Ludzie, gdzie parkować?!

„Gdzie parkować?” Do kogo tak naprawdę zaadresować to odwieczne pytanie? I czy udzielone odpowiedzi zadowolą jeszcze kogokolwiek? Fakt, że problem ten dotyczy nie tylko naszego miasta, nie stanowi tu zbytniego pocieszenia. Także tłumaczenia, iż samochodów z każdym rokiem przybywa, a parkingi nie są z gumy nie trafiają do kierowców. A może Straż Miejska lub Policja ma antidotum na tę sytuację? Na parkujące samochody? Na trawnikach. Chodnikach. Przed wejściami do klatek schodowych…

fot. pixabay

Jesteśmy na osiedlu „Gwarków”. Pod jednym z bloków, na samym końcu, stoi zaparkowany samochód. Nieco dziwnie, bo „na trzeciego”. Za szybą kartka z numerem telefonu. Jak nietrudno się domyśleć, jej adresatem są kierowcy dwóch pozostałych aut, które „ten trzeci” skutecznie blokuje. Podobno – dowiadujemy się o tym od przypadkowego kierowcy – na ulicy Wielkopolskiej to już norma. Z kolei o innej „normie” pisze internauta „Ziutek”: „Nie raz krążę po osiedlu VI pół godziny, czekając aż zwolni się jakieś miejsce, a w tym czasie w zasięgu wzroku jest 12 wolnych miejsc dla niepełnosprawnych. Czasem nie ma szans i trzeba na jednym z nich zostawić auto, a potem wyjść na spacer z psem i jeśli znajdzie się miejsce, to przestawić auto”.

Mówiąc szczerze, nie wygląda to najlepiej. Samochodów w naszym mieście przybywa, miejsc parkingowych – jakby mniej. Kierowcy parkują „na trzeciego”, wymieniają się numerami telefonów, niczym zwiadowcy patrolują swoje osiedla w poszukiwaniu wolnych miejsc. Na koniec pan „Ziutek” pozbawia nas resztek złudzeń: „W sprawie parkowania na kopertach nie ma wielu donosów, bo prawie każdy jest kierowcą i wie jak ciężko znaleźć miejsce do zaparkowania”. Czy trzeba jeszcze coś dodawać?

Osiedle Chrobrego. W pobliskiej hali trwa mecz siatkówki (to jeszcze zanim zaczęliśmy odmieniać słowo „pandemia” przez wszystkie znane nam przypadki – przyp. aut.). Samochody parkują niemal wszędzie. Na trawnikach. Chodnikach. Przed wejściami do klatek. „Jak najbardziej, możemy interweniować w takich przypadkach, ale najpierw czekamy na zgłoszenia od mieszkańców” – słyszymy w Straży Miejskiej. „Nikt się nie skarży?” – dopytujemy. „Nie ma zbyt dużo skarg” – odpowiada nasz rozmówca. Dziwne, bo my otrzymujemy takie sygnały. Nieustannie. Nie ma tygodnia, żeby ktoś nie alarmował nas o parkujących na trawnikach samochodach. Swoją drogą, dlaczego Straż Miejska nie ściga tego typu wykroczeń „z urzędu”? Ale zostawmy te rozważania na później. Bo nasz adwersarz wskazuje na jeszcze jeden interesujący aspekt. Jaki? Jego zdaniem częste kontrole „na szóstce” mogą odbić się rykoszetem w mieszkańców samego osiedla. „Tam jest strefa zamieszkania. Parkować można tylko w wyznaczonych miejscach. A przy braku tych ostatnich, kierowcy stawiają swoje pojazdy nie zawsze zgodnie z przepisami” – zauważa przytomnie.

Z profilaktyką też bywa różnie. Kiedyś patrol Straży Miejskiej pilnował placu autobusowego przed kopalnią „Zofiówka”, gdzie regularnie parkowali pracownicy pobliskiego zakładu. Z miernym skutkiem. „Jak tylko odjeżdżaliśmy, sytuacja wracała do punktu wyjścia. I plac zapełniał się prywatnymi samochodami” – relacjonuje nasz rozmówca. A może strażnicy nie byli zbyt restrykcyjni? Może zamiast o osoby korzystające z przewozów pracowniczych, bardziej troszczyli się o winnych tego stanu rzeczy? Jak powinna wyglądać kwestia proporcji w takich przypadkach? Tymczasem stąd już tylko krok do stwierdzenia, że każdy sam powinien zadbać o swoje bezpieczeństwo. Także o komfort parkowania. Wypowiadając te słowa, strażnik miejski posiłkuje się przykładem jednego z osiedli, którego administratorzy pomyśleli o zainstalowaniu szlabanów przed wjazdem na parking. Jego zdaniem takie rozwiązanie szybko znajdzie kolejnych naśladowców. W końcu chodzi o dobro spółdzielców.

Co na to wszystko Policja? „Policjanci coraz częściej wzywani są na interwencje związane z blokowaniem wyjazdu przed blokami mieszkalnymi. Tego typu zgłoszeniom towarzyszy niejednokrotnie zdenerwowanie blokowanych, którzy spiesząc się, nie mają możliwości swobodnego wyjazdu z parkingu. Wielu z tych sytuacji można by uniknąć, gdyby blokujący wczuli się w sytuację blokowanego i zostawiali za szybą informację z numerem telefonu. Pamiętajmy, że brak odpowiedniej ilości miejsc parkingowych nie jest wytłumaczeniem dla naruszenia przepisów. W przypadku podjęcia interwencji na drodze publicznej, w strefie ruchu lub zamieszkania – stróże prawa mogą ukarać kierowcę mandatem karnym, policjant może również usunąć pojazd na koszt właściciela” – dowiadujemy się w Komendzie Miejskiej Policji w Jastrzębiu-Zdroju – „Poza wymienionymi powyżej drogami przepisy te nie obowiązują, a postępowanie policjantów ogranicza się jedynie do grzecznościowego ustalenia miejsca zamieszkania właściciela pojazdu i powiadomienia go, jeśli jest to oczywiście możliwe, o zaistniałym problemie. Osoba zablokowana może taki pojazd usunąć z drogi, ale na własny koszt. O zwrot poniesionych kosztów może starać się na drodze sądowej”.

Jak na razie więc nie zanosi się na parkingową rewolucję w naszym mieście. Mało tego, nie ma widoków choćby na powolną ewolucję w tym względzie. I nawet gdyby ściągnąć do Jastrzębia-Zdroju byłego już burmistrza Nowego Jorku Rudolpha Giulianiego, rozłożyłby bezradnie ręce. Widoków na nowe miejsca parkingowe nie ma, a potrzeby są coraz większe. Konia z rzędem temu, kto wskaże tu idealne czy chociażby zbliżone do ideału, rozwiązanie. Powodzenia, drodzy Czytelnicy!

  1. Niestety z parkowaniem, parkingami jest w Jastrzebiu fatalnie ,na pewno pierwsze miejsce w tej kwestii jest indolencja wladz miasta ,ktora kompletnie nic ,czy prawie nic nie robi .Miasto jest bardzo mlodym miastem,czyli mozliwosci ma duzo,w porownaniu z chocby sasiednimi miastami.jak Rybnik,Wodzislaw..Problem jest jedyny ” slamazarnosc brak inicjatywy ” ,nie tylko zreszta w tej kwestii ,ale wogole wladz jest kiepski .Chociaz rownolegle z wladzami , tez nie wykazuja zadnego dzialania spoldzielnie mieszkaniowe ,ktore to one tez ,w swoich zasobach musza sie tym zajmowac ,bo to jest ich obowiazek ,zapewnic swoim pracodawcom, czyli mieszkancom , miejsca parkingowe ,a nie jak to jest teraz ,nic nie robia ,a na dodaek jeszcze zajmuja miejsca parkingowe lokatorom budynkow.Czyli jezeli sie nie poprawi sytuacja ,to nalezaloby wymienic jednych i drugich.!

  2. Jastrzębie to miasto jak każde inne. Mieszkają w nim ludzie inteligentni, pomocni innym i życzliwi oraz zupełne “pustaki” (bez obrazy dla cegieł tak zwanych). Śmiecą, hałasują, głośno przeklinają i zachowują się jakby byli chowani w chlewach ludzkich. Rzucanie śmieci, gdzie popadnie, wyrzucanie petów przez okna i balkony to dla nich normalne zachowanie. Są jeszcze tzw. kmiotki udające nadzwyczajną kulturę. Oni też wyrzucają pety przez okna i na chodnik, wyrzucają do jednego pojemnika na śmieci wszystko co mają do wyrzucenia od resztek żywności, przez plastyki i metale po śmieci nie segregowalne. Ale mówią dzień dobry sąsiadom i nie klną głośno.
    Bycie człowiekiem to zwyczajne szanowanie innych ludzi i ich normalnych, codziennych potrzeb spokoju. Zwłaszcza teraz gdy nie tylko się mieszka ale i pracuje z konieczności. Starajcie się być ludźmi. To nic trudnego!

Twój wpis

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Również warto przeczytać
Idzie zima. Czy przetrwamy i wystarczy nam pieniędzy?
radiator
Wsłuchuję się w morze informacji codziennie serwowanych w programach informacyjnych. Nawet niedawno (wbrew swoim zasadom) postanowiłem obejrzeć „dziennik telewizyjny” w telewizji rządowej. Byłem nieomal szczęśliwy, ekstaza, rzekłbym „orgazm intelektualny”. Kraj...
Trudny kompromis
PSE
Budowa linii 400 kV Godów – Pawłowice wchodzi w kolejny etap prac. To strategiczna inwestycja dla Śląska. Polskie Sieci Elektroenergetyczne S.A. zakończyły prace nad studium wykonalności projektu budowy linii 400...
"Towaaar przywieźli!!!"
b1cbfb2c
Taki obrazek rodzajowy. Była trzecia, może czwarta nad ranem. Za oknem panowały wciąż grudniowe ciemności. Do pokoju, w którym spałem, wkradał się anemiczny snop światła. Wstałem, przetarłem z dziecięcą manierą...
Ile kosztuje magister?
studies-g0a9142017_640
Wpisujemy kilka niepozornych słów. „Pisanie prac magisterskich – Jastrzębie-Zdrój”. Potem machinalnie przyciskamy klawisz „enter”. Zaś efekt naszej zapobiegliwości szybko zostaje wynagrodzony. Ekran komputera wypełniają najpopularniejsze ogłoszenia. „Gotowe prace dyplomowe, eseje...
Czy kolej wróci do Jastrzębia?
IMG_20220810_061634
Aby przyciągnąć turystów z zaborów pruskiego, rosyjskiego i Austro-Węgier do obecnego Jastrzębia-Zdroju (kiedyś Bad Koenigsdorff Jastrzemb), wybudowano kolej i stację kolejową. Dla kolejarzy oraz obsługi pociągów postawiono niedaleko dworca budynek,...
Dzieci to zbędny balast?
boy-g6a0eea0e9_640
Co robią nasze dzieci po szkole? Kto powinien sprawować nad nimi opiekę? Kiedy już szkolny plecak wyląduje niedbale w kącie? W sposób naturalny nasz wybór pada na rodziców. Ci jednak...
Przewiń do góry
radiator
Idzie zima. Czy przetrwamy i wystarczy nam pieniędzy?