Kosić czy nie kosić? Oto jest pytanie!

Pojawia się coraz więcej głosów, że trawa na terenach miejskich powinna być regularnie koszona. Wśród argumentów podnoszonych przez osoby kontaktujące się z redakcją JasNetu przeważają te o charakterze zdrowotnym – zagrożenie ze strony alergii i kleszczy – oraz wskazujące na kwestie bezpieczeństwa – najczęściej w przypadku trawy rosnącej przy pasach ruchu. Na drugim biegunie mamy głosy mieszkańców, którzy protestują przeciwko „goleniu na łyso” trawy w mieście.

fot. Marek Wróbel

Jednym słowem, kosić czy nie kosić?

„Zgodnie z przyjętą polityką miasta w zakresie działań proekologicznych wykaszanie terenów zielonych odbywa się 4 razy w sezonie, od kwietnia do listopada, jeśli chodzi o tereny trawiaste przyległe do ciągów komunikacyjnych oraz tereny o charakterze rekreacyjnym – na przykład skwery, place zabaw, zagospodarowane jary. Pozostałe tereny wykaszane są 2 razy w sezonie. Prace porządkowe w tym zakresie prowadzi osiem firm zewnętrznych wyłonionych w ramach postępowań przetargowych. Każda z firm obsługuje określony umownie obszar. Na potrzeby utrzymania letniego i zimowego miasto Jastrzębie-Zdrój podzielone zostało na 15 kwartałów” – wyjaśnia Izabela Grela, naczelnik Wydziału Informacji, Promocji i Współpracy Zagranicznej.

„Z uwagi na przesunięcie okresu wegetacyjnego o około 3 tygodnie, a co za tym idzie ograniczony wzrost darni spowodowany stosunkowo niskimi temperaturami, koszenie rozpoczęto 10 maja. Po tym terminie tępo prac podyktowane zostało panującymi warunkami pogodowymi. Okresowo pojawiające się intensywne opady deszczu zamieniły trawiaste tereny w podmokłe i niestety spowolniły wykaszanie. Późniejsza poprawa warunków pogodowych, przyczyniła się z kolei do szybszego wzrostu traw. Trwające aktualnie tak zwane pierwsze koszenie sfinalizowane zostanie do końca czerwca” – precyzuje magistracka urzędniczka.

„Jeśli chodzi o ‘brązowe trawniki’ po skoszeniu, należy zauważyć, iż przy utrzymywaniu terenów zielonych w formie ‘trawników łąkowych’ czy też ‘łąk kwietnych’, rośliny w związku z rzadszym koszeniem wyrastają do znacznych wysokości celem zawiązania kwiatostanu stanowiącego pożytek dla owadów. Po skoszeniu tak wysokiej ‘trawy’ pozostaje widoczna nieulistniona część źdźbła/łodygi, na której zawiązywany jest kwiatostan. Po okresie około dwóch tygodni z węzła krzewienia wyrasta ponownie część ulistniona tworząca wizualnie ‘darń’, a następnie zawiązywana jest część, na której ponownie powstaje kwiatostan i tak do zakończenia okresu wegetacyjnego roślin” – dowiadujemy się na koniec.

Wpisy na temat “Kosić czy nie kosić? Oto jest pytanie!”

  1. Kolejni włodarze, kolejni radni: zamiast rynku dwie stacji paliw w centrum miasta, dom kultury pod obecnym dyrektorem to kultura na poziomie owegoż dyrektora, donice między dk a yskiem puste, w zakurzonym oknie dk jakiś manekin “zakrwiawiony” – wszystko tam straszy tandetą i niedbalstwem, chaszcze po pas, wywiad włodarza/włodarki miasta z Durczokiem na sesji …rady miasta – co to było?!!! Dla osób okazjonalnie korzystających z MPK – ze Zdroju na 3. słownie 6,00 zł!??? Miasto widmo, a pani w koczek czesana zadowolona z siebie pewnie ? Szkoda młodych…

  2. Brzydko to wygląda. Jak opuszczone miasto. Zawsze mieliśmy piękne miasto a teraz ciarki przechodzą. Wyjeżdżając ze skrzyżowania ograniczone pole widzenia. Na jarze skoszone wczoraj a do tej pory pokrzywami można było się poparzyć. Kosić jak najbardziej.

  3. Wystarczy przeczytać komentarze i wszystko staje się proste. Kosić tam gdzie to potrzebne, a gdzie można zostawić łąkę tam niech taka pozostanie,

  4. To tylko pokazuje jak bardzo jesteśmy rolniczym miastem. Nie ma kasy w budżecie na koszenie ale, na pierdoły i autopromocję prezydent jest. Wieś. Trawa wychodzi władzy już nie tylko z butów.

  5. Nie nie kosić potem wyjeżdża taki baran na sygnale karetka i by roz… motocyklistow skręcających w ul. Wierzyynskiego z Pszczynskiej. Nie dość trawa 1.5m to łuk drogi a w kasku nie slychac syren. Z kad biorą tych kierowców z pszetargu, chyba że po szczypawce i już działa.

    1. Kur……, jak nie kosić !!!
      Chociarz przy przejsciach dla pieszych i skrzyżowaniach, bo widoczności żadnej. Wczoraj dziecko wtargnęło mi na jezdnie, bo go nie było widać z tej wysokiej trawy!!!
      Na szczęście wychamowałem 20 cm przed dzieciakiem.
      Jak dojdzie do tragedii, to wtedy się bedziemy zastanawiać.

        1. No ostatnio poważny wypadek na Pszczyńska/Wierzyńskiego a dziś już golenie na łyso całej Pszczyńskiej w okolicy.
          Interesuje mnie tylko czy taki wypadek można zwalić legalnie na winę trawy?
          Prosił bym, poważne osoby o wypowiedź.
          Dżordż i inne bakcyle – pytałem o poważne – daruj sobie dziecinne bajeczki od dziadziusia.

      1. Popieram. Proponuję przejechać się ul. Młyńska. To dopiero jest wyzwanie. Solidna firma musiała wygrać przetarg. Nie rozumiem dlaczego tłumaczy się osoba z urzędu, a nie przedstawiciel firmy. A poza tym może trzeba zatrudnić więcej osób. Skoro osoby z zakładów karnych są brani do różnych prac , to przy koszeniu traw też się sprawdzą.🤔

      2. Ruptawa drogi na jedno auta i trawa na półtorej metra nie widać nic modlić się trzeba pokonując luk żeby nie było pieszego labo wariata z naprzeciwka żeby nie wjechał na czołowo. Pierdolety nasze miasto proekologiczne niech przestanie śmieci przyjmować z całej Polski

Twój wpis

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Skup aut

Skup, złomowanie samochodów.
Gotówka i umowa od ręki.
Dojazd do klienta.
Wieloletnie doświadczenie i profesjonalizm.

Czytaj więcej »
Przewiń do góry
Poprzedni
Następny