“Hrabia” nie chciał zatrzymać się na przystanku…

fot. MZK Jastrzębie

„Rano czekałem na autobus” – tak zaczyna się mail wysłany niedawno na adres naszej redakcji – „Podjechał jeden, który zajął całą zatoczkę. Zatoczka, dodajmy jeszcze, na pojedynczy autobus. A za nim podjechał drugi. No i… nie będąc w zatoczce, kierowca otworzył drzwi… na wysokości pasa zieleni. Pierwszy autobus odjechał. Ja czekałem aż mój numer podjedzie na przystanek. Patrzę, a on rusza, jakby nie chciał się w ogóle zatrzymać. Zdesperowany zacząłem machać ręką. W końcu wsiadłem do środka, a kierowca do mnie: ‘Nie widział pan, że otworzyłem drzwi?!’ Ja na to: ‘Tam, gdzie pan stał, nie ma przystanku!’ A on: ‘Ooo… jaki hrabia! Trzeba podjechać pod sam nos? Tak?’ Odpowiedziałem więc z sarkazmem, że mógł zatrzymać się na skrzyżowaniu i otworzyć drzwi. Nastąpiła między nami wymiana niecenzuralnych słów…” „Czy kierowca może zabierać pasażerów, gdzie mu się podoba, czy tam gdzie są przystanki? A jak by mi się coś stało, to, oczywiście byłaby moja wina, co?” – zastanawia się autor maila.

  1. To straszne co sie wydarzyło w Jastrzębiu ale mogło być gorzej.
    Np w takim Paryzu wczoraj rabowano sklepy , podpalano samochody , rzucano butelkami z benzyną.
    Daj Boże takich problemów że kierowca otworzył drzwi wystając autobusem poza przystanek.

  2. Niech ktoś się weźmie za kierowców autobusów na A. Bozka. Przez pół godziny śpią w autobusach przy włączonych silnikach. Smród na Zielonej jest nie do wytrzymania. Smog dla MZK nie jest problemem. Może ktoś ich uswiadomi, że za to grozi mandat. O truci ludzi nie wspominając…

    1. To są autobusy niskoemisyjne euro6 a może zielona zadymiania jest przez domki po drugiej stronie ulicy jakoś nikt nie widzi jak tam się dymi szczególnie wieczorami mieszkam na czwartym piętrze i widzę co się dzieje w nocy autobusy nie jeżdżą a smród jest jak diabli tam chyba palą wszystkim

    2. Stoją i śpią a potem jadą w trasę 20km/h ul. Podhalańską w stronę Bzia, robiąc ewidentnie na złość innym użytkownikom dróg, bo przecież “kierowca” ma czas. Takie sztuczne tamowanie ruchu powinno być karane przez policję. Nie są to pojedyncze przypadki a notoryczne działanie

  3. Jeśli jest mało miejsca i kierowca staje troszkę przed przystankiem, ale otwiera drzwi, to trzeba wsiadać, a nie czekać nie wiadomo na co. Kierowcy nie są święci, ale wg tego opisu wychodzi na to, że akurat tutaj kierowca ma rację.

      1. Z tego co pamiętam przystanek jest po 15metrow od słupka z rozkładem w jedną i drugą stronę dla mnie to są jakieś bzdury bo ktoś źle spał ludzie ogarnięcie się są ważniejsze sprawy teraz autobusy są siedliskiem zakażeń kto udowodni że jeden z drugim nie wsiada zarażony kaszla kichaja wcale się nie zdziwię jak zaraz zostaniemy bez komunikacji jak wyjdzie że kierowcy są zakażeni dlaczego nie robią im testów jeden zarażony i zakład stoi aż strach

  4. Mamy więcej takich przykładów. A są to też kierowcy autobusów co jeżdżą zgodnie z przepisami. I za to im chwała.

Twój wpis

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

WordPress Lightbox Plugin
Przewiń do góry