I to był stary, dobry Jastrzębski!

Fot. Facebook / Klub JW

Jastrzębski Węgiel wraca do gry! Po krótkim “kryzysiku” podopieczni pozbawionego solidnej brody Luke’a Reynoldsa pewnie pokonali na wyjeździe Skrę Bełchatów 3:0 (27:25, 25:23, 25:18) i tym samym umocnili się na pozycji wicelidera tabeli, zarazem przynajmniej w części odkupując winy za porażki ze Stalą Nysa i Vervą Warszawa. Bohaterów sobotniego pojedynku było po naszej stronie co najmniej kilku (MVP został zasłużenie Jakub Popiwczak), ale przede wszystkim należy pochwalić “ducha zespołu”, który pomógł jastrzębianom odrobić straty w pierwszej (z 8:14!) i w drugiej (2:6) partii.

Pierwszego seta ze sporym animuszem rozpoczęli gospodarze, którzy po blokach na Rafale Szymurze i Mohamedzie Al Hachdadim zyskali pięć punktów przewagi. Gdy chwilę potem na tablicy wyników pojawił się rezultat 14:8, o czas poprosił Luke Reynolds. Niebawem Australijczyk dokonał dwóch zmian w składzie wpuszczając na parkiet Jakuba Buckiego i Eemiego Tervaporttiego. Decyzja ta okazała się kluczowa do dalszych losów zawodów. Co jeszcze ważniejsze, w ekipie Jastrzębskiego Węgla znakomicie zaczęła funkcjonować zagrywka. Skra nie zdołała odebrać kolejno serwów Yacine’a Louatiego (18:14), Jurija Gladyra (19:16) i Rafała Szymury (21:20). W końcówce seta bełchatowianie dodatkowo dwukrotnie nadziali się na nasz blok, gdy najpierw Łukasz Wiśniewski zatrzymał Norberta Hubera (21:21), a następnie Gladyr zgasił Duszana Petkovicia (22:23). Pierwszą piłkę setową goście zyskali po świetnym zagraniu Louatiego, który wygrał “mini-przepychankę” nad siatką. W emocjonującej końcówce jastrzębianie zakończyli partię przy trzeciej piłce setowej po udanym ataku Łukasza Wiśniewskiego.

W drugiej odsłonie praktycznie do połowy seta to Skra utrzymywała inicjatywę. Jastrzębski Węgiel aż do stanu 17:17 gonił wynik, czterokrotnie chwytając kontakt z gospodarzami (9:8, 13:12, 14:13, 17:16). W końcu po udanej “czapie” bohatera tej części gry Jakuba Buckiego na Miladzie Ebadipourze na tablicy wyników pojawił się wspomniany remis. Następnie znakomicie w polu zagrywki i spisał się Gladyr, uzyskując pierwsze w tym secie prowadzenie naszego zespołu (17:18). Bełchatowianie zdołali wprawdzie jeszcze dogonić wicelidera po nieco kontrowersyjnym asie Ebadipoura (21:21), ale finisz ponownie należał do Jastrzębskiego Węgla. Seta zakończył udanym atakiem Yacine Louati.

W trzeciej odsłonie nasz zespół nie pozwolił sobie na powtórkę z minionego wtorku i od początku natarł na Skrę. Zaczęło się od asa Jurija Gladyra (0:1), który po dłuższej chwili popisał się także efektownym blokiem na Karolu Kłosie (4:7), a następnie jeszcze jedną bombą z zagrywki (8:13). Dodajmy, że po drugim asie Ukraińca ze swoich przerw na żądanie “wystrzelał się” trener Mieszko Gogol. Wspomnieć należy, iż gospodarze zdołali jeszcze zmniejszyć dystans do dwóch punktów, ale gdy na 12:16 kapitalnie z trudnej pozycji i wystawie… Jakuba Popiwczaka zaatakował świeżo upieczony tata Jakub Bucki, nie było co zbierać. Na koniec bełchatowian dobił jeszcze kolejnym asem Jurij Gladyr, a cały mecz zamknął się w niespełna półtorej godzinie.

Co ciekawe, jest to już kolejna wygrana Jastrzębskiego Węgla ze Skrą Bełchatów, która od kilku lat nie potrafi w żaden sposób przełamać “pomarańczowych”. Teraz przed podopiecznymi Reynoldsa dwumecz z Indykpolem AZS Olsztyn, czyli najpierw zaległy wyjazd na Warmię (środa,godz. 17:30), a następnie domowy mecz według terminarza u siebie (sobota, godz. 14:45).

16 stycznia 2021, Bełchatów, 14:45
Skra Bełchatów – Jastrzębski Węgiel 0:3 (25:27, 23:25, 18:25)

Jastrzębski Węgiel: Louati, Wiśniewski, Kampa, Al Hachdadi, Gladyr, Szymura, Popiwczak (libero) – Bucki, Tervaportti, Kosok.

TerminarzI r.II r.
Warta
Resovia
Będzin
ZAKSA
Verva
Skra
Nysa
Trefl
Olsztyn
Katowice
Ślepsk
Czarni
Cuprum
3:2 (w)
3:0 (d)
3:1 (w)
1:3 (w)
2:3 (d)
3:0 (w)
3:0 (d)
3:0 (d)
1:3 (w)
3:0 (d)
3:1 (w)
3:1 (d)
3:0 (d)
1:3 (d)
3:0 (w)
3:1 (d)
1:3 (d)
3:2 (w)
3:2 (d)
1:3 (w)
3:1 (w)
3:2 (d)
3:2 (w)
3:0 (d)
3:0 (w)
05.03 (w)
Liga Mistrzów
Eliminacje
Stroitiel Mińsk
Dyn. Apeldoorn
Fino Kaposvar
Arcada Gałacz
Faza grupowa
Zenit Kazań
ACH Lublana
Berlin RV


3:0 (d)
3:0 (d)
3:0 (w)
3:0 (w)

0:3 (w)
0:3 (w)
0:3 (w)







0:3 (w)
0:3 (w)
0:3 (w)
PlusLiga
1.
2.
3.
4.
5.
6.
7.
8.
ZAKSA Kędzierzyn
Jastrzębski Węgiel

Trefl Gdańsk
Resovia Rzeszów
Verva Warszawa
Skra Bełchatów
Warta Zawiercie
AZS Olsztyn
24
24
25
25
24
24
23
24
66
53
47
46
45
42
38
31
22:2
19:5
16:9
17:8
16:8
13:11

13:10
10:14
9.
10.
11.
12.
13.
14.
GKS Katowice
Cuprum Lubin
Ślepsk Suwałki
Stal Nysa
Czarni Radom
MKS Będzin
24
24

23
24
25
24
29
28
27
23
22
7
10:14
9:15
9:14
5:19
7:18
2:22

Komentarze

Wpisy na temat “I to był stary, dobry Jastrzębski!”

Pozostaw odpowiedź Deuter Cancel Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Najnowsze informacje

Zapowiedzi

Galerie zdjęć

Przewiń do góry
Poprzedni
Następny