GSM: “Rada Nadzorcza zdecydowała”

Wypada powiedzieć na wstępie kilka słów o…

Duże doświadczenie życiowe, od „zawsze” zaangażowany członek naszej Spółdzielni, druga kadencja w Radzie Nadzorczej GSM, do tej pory Przewodniczący Komisji Rewizyjnej RN. Dawniej chronologicznie, pracownik kopalni „Zofiówka” (dawniej „Manifest Lipcowy”), uczestnik strajków w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych ubiegłego wieku, aktywista NSZZ ”S”. Później społecznik, współtwórca Wspólnoty Samorządowej i funkcyjny członek władz Wspólnoty. Człowiek znający Jastrzębie-Zdrój od „podszewki”. Dzisiaj, nowy Przewodniczący Rady Nadzorczej GSM Pan Zbigniew Staszków.

Miło mi z Panem dzisiaj rozmawiać.

Przewodniczący RN Zbigniew Staszków: To raczej mnie miło, ale mam tremę. Nigdy nie udzielałem wywiadów, zazwyczaj stałem w cieniu i nie mam w tym wprawy, dlatego liczę, że mnie pan nie zamęczy.

Raczej będę chciał pomóc, ale na pewno i uzyskać kilka informacji, na które czekają członkowie GSM, czyli postaram się być dociekliwy.

ZS: To mi na pewno pomoże, jednak jeśli ktokolwiek liczy na jakieś rewolucyjne zmiany, pomysły z kosmosu, jakieś wyjątkowe, gorące newsy, to się zawiedzie. Bycie Przewodniczącym Rady Nadzorczej GSM to zarazem wielka odpowiedzialność przed Członkami Spółdzielni, łączenie, a nie dzielenie, ale przede wszystkim zrozumienie tego, co się dzieje zarówno w jej wnętrzu, jak i zrozumienie zewnętrznych mechanizmów rządzących gospodarką, jak również bycie reprezentantem społeczności, która na mnie głosowała. Trzeba pamiętać, z jakimi sytuacjami mieliśmy do czynienia w naszej Spółdzielni, i brać pod uwagę, jak z tych sytuacji udało nam się wyjść.

No właśnie, Panie przewodniczący, pamiętamy pikiety, hasła, burzliwe Walne Zgromadzenia, liczne procesy sądowe i inne „kataklizmy”, które wstrząsały GSM w ubiegłej kadencji. Pan jest tą „żywą historią”.

ZS: Nie tylko ja byłem tą „żywą historią”. Było nas trzech: Przewodniczący Bolesław Lepczyński, Jacek Próchnicki i ja. Poprzednia kadencja spowodowała przede wszystkim jedno moje wewnętrzne osiągnięcie. Z Bolesławem zaprzyjaźniłem się na dobre i złe. Wspomagaliśmy siebie, razem zastanawialiśmy się nad rozwiązaniem bieżących problemów, dużo dyskutowaliśmy, jak i co zrobić. Trudny czas, duże wyzwania, ale dzięki Bolesławowi udało nam się wiele osiągnąć. W dniu śmierci Bolesława straciłem zaufanego przyjaciela, z którym mogłem rozmawiać otwarcie o wszystkim i który na pewno wiele mnie nauczył. To była „siła spokoju” (na zewnątrz), wewnętrznie bardzo to przeżywał. Dla mnie śmierć Bolesława była takim samym szokiem jak śmierć najbliższej osoby, którą przeżyłem niedługo wcześniej. Dlatego też pierwszy wniosek, jaki złożyłem na Radzie Nadzorczej, to uhonorowanie Bolesława w specyficzny sposób.

Poprosiłem członków Rady o dwie rzeczy. Pierwsza to, żeby Bolesław nie ciałem już, a pamiątkową tabliczką na miejscu, które zajmował, był z nami do końca kadencji. Druga prośba to powstrzymajmy się ze względu na pamięć o Bolesławie z wyborem Przewodniczącego Rady Nadzorczej, bo władze Rady mamy wybrane. Na wszystkie moje propozycje członkowie Rady przystali i była to specyficzna forma oddania Bolesławowi hołdu i uhonorowania jego osoby.

No i właśnie wybraliście nowego Przewodniczącego. Brak konsekwencji?

ZS: Nie, nie, nie. Po prostu życie toczy się dalej i zmusiła nas do tego sytuacja. Zastępca Przewodniczącego Pani Joanna Millbrandt niespodziewanie złożyła rezygnację z pełnionej funkcji. Nie wnikam w powody, członkowie Rady też nie pytali, po prostu czasem trzeba przyjąć takie decyzje do wiadomości. Podziękowaliśmy Pani Joannie za wysiłek włożony w tym czasie w prowadzenie prac Rady, były ciepłe słowa i kwiatki od przewodniczącego Komisji Gospodarczej. Stanęliśmy wobec sytuacji wynikającej ze Statutu GSM oraz regulaminów w niej rządzących. Ktoś musi wypełniać nałożone obowiązki, a ta decyzja spowodowała pustkę i mogłoby dojść do chaosu organizacyjnego. Trzeba było reagować natychmiast. I Rada Nadzorcza zdecydowała. Zgłoszono dwoje kandydatów, między innymi moją osobę na Przewodniczącego, a ja wyraziłem zgodę. Drugi kandydat finalnie zrezygnował z kandydowania na funkcję Przewodniczącego Rady. Otrzymałem większość głosów i tak zostałem Przewodniczącym. Bardzo odpowiedzialne zadanie, nie wiem, czy podołam, ale dołożę wszelkich starań, żeby podołać obowiązkom.

To jakim Pan chce być Przewodniczącym?

ZS: Zdecydowanie chciałbym kontynuować to, co robił Bolesław Lepczyński. Bez zbędnych fajerwerków, bez złośliwości, bez patrzenia na swój interes. Przede wszystkim kolegialnie, bo mamy kolegialne ciało statutowe. Czas mnie oceni, członkowie Spółdzielni mnie ocenią. Bolesław z góry też patrzy i będzie mnie oceniał.

To teraz wróćmy do tych słów, które Pan wypowiedział: „ZROZUMIENIE tego, co się dzieje zarówno w jej wnętrzu…”

ZS: No, tak powiedziałem i wydaje mi się, że ponad 5 lat bycia Przewodniczącym Komisji Rewizyjnej nauczyło mnie wiele. Uczestniczyłem chyba we wszystkich posiedzeniach RN, prowadziłem osobiście wiele działań kontrolnych, często rozmawiałem z członkami Zarządu, ale nie tylko z nimi. Były działania Biegłych Rewidentów, były inne zewnętrzne kontrole. Każda z nich potwierdza jednoznacznie właściwą realizację ustawowych i statutowych zadań stojących przed władzami Spółdzielni. Nie było żadnych uchybień, mało tego, nie było żadnych zaleceń pokontrolnych. Raczej były same pochwały. Czy w takim razie my jako Rada Nadzorcza albo członkowie mamy sypać piach w sprawnie funkcjonujący mechanizm? Dlatego takie oceny działalności powodują, że my mamy pomagać sobie wzajemnie w realizacji zadań, a nie próbować sobie szukać tematów do bicia kogokolwiek, jak to dawniej w Radzie bywało.

Kontynuując dalej Pana słowa: „ZROZUMIENIE zewnętrznych mechanizmów rządzących gospodarką…” O czym Pan myślał?

ZS: To w zasadzie proste, ale życie pokazuje, że nie wszyscy to rozumieją tak jak to w rzeczywistości wygląda. Dajmy trzy przykłady. Pierwszy to droga i bardzo droga energia elektryczna oraz ogrzewanie. Kolejny to podwyżka cen wywozu odpadów komunalnych. Trzeci cena wody. Część rozumie, że podwyżka cen energii elektrycznej i cieplnej to decyzja Urzędu Regulacji Energetyki, nie Zarządu GSM. Odpady komunalne to decyzja Rady Miasta, nie Zarządu GSM. Woda to też decyzja Rady Miasta, nie Zarządu GSM. A co się dzieje? Telefony do Spółdzielni, informacje do Rady Nadzorczej, że Zarząd podnosi czynsze. Czyżby nie analizowali tego na przykładzie własnych rachunków? Czyżby zapominali o tym, że oświetlenie czy ogrzanie części wspólnych kosztuje w związku z tym więcej? Zapominają, że Spółdzielnia nie ustala i nie pobiera opłat za wywóz nieczystości, jest tylko wygodnym dla ustawodawcy pośrednikiem, dzięki któremu nie ma zatorów w płatnościach za nieczystości. To jest to zrozumienie, o którym mówiłem wcześniej.

Panie Przewodniczący, jak na pierwszy wywiad to nieźle jest Pan przygotowany. Na koniec zapytam, co według Pana najważniejszego wydarzyło się w ostatnim czasie w GSM?

ZS: Już o tym mówiłem po części, bo i badanie bilansu to ważne wydarzenie, lustracja trzyletnia chyba jeszcze ważniejsze, ale według mnie najważniejsze okaże się porozumienia między GSM a niektórymi działaczami PiS w naszym mieście. Byłem aktywnym animatorem i uczestnikiem tego porozumienia, chociaż mnie to bezpośrednio nie dotyczyło. Jednak wiedziałem, o co walczy Zarząd GSM i wspierałem w tym działaniu. To ważne, myślę, że nie tylko dla mnie, żeby wokół Spółdzielni był lepszy klimat, żeby można było spokojnie dla niej pracować. Liczę na to, że członkowie GSM zrozumieją, że zostało to zrobione w ich interesie, a strony konfliktu będą przestrzegały zawartych w porozumieniu postanowień. Nam to pomoże w odbudowie wzajemnego zaufania. Porozumienie uważam za wielkie osiągnięcie Zarządu i za to im dziękuję.

Dziękuję za rozmowę.

Również warto przeczytać
Trudny kompromis
PSE
Budowa linii 400 kV Godów – Pawłowice wchodzi w kolejny etap prac. To strategiczna inwestycja dla Śląska. Polskie Sieci Elektroenergetyczne S.A. zakończyły prace nad studium wykonalności projektu budowy linii 400...
"Towaaar przywieźli!!!"
b1cbfb2c
Taki obrazek rodzajowy. Była trzecia, może czwarta nad ranem. Za oknem panowały wciąż grudniowe ciemności. Do pokoju, w którym spałem, wkradał się anemiczny snop światła. Wstałem, przetarłem z dziecięcą manierą...
Ile kosztuje magister?
studies-g0a9142017_640
Wpisujemy kilka niepozornych słów. „Pisanie prac magisterskich – Jastrzębie-Zdrój”. Potem machinalnie przyciskamy klawisz „enter”. Zaś efekt naszej zapobiegliwości szybko zostaje wynagrodzony. Ekran komputera wypełniają najpopularniejsze ogłoszenia. „Gotowe prace dyplomowe, eseje...
Czy kolej wróci do Jastrzębia?
IMG_20220810_061634
Aby przyciągnąć turystów z zaborów pruskiego, rosyjskiego i Austro-Węgier do obecnego Jastrzębia-Zdroju (kiedyś Bad Koenigsdorff Jastrzemb), wybudowano kolej i stację kolejową. Dla kolejarzy oraz obsługi pociągów postawiono niedaleko dworca budynek,...
Dzieci to zbędny balast?
boy-g6a0eea0e9_640
Co robią nasze dzieci po szkole? Kto powinien sprawować nad nimi opiekę? Kiedy już szkolny plecak wyląduje niedbale w kącie? W sposób naturalny nasz wybór pada na rodziców. Ci jednak...
JSW: "Popłyną" unijne miliony
jsw04-2
JSW S.A. ogłosiła rozpoczęcie nowych programów redukcji emisji metanu, których budżet wyniesie 23 mln euro podczas środowej, 7 września, konferencji „Metan z kopalń węgla kamiennego – stan aktualny i wyzwania”....
Przewiń do góry
PSE
Trudny kompromis