Jastrzębski zwycięski, Trefl zbity asami!

Fot. Magdalena Kowolik

W niedzielne popołudnie siatkarze Jastrzębskiego Węgla po raz drugi z rzędu pokonali Trefl Gdańsk, tym razem oddając ekipie Mariusza Wlazłego jednego seta. Wprawdzie przegrana partia przydarzyła się podopiecznym Luke’a Reynoldsa na początku zawodów, ale nie miała ona wpływu na ostateczny rozdział punktów. Po naszej stronie szczególnie dobrze zafunkcjonowała tym razem zagrywka (siedem asów), a wydarzeniem dnia – choć już nie na tak sensacyjną skalę, jak w Lidze Mistrzów – było pojawienie się na parkiecie 15-letniego libero Maksymiliana Graniecznego.

Jak wspomnieliśmy na wstępie, Jastrzębski Węgiel oddał Treflowi tylko pierwszego seta, którego bohaterem po stronie gospodarzy okazał się Bartłomiej Lipiński. To właśnie on w kluczowym momencie tej partii zapisał na swoje konto trzy asy, po których Trefl zyskał pięć punktów przewagi. Wyniku 23:18 gospodarze nie mieli prawa zmarnować i w efekcie objęli prowadzenie.

W kolejnych trzech setach “pomarańczowi” nie pozwolili już sobie na chwilę słabości. Wpływ na to miała m.in. zmiana na pozycji rozgrywającego, gdzie Eemiego Tervaporttiego zastąpił wracający najwyraźniej do swojej normalnej dyspozycji Lukas Kampa. W drugiej części gry jastrzębianie szybko przejęli inicjatywę (5:2, 9:4, 17:12), której – mimo chwilowych problemów – nie oddali do końca partii. Na pochwały zasługiwali przede wszystkim Mohamed Al Hachdadi i Rafał Szymura, których można uznać za głównych aktorów tej części widowiska.

W trzeciej odsłonie jastrzębianie jeszcze wyraźniej pokazali gdańszczanom, że nie mają zamiaru stracić w tym dniu punktów, czego dowodem było deklasujące Trefl dziewięciopunktowe prowadzenie podopiecznych Reynoldsa (16:7). Tu z kolei na zagrywce błysnął “Jurek” Gladyr, który – niczym wino – im starszy, tym lepszy. Wprawdzie chwilę potem nasz zespół (znów) pozwolił sobie na moment słabości, ale ostatecznie pewnie wygrał do 17.

W czwartym secie Jastrzębski Węgiel poszedł za ciosem i na nieco większym luzie zwyciężył do 18. Na finiszu zawodów na parkiecie pojawił się wspomniany na wstępie Maksymilian Granieczny. Dla urodzonego rok po mistrzostwie Polski dla Ivettu Jastrzębie-Borynia libero jest to drugi występ w seniorskiej ekipie Jastrzębskiego Węgla, a zarazem pierwszy w PlusLidze.

Po zwycięstwie w Trójmieście nasi zawodnicy pozostają na północy Polski, bowiem już w środę zagrają w Suwałkach ze Ślepskiem. Natomiast za tydzień – o ile nie przeszkodzi “pandemia” – w Hali Widowiskowo-Sportowej zagoszczą Czarni Radom.

1 listopada 2020, Gdańsk, 14:45
Trefl Gdańsk – Jastrzębski Węgiel 1:3 (25:20, 21:25, 17:25, 18:25)

Jastrzębski Węgiel: Al Hachdadi, Tervaportii, Gladyr, Wiśniewski, Szymura, Louati, Popiwczak (libero) – Gierżot, Kampa, Bucki, Granieczny

TerminarzI r.II r.
Warta
Resovia
Będzin
ZAKSA
Verva
Skra
Nysa
Trefl
Olsztyn
Katowice
Ślepsk
Czarni
Cuprum
3:2 (w)
3:0 (d)
3:1 (w)
1:3 (w)
przeł. (d)
przeł. (w)
przeł. (d)
3:0 (d)
przeł. (w)
przeł. (d)
3:1 (w)
3:1 (d)
3:0 (d)
przeł. (d)
przeł. (w)
05.12 (d)
12.12 (d)
19.12 (w)
23.12 (d)
09.01 (w)
3:1 (w)
23.01 (d)
30.01 (w)
06.02 (d)
20.02 (w)
27.02 (w)
Liga Mistrzów
Eliminacje
Stroitiel Mińsk
Dyn. Apeldoorn
Fino Kaposvar
Arcada Gałacz
Faza grupowa
Zenit Kazań
ACH Lublana
Berlin RV


3:0 (d)
3:0 (d)
3:0 (w)
3:0 (w)

08.12 (w)
09.12 (w)
10.12 (w)







09.02 (w)
10.02 (w)
11.02 (w)
PlusLiga
1.
2.
3.
4.
5.
6.
7.
8.
ZAKSA Kędzierzyn
Jastrzębski Węgiel
Trefl Gdańsk
Ślepsk Suwałki
Warta Zawiercie

Verva Warszawa
Resovia Rzeszów

Skra Bełchatów
8
9
11
11
7
9
6
6
24
23
19
17
16
13
12
12
8:0
8:1
7:4
6:5
5:2
4:5

5:1
4:2
9.
10.
11.
12.
13.
14.
GKS Katowice
Czarni Radom
AZS Olsztyn
MKS Będzin
Cuprum Lubin
Stal Nysa
7
11
8
9
10
8
12
12
6
6
4
4
4:3
4:7
2:6
2:7
1:9
0:8

Zobacz więcej na sport.jasnet.pl

Twój wpis

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry