Jastrzębski spuścił powietrze z Nysy

Mohamed Al Hachdadi (nr 11) – MVP meczu z Nysą; fot. Facebook / Klub JW

Tym razem niespodzianki nie było. We wtorkowe popołudnie w zaległym spotkaniu z października siatkarze Jastrzębskiego Węgla pokonali w Hali Widowiskowo-Sportowej w trzech setach ekipę Stali Nysa. Beniaminek tylko w pierwszej partii sprawił faworytowi nieco problemów, ale na szczęście w końcówce tej części gry po naszej stronie zaczęła odpowiednio funkcjonować zagrywka i to był klucz do “rozmontowania” Nysy.

Jak wspomnieliśmy na wstępie, najtrudniejsza dla gospodarzy okazała się pierwsza partia. Wprawdzie rozpoczęła się ona od efektownego bloku Tomasza Fornala i Jurija Gladyra na Bartoszu Bućce, ale potem podopieczni Krzysztofa Stelmacha zabrali się do roboty i sami parokrotnie znakomicie “zgasili” naszych siatkarzy. Niemniej, gdy Yacine Louati po raz kolejny zatrzymał na siatce Bućkę (16:13) wydawało się, że mamy tego seta pod kontrolą. Niestety, przerwa na żądanie Stelmacha wybiła jastrzębian z rytmu, w rezultacie czego Stal zdobyła pięć punktów z rzędu (16:18). Gdy na finiszu seta Moustapha M’Baye zablokował Fornala (21:23) na parkiecie zaczęły pojawiać się “nyskie demony” sprzed miesiąca. Na szczęście gospodarze opanowali sytuację i za sprawą asów Mohameda Al Hachdadiego (23:23) i Łukasza Wiśniewskiego (27:25) przechylili szalę na swoją stronę.

W kolejnych dwóch setach nie było już takich emocji. Podopieczni Andrei Gardiniego zwarli szyki i tym razem nie pozwolili już beniaminkowi na podobne szarże. W drugiej odsłonie ponownie o przewadze Jastrzębskiego Węgla zadecydowała skuteczna zagrywka, na której brylowali Louati (as 7:5 i bomba na 9:5, którą dobił jako “przechodzącą” Fornal), Al Hachdadi (as na 15:8) oraz Jurij Gladyr (kluczowy as na 21:17 i dwie kolejne piłki nie do skutecznej obrony). Dodajmy, że w pewnym momencie tej odsłony “pomarańczowym” zdarzył się mały przestój (Stal dogoniła wynik na 19:17), ale przerwa na żądanie Gardiniego poukładała szyki w zespole.

W trzeciej partii sytuacja wyglądała bardzo podobnie. Znów kluczowe okazały się asy Al Hachdadiego (8:7) i Fornala (19:15), które w najważniejszych momentach “spuszczały powietrze” z Nysy. Wprawdzie po błędzie Tomasza Fornala (piłka niesiona) rywale zdołali odzyskać kontakt na 16:15, ale był to jedynie „łabędzi śpiew” beniaminka, którego dobił jeszcze “gwóźdź” Fornala na 24:18. Ostatecznie zawody zakończył udanym atakiem Al Hachdadi, który zasłużenie odebrał chwilę potem statuetkę MVP.

Jastrzębski Węgiel odniósł tym samym drugie zwycięstwo pod wodzą nowego trenera Andrei Gardiniego i umocnił się na pozycji wicelidera PlusLigi. W najbliższy piątek o godz. 20:30 nasz zespół będzie miał szansę na pójście za ciosem, bowiem na naszej hali zamelduje się niżej notowany, choć jak zawsze niewygodny, Ślepsk Suwałki.

2 lutego 2021, Jastrzębie-Zdrój, 15:00
Jastrzębski Węgiel – Stal Nysa 3:0 (27:25, 25:19, 25:20)

Jastrzębski Węgiel: Louati, Wiśniewski, Kampa, Al Hachdadi, Gladyr, Fornal, Popiwczak (libero) – Szymura, Kosok, Bucki.

TerminarzI r.II r.
Warta
Resovia
Będzin
ZAKSA
Verva
Skra
Nysa
Trefl
Olsztyn
Katowice
Ślepsk
Czarni
Cuprum
3:2 (w)
3:0 (d)
3:1 (w)
1:3 (w)
2:3 (d)
3:0 (w)
3:0 (d)
3:0 (d)
1:3 (w)
3:0 (d)
3:1 (w)
3:1 (d)
3:0 (d)
1:3 (d)
3:0 (w)
3:1 (d)
1:3 (d)
3:2 (w)
3:2 (d)
1:3 (w)
3:1 (w)
3:2 (d)
3:2 (w)
3:0 (d)
3:0 (w)
05.03 (w)
Liga Mistrzów
Eliminacje
Stroitiel Mińsk
Dyn. Apeldoorn
Fino Kaposvar
Arcada Gałacz
Faza grupowa
Zenit Kazań
ACH Lublana
Berlin RV


3:0 (d)
3:0 (d)
3:0 (w)
3:0 (w)

0:3 (w)
0:3 (w)
0:3 (w)







0:3 (w)
0:3 (w)
0:3 (w)
PlusLiga
1.
2.
3.
4.
5.
6.
7.
8.
ZAKSA Kędzierzyn
Jastrzębski Węgiel

Trefl Gdańsk
Resovia Rzeszów
Verva Warszawa
Skra Bełchatów
Warta Zawiercie
AZS Olsztyn
24
24
25
25
24
24
23
24
66
53
47
46
45
42
38
31
22:2
19:5
16:9
17:8
16:8
13:11

13:10
10:14
9.
10.
11.
12.
13.
14.
GKS Katowice
Cuprum Lubin
Ślepsk Suwałki
Stal Nysa
Czarni Radom
MKS Będzin
24
24

23
24
25
24
29
28
27
23
22
7
10:14
9:15
9:14
5:19
7:18
2:22

Zobacz więcej na… sport.jasnet.pl

Wpisy na temat “Jastrzębski spuścił powietrze z Nysy”

Twój wpis

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry