych górników, kiedy liczba zakażeń na Śląsku rosła lawinowo, wylała się rzeka hejtu. „Z górników, którzy przez cały ten najtrudniejszy czas, w marcu czy kwietniu, przychodzili do pracy, dzięki czemu zakłady górnicze w ogóle przetrwały, robi się ‘trędowatych’. Robi się z nas ludzi, których należy unikać, którzy szerzą zarazę. To przykre, że w taki sposób rząd ‘odwdzięcza się’ tym, którzy wydobywają surowiec gwarantujący Polsce jako taką niezależność energetyczną” – pisał szef górniczej „Solidarności” Bogusław Hutek „na łamach” branżowego serwisu.

A teraz pytanie „za sto punktów”. Czy pandemia koronawirusa ma wpływ na „dramatyczny” wzrost przypadków przemocy domowej? Otóż Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar skierował list do minister rodziny. Jak argumentował, „dotarło do niego wiele alarmujących sygnałów na temat wpływu stosowanych środków zaradczych w walce z epidemią na sytuację osób doświadczających przemocy domowej”. A jak sytuacja wygląda w Jastrzębiu-Zdroju? Zdaniem policjantów w tym przypadku trudno mówić o wzroście interwencji związanych z przemocą domową, które utrzymują się na dotychczasowym, jeszcze sprzed pandemii, poziomie. Czyli co, nie grozi nam przemoc w czasie kwarantanny?

Na koniec słów kilka o oportunizmie naszych mieszkańców. „Ja tylko idę odwiedzić chorą teściową” – to najczęściej słyszeli śląscy policjanci, którzy interweniowali wobec mieszkańców łamiących prawo. Mowa o kwarantannie. Niestety, do powiatowych sanepidów w województwie śląskim wpływały kolejne wnioski o ukaranie, zaś funkcjonariusze zatrzymywali wciąż nowych „delikwentów”, którzy zamiast przebywać w kwarantannie domowej, przechadzali się ulicami.

Co przyniesie nam najbliższa przyszłość?

Zostawiamy Was, drodzy Czytelnicy, z tym ważnym pytaniem…

  1. Głupota niektórych ludzi w Jastrzębiu ma się od dawna dobrze a treaz to widać jak w szkle powiększajacym, ze ujawnia się na każdym kroku.

    1. Ale dajcie ludzie żyć jak się chce jak ktoś chce niech nosi maseczkę a jak nie to niech nikt nikogo nie zmusza. Wyznawcy maseczek pamiętajcie nosić na nosie i ustach. Wymiana co 20 minut nie dotykać rękoma maseczki jeżeli już używacie to używajcie jak ministerstwo zdrowia rekomenduje

  2. s&d szczepionkowy terror

    Artykuł tendencyjny. Wpisuje się w “główny nurt”, a podparcie się “strzykawką” czy tok fm… w sumie mówi wszystko o autorze. A gdzie bezstronność dziennikarska? Analiza zasadności i podstawy prawnej wprowadzania jakichkolwiek obostrzeń? Brakuje odwagi?
    Ludzie bez masek to ludzie wolni i świadomi. Nie głupcy. Sam chodzę w pseudomasce (głównie na brodzie), bo nie chcę się użerać z armią zmanipulowanych troli… Jak już wykończą drobny biznes i nie będzie kasy w budżecie, może wtedy co poniektórym rozjaśni się w głowach? Że z tv leci chamska propaganda nakręcająca koronapsychozę a ludzie chorują jak co sezon na grypę i jej podobne. Może by tak przytoczyć statystyki zeszłoroczne i tegoroczene jeśli chodzi o ilość chorych i ilość zgonów? Chociaż wątpię czy to cokolwiek zmieni… Ludzie dzielą się na wolnych (myślących) i wyznawców (covidian). Dopiero jak covidianin traci środki do życia zaczyna myśleć: co poszło nie tak…

    1. co z tego że jesteś wolny bo nie nosisz maski? zadaj sobie pytanie czy jesteś odpowiedzialny? twoja wolność nie noszenia maski ogranicza wolność innych ludzi których narażasz na utratę zdrowia. ” Ludzie bez masek to ludzie wolni i świadomi”- szkoda tylko że świadomi swojej głupoty

  3. Głupców cio u nas nie brakuje,gdzie się człowiek nie ruszy natrafia na głupca. Trzeba ludzi karać finansowo i to słono, to moZe trochę rozumu wróci na swoje miejsce.

  4. Najbliższa przyszłośc nie przyniesie nic dobrego. Wiele małych przedsiębiorców padnie, wiele ludzi będzie miało problemy emocjonalne – psychiczne, gdzie trzeba będzie się leczyć z depresji, lęków, fobii itd… a do specjalistów droga daleka a nawet można powiedzieć, że zamknięta. Wiele ludzi straci pracę i wielu będzie sie borykało z problemami zdrowotnymi po p[rzejściu Covida. Taka jest moja wizja.

Twój wpis

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry