Kierowca porsche trafił w 10-tkę

fot. KMP Jastrzębie-Zdrój

W poniedziałek, 7 marca, parę minut po godzinie 17.00 jastrzębscy policjanci z grupy SPEED zatrzymali do kontroli kierowcę porsche. Powodem policyjnej interwencji było przekroczenie prędkości o ponad 58 km/h. Podczas gdy na tym odcinku drogi obowiązuje ograniczenie prędkości do 50 km/h. Z uwagi na popełnione wykroczenie i obowiązujące przepisy ruchu drogowego, mundurowi zatrzymali mieszkańcowi Żor prawo jazdy na trzy miesiące. Oprócz tego kierujący otrzymał mandat w wysokości 1500 złotych i 10 punktów karnych. (źródło: KMP Jastrzębie-Zdrój)

    1. Tak ? 200 zł mandatu i 2pkt za przekroczenie o 20 km/h. W przypadku recydywy x 2.Te mandaty są drakońskie. Nie ustąpienie na przejściu pieszemu 1500zł ,to samo wyprzedzanie na przejściu. Horror. Czyli jak raz przekroczysz to następny mandat razy dwa .Masz dwa lata z głowy z przekraczaniem limitów. 1 kilometr szybciej niż te 20km/h powyżej limitu i masz 300 zł mandatu i 4 pkt.

      1. A sprawa jest taka prosta. Wystarczy nie przekraczać prędkości i przepisów w ogóle. Zgodzę się, że można przypadkowo przekroczyć prędkość o 5, a nawet 10 km/h, ale nie o 58!!! Za te 5-10 km/h mało który policjant wypisze ci mandat(o ile w ogóle się Tobą zainteresuje), ale już za 58 każdy. Po prostu, trzeba sobie zdać sprawę z tego, że samochód jest bardzo niebezpiecznym narzędziem i błąd w w jego posługiwaniu może drogo kosztować-dosłownie i w przenośni.

        1. Wiesz kodeks o niektórych sytuacjach na drodze w ogóle nie mówi jak postąpić..Np. o chwilowym zwiększeniu prędkości w celu wyprzedzenia.Dobrze by było zrobić to sprawnie ,bezpiecznie i szybko.Nie mówi np. o wjeżdżaniu w przestrzeń między pojazdy ,z których jeden utrzymuje bezpieczna odległość od poprzedzającego pojazdu.Na to trzeba uważać szczególnie w mieście bo można być wmanewrowanym w kolizję polegającą na wjechaniu w bagażnik..W tym przypadku ciekawe jak oni mierzyli tą prędkość jadąc nieoznakowanym samochodem ?Bez sygnałów nie mają prawa łamać przepisów bo nie sa pojazdem uprzywilejowanym.Była już taka sprawa w Bydgoszczy kiedy policjant stracił prawo jazdy.Tutaj też ,jak zauważyli to Porsche musieli nieźle pocisnąć aby ustawić się do pomiaru i były pewnie dwa samochody na drodze z ograniczeniem do 50 km/h znacznie przekraczające predkość. Jeden Porsche 108 km/h i drugi goniący to Porsche jadący ze 150 km/h.wszystko w pogoni za bezpieczeństwem.

          1. Kolego, masz błędne informacje. W Bydgoszczy żaden policjant nie stracił prawa jazdy, ani nie został ukarany. Zakładam, że mówisz o dość głośnym zdarzeniu z 2009 r. W pierwszej instancji faktycznie sąd uznał winę policjanta, ale wyższa instancja uchyliła ten wyrok. I chyba słyszałeś o stanie wyższej konieczności. Swoją drogą wszystkie policje świata czasami łamią prawo właśnie z powodu stanu wyższej konieczności. Bo jak sobie wyobrażasz np. ujęcie sprawcy włamania na gorącym uczynku gdyby policja najpierw ostrzegła włamywacza? Albo jak sobie wyobrażasz interwencję dla ratowania życia gdzie trzeba wejść do mieszkania razem z futrynami? To właśnie jest stan wyższej konieczności. Jest nawet takie powiedzenie prawnicze: nie czyni zła ten, kto wykonuje swoje obowiązki służbowe. Z naciskiem na słowo “obowiązki służbowe”, bo gdy policjant będzie łamał przepisy dlatego, że śpieszył się do monopolowego całkowicie zmienia sytuację. A co do wpychania się pomiędzy prawidłowo jadące auta to masz rację. Dlatego ja od jakiegoś czasu korzystam z kamery w aucie. A właściwie ze smartfona z zainstalowaną aplikacją do rejestracji trasy.

            1. Oczywiście twój podgląd na tą sytuację jest jest prawidłowy ale może lepiej postawić tam radar a nie urządzać pościgi. Zresztą to były tylko takie moje dywagacje i nie maja jakoś specjalnie znaczenia poza wymianą poglądów .

            2. Ja Pierre Dole

              Niestety. Wszystko pomieszałeś i poplątałeś. “Powiedzenie prawnicze” nie czyni prawa. Czym różni się pirat drogowy jadący 110 przez miasto od pirata drogowego który goni go z podobną prędkością bez sygnałów? NICZYM: obydwaj narażają innych uczestników ruchu w tym samym stopniu. Bo chyba nie sądzisz że nawet policjant potrafi zatrzymać się w miejscu. Dopóki nieoznakowany radiowóz nie ma włączonych sygnałów ostrzegawczych ( zauważ to słowo OSTRZEGAWCZYCH) łamie prawo i naraża innych na niebezpieczeństwo tak samo jak ten, którego ściga. Sygnały ostrzegawcze. Są właśnie po to, aby ostrzec innych kierowców że dzieje się coś złego na drodze i wzbudza ich ostrożność. Ostrzega pieszych aby nie wtargnęli na jezdnię. Sygnały ostrzegawcze w pierwszej kolejności ostrzegają a dopiero ich drugie zadanie to oznaczenie pojazdu uprzywilejowanego. Jak można porównywać wyłamanie drzwi do szaleńczej jazdy po mieście opisując “stan wyższej konieczności”? Ilu przypadkowych ludzi może doznać obrażeń w czasie wyłamywania a ilu na trasie pościgu bez sygnałów ostrzegawczych. Nie cierpię dywagacji typu “co by było gdyby” jednak tutaj zmuszasz mnie do tego. Gdyby nieoznakowany radiowóz, w czasie pościgu podczas którego nie używa sygnałów ostrzegawczych, potrącił dziecko na pasach też mówiłbyś o “stanie wyższej konieczności”? Piszesz że wszystkie policje świata łamią prawo. Ale gdybyś nie usprawiedliwiał takiego stanu rzeczy ( ty i tysiące podobnych) to nie byłoby to możliwe. Bo przecież Temida jest ślepa i dla niej każdy kto łamie prawo, popełnia przestępstwo. Może powiesz że przesadzam ( masz prawo) ale dziś usprawiedliwiasz pościg bez ostrzeżeń, jutro może będziesz usprawiedliwiał pobicie przesłuchiwanego a na koniec usprawiedliwisz strzelaninę w centrum handlowym w celu ujęcia drobnego złodziejaszka. Widziałem film gdy policjanci użyli gazu w centrum handlowym gdy chcieli zatrzymać faceta bez maseczki. ” Wyższa konieczność”? Więc może nie ma przesady w moim myśleniu.

Twój wpis

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry
PSE
Trudny kompromis