Jastrzębski idzie za ciosem!

Fot. Facebook / Klub JW

Siatkarze Jastrzębskiego Węgla odnieśli siódme PlusLigowe zwycięstwo w tym sezonie, tym razem pokonując na własnym parkiecie ekipę Czarnych Radom 3:1 (25:17, 25:17, 24:26, 25:17). Spotkanie powinno było zakończyć się w przysłowiową “godzinę z prysznicem”, ale nasz zespół za szybko poczuł się triumfatorem zawodów i – mimo prowadzenia 20:16 – przegrał trzecią partię na przewagi. Pojedynek z oczywistych powodów odbył się bez udziału kibiców, w związku z czym na trybunach pojawiły się ogromne flagi najwierniejszych sympatyków jastrzębskiej siatkówki oraz Jastrzębskiej Spółki Węglowej.

W pierwszym secie wszystko szło zgodnie z planem. Jastrzębski szybko objął prowadzenie i sukcesywnie je powiększał (5:2, 10:6, 15:9, 20:13). Dopiero w końcówce nieco zdołał namieszać Artur Pasiński, którego as na 24:17 dał podopiecznym Roberta Prygla cień nadziei na sukces. Jednak w kolejnym rozegraniu ten sam Pasiński zaserwował w aut i było po zawodach.

W drugim secie po równo było tylko do momentu, w którym w polu serwisowym pojawił się Jurij Gladyr. “Jurek” poprowadził gospodarzy od stanu 7:6 do 12:6 i tej inicjatywy Jastrzębski Węgiel już nie wypuścił. Partię zakończył asem Rafał Szymura.

Do trzeciej odsłony Czarni przystąpili naładowani… jak na finał Igrzysk Olimpijskich. Po pierwszym zdobytym punkcie goście dosłownie eksplodowali energią i radością, utrzymując prowadzenie do stanu 11:9. Od tego momentu wszystko wydawało się “wrócić do normy”, bo nasz zespół po ataku Mohameda Al Hachdadiego uzyskał remis, a po asie Łukasza Wiśniewskiego miał na tablicy wynik 12:11. Gdy Jurij Gladyr uczynił to samo na 20:16, wydawało się, że jest “pozamiatane”. Tymczasem ambitni goście wcale nie zamierzali się poddać, choć przy stanie 21:21 popełnili karygodny błąd nieporozumienia we własnych szeregach. Jednak nawet to nie załamało radomian, którzy ostatecznie wygrali do 24 i przedłużyli mecz o niemal pół godziny.

W czwartej odsłonie mimo początkowych problemów (0:2) Jastrzębski Węgiel nie pozwolił już gościom i… sobie na podobny przebieg wydarzeń, ponownie po asie Gladyra obejmując trzypunktowe prowadzenie 12:9. Gospodarze spokojnie dowieźli prowadzenie do końca, a mecz zakończył as Al Hachdadiego.

Teraz przed naszym zespołem jedno z ważniejszych zadań tej jesieni, a mianowicie walka o kwalifikację do fazy grupowej Ligi Mistrzów. Turniej w Rumunii odbędzie się w przyszłym tygodniu. Podopieczni Luke’a Reynoldsa pojadą do Gałaczu nie tylko po awans, ale też w celu – miejmy nadzieję – pokazania próbującej dziwnych walkowerowych zagrań Arcadzie jej miejsca na siatkarskiej mapie Europy.

7 listopada 2020, Jastrzębie-Zdrój, 17:30
Jastrzębski Węgiel – Cerrad Czarni Radom 3:1 (25:17, 25:17, 24:26, 25:17)

Jastrzębski Węgiel: Louati, Wiśniewski, Kampa, Al Hachdadi, Gladyr, Szymura, Popiwczak (libero)

TerminarzI r.II r.
Warta
Resovia
Będzin
ZAKSA
Verva
Skra
Nysa
Trefl
Olsztyn
Katowice
Ślepsk
Czarni
Cuprum
3:2 (w)
3:0 (d)
3:1 (w)
1:3 (w)
2:3 (d)
3:0 (w)
3:0 (d)
3:0 (d)
1:3 (w)
3:0 (d)
3:1 (w)
3:1 (d)
3:0 (d)
1:3 (d)
3:0 (w)
3:1 (d)
1:3 (d)
3:2 (w)
3:2 (d)
1:3 (w)
3:1 (w)
3:2 (d)
3:2 (w)
3:0 (d)
3:0 (w)
05.03 (w)
Liga Mistrzów
Eliminacje
Stroitiel Mińsk
Dyn. Apeldoorn
Fino Kaposvar
Arcada Gałacz
Faza grupowa
Zenit Kazań
ACH Lublana
Berlin RV


3:0 (d)
3:0 (d)
3:0 (w)
3:0 (w)

0:3 (w)
0:3 (w)
0:3 (w)







0:3 (w)
0:3 (w)
0:3 (w)
PlusLiga
1.
2.
3.
4.
5.
6.
7.
8.
ZAKSA Kędzierzyn
Jastrzębski Węgiel

Trefl Gdańsk
Resovia Rzeszów
Verva Warszawa
Skra Bełchatów
Warta Zawiercie
AZS Olsztyn
24
24
25
25
24
24
23
24
66
53
47
46
45
42
38
31
22:2
19:5
16:9
17:8
16:8
13:11

13:10
10:14
9.
10.
11.
12.
13.
14.
GKS Katowice
Cuprum Lubin
Ślepsk Suwałki
Stal Nysa
Czarni Radom
MKS Będzin
24
24

23
24
25
24
29
28
27
23
22
7
10:14
9:15
9:14
5:19
7:18
2:22

Zobacz więcej na… sport.jasnet.pl

Twój wpis

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Zapowiedzi

Galerie zdjęć

Przewiń do góry