Grożą nam powodzie czy susza?

Mimo ulewnych lokalnie deszczy, w Polsce wciąż mamy suszę. Krótkotrwałe i intensywne opady powodują co najwyżej podtopienia. Występowanie tych pozornie wykluczających się zjawisk jednocześnie jest efektem zmian klimatycznych. Każdy może jednak podjąć działania realnie poprawiające sytuację.

Ulewne deszcze, podtopienia i susza – tak jest w Polsce

W ostatnich latach w Polsce walczyliśmy z tzw. powodziami błyskawicznymi. Pojawiły się one po ulewnych deszczach i bardzo szybko doprowadzały do podtopień. Podczas nawałnic lub kilku następujących po sobie burz z intensywnymi opadami spada tak dużo wody, że ziemia nie jest w stanie jej przyjąć.

Informacje o podtopieniach wielu osobom mogą wydawać się zaskakujące. Przecież chwilę wcześniej media ostrzegały o zagrożeniu suszą. Niestety, w wielu miejscach Polski jest ono aktualne. Intensywne i krótkotrwałe opady wsiąkają do ziemi w minimalnym stopniu, spływając w szybkim tempie do niżej położonych miejsc. To prowadzi z kolei do występowania rzek z ich koryt – mówi Anna Sawicka, ekspert ds. rozwoju strategii ekologicznej Banku Ochrony Środowiska.

Powtarzające się od kilku lat bezśnieżne zimy dodatkowo wpływają na obniżenie poziomu wód podziemnych. Odbudowę zasobów wodnych mogą zapewnić tylko mniej intensywne, ale długotrwałe opady.

To efekty zmian klimatycznych. Jeszcze możemy poprawić sytuację

Przyczyną występowania ekstremalnych zjawisk pogodowych są zmiany klimatyczne. W dużej mierze odpowiada za nie efekt cieplarniany. Przemysł, transport i intensywna hodowla zwierząt sprawiają, że do atmosfery trafiają duże ilości m.in. dwutlenku węgla. To prowadzi do wzrostu temperatury na Ziemi i zaburzenia równowagi opadowej. Kłopot stanowi także postępujący rozwój obszarów miejskich.

Coraz większe tereny zajmują ulice, place i chodniki. Zastępują one łąki i lasy – wszelkie powierzchnie nieutwardzone, biologicznie czynne, które dotychczas wchłaniały wody opadowe. Dlatego tak ważna jest dbałość o oazy zieleni w naszym otoczeniu, m.in. miejskie parki. Działać może każdy, np. tworząc łąkę kwietną. Jest to proste i tanie, a korzyści duże. Tego rodzaju roślinność nie tylko cieszy oczy pięknymi kolorami, ale przede wszystkim wiąże wilgoć w glebie. Jeśli wysiejemy rośliny miododajne, pomożemy także pszczołom – podkreśla Anna Sawicka.

Warto zadbać też o magazynowanie deszczówki. Można gromadzić ją w zbiorniku retencyjnym, a w dowolnej chwili wykorzystać do prac gospodarczych lub podlewania ogrodu. Jeżeli zbudujemy odpowiednią instalację, deszczówkę wykorzystamy nawet w domu – do takich czynności jak spłukiwanie toalety lub pranie.

Pieniądze w zasięgu ręki

Rządowy program „Moja Woda” oferuje wsparcie na inwestycje związane z wykorzystywaniem zatrzymanej wody, w tym budowę zbiornika retencyjnego. Od połowy ubiegłego roku wnioski są przyjmowane w Wojewódzkich Funduszach Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Warto również zapoznać się z produktami oferowanymi przez bank  specjalizujący się w inwestycjach proekologicznych. Samorządy z kolei mogą wziąć udział w konkursie „Miasto z klimatem”. Dzięki inicjatywie Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz Ministerstwa Klimatu można sfinansować m.in. likwidację powierzchni nieprzepuszczalnych w miastach.

Wpisy na temat “Grożą nam powodzie czy susza?”

  1. s&d szczepionkowy terror

    Co za stek bzdur… Idziecie z brukselskim prądem. Nie udała się operacja “walka z ociepleniem klimatu”, to zmienili narrację na “walkę ze zmianami klimatu”. Klimat zmieniał się zawsze i będzie się zmieniał. Dwutlenek węgla jest nam bardzo potrzebny. Wystarczy trochę poczytać a nie sugerować się medialną propagandą i opłaconymi naukowcami.
    Na tę chwilę to dopiero początek wojny z nami tych eko-faszystów: podnoszą opłaty za śmieci, za prąd, gaz, paliwo, wprowadzają bzdurne limity na co2 (‘przypadkowo’ płatne), chcą nas pozbawić węgla (do którego wracają Niemcy i Japonia) a teraz bełkoczą o tym, że krowi placek jest głównym wrogiem ekologów…
    Ludzie przed ekranami tv łykają tę papkę podawaną w filmach, serialach, reklamach i w serwisach informacyjnych. Niewielu potrafi odrzucić te herezje i połączyć fakty: o co w tym wszystkim chodzi.
    Oby ten obrzydliwy twór, zwany UE, jak najszybciej runął. Bo jeszcze parę lat i będziemy musieli odbudowywać Polskę jak z ruin pozaborowych w 1918 roku… A do odbudowy potrzeba będzie Polaków, nie polskojęzyczne ludy wędrowne, które teraz nas wykańczają (czyt. nami rządzą).
    A deszczówkę to prawie każdy działkowiec i właściciel domu potrafi sobie zebrać.
    A ekofaszyści mogą się udać do Chin i USA – głównych producentów trujących związków. Nas zostawcie w spokoju.

  2. Tak, dostałem 2000 zł na zbieranie deszczówki. Zbiornik podziemny kosztował ponad 2tys, drugie tyle podłączenie, odwodnienie z rynien dachu i murów + montaż. Drugi zbiornik zaadoptowałem po dawnym szambie. I tak by to zrobił, to przynajmniej tyle zwrócone.
    W tym roku nie użyłem ani litra na podlewanie ogródka z wodociągów. Starczyło na bieżąco ze zbiorników 😉
    I teraz czekam na opluwanie trolów 😀

    1. Brawo!naprawde podziwiam spryt i umiejetnosci inżynieryjne i ekonomiczne!
      Ale zastanawia mnie jedno pytanie Ty sie chwalisz czy sie żalisz?!
      Pozdrawiam jeden z trolli!

      1. Hmm, no cóż. Spodziewałem się czegoś bardziej konstruktywnego.
        Umiejętności inżynieryjne? Czyje? Firmy, która to wykonywała? Ok. Duże umiejętności.
        Ekonomiczne? Że wydałem kilka tysięcy, a 5 kubików wody w moich zbiornikach kosztuje mniej niz sto zł?
        W te lato zbiorniki na pełniły mi się kilkukrotnie, wodę do podlewania miałem gratis, tyle co koszt prądu pompki. Nawet jeśli zaoszczędziłem na wodzie 300zl w roku, to na już odzyskałem 2000zl, z pieniędzy, które i tak planowałem od kilku lat wydać na zagospodarowanie nieczynnego szamba i postawienie zbiornika na wodę z drugiej części dachu. Ja tam jestem zadowolony, i możesz uznać, że się chwalę, a przy okazji dzięki UM za dofinansowanie. (materiał nie jest sponsorowany) 🤭😁😜

Twój wpis

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Również warto przeczytać
Trudny kompromis
PSE
Budowa linii 400 kV Godów – Pawłowice wchodzi w kolejny etap prac. To strategiczna inwestycja dla Śląska. Polskie Sieci Elektroenergetyczne S.A. zakończyły prace nad studium wykonalności projektu budowy linii 400...
"Towaaar przywieźli!!!"
b1cbfb2c
Taki obrazek rodzajowy. Była trzecia, może czwarta nad ranem. Za oknem panowały wciąż grudniowe ciemności. Do pokoju, w którym spałem, wkradał się anemiczny snop światła. Wstałem, przetarłem z dziecięcą manierą...
Ile kosztuje magister?
studies-g0a9142017_640
Wpisujemy kilka niepozornych słów. „Pisanie prac magisterskich – Jastrzębie-Zdrój”. Potem machinalnie przyciskamy klawisz „enter”. Zaś efekt naszej zapobiegliwości szybko zostaje wynagrodzony. Ekran komputera wypełniają najpopularniejsze ogłoszenia. „Gotowe prace dyplomowe, eseje...
Czy kolej wróci do Jastrzębia?
IMG_20220810_061634
Aby przyciągnąć turystów z zaborów pruskiego, rosyjskiego i Austro-Węgier do obecnego Jastrzębia-Zdroju (kiedyś Bad Koenigsdorff Jastrzemb), wybudowano kolej i stację kolejową. Dla kolejarzy oraz obsługi pociągów postawiono niedaleko dworca budynek,...
Dzieci to zbędny balast?
boy-g6a0eea0e9_640
Co robią nasze dzieci po szkole? Kto powinien sprawować nad nimi opiekę? Kiedy już szkolny plecak wyląduje niedbale w kącie? W sposób naturalny nasz wybór pada na rodziców. Ci jednak...
JSW: "Popłyną" unijne miliony
jsw04-2
JSW S.A. ogłosiła rozpoczęcie nowych programów redukcji emisji metanu, których budżet wyniesie 23 mln euro podczas środowej, 7 września, konferencji „Metan z kopalń węgla kamiennego – stan aktualny i wyzwania”....
Przewiń do góry
PSE
Trudny kompromis