Miał 20 lat. Zmarł w drugim dniu pracy

Miał zaledwie 20 lat. Został przyjęty do pracy przez firmę świadcząca usługi dla jednej z kopalń na Śląsku. Badania lekarskie przeprowadzone 7 lipca 2020 roku miały ważność przez rok. Tymczasem młody człowiek zmarł w drugim dniu pracy. Zgon nastąpił podczas swobodnego przejścia wyrobiskiem.

O całej sprawie pisze portal nettg.pl

Miażdżyca tętnic i zawał mięśnia sercowego są zdaniem ekspertów najczęstszymi przyczynami zgonów z tak zwanych przyczyn naturalnych, do jakich dochodzi podczas pracy w kopalniach. Przykładowe wnioski z opinii lekarskich i protokołów sekcji zwłok, 2020 rok: „Niewydolność krążeniowo-oddechowa, zawał mięśnia sercowego, ostra niewydolność krążeniowo-oddechowa, nagłe zatrzymanie krążenia…”

Jak zauważa serwis, w latach 2016-2020 w polskim górnictwie wystąpiły łącznie 52 przypadki zgonów z przyczyn naturalnych, w tym 36 (69,2 proc.) w kopalniach węgla kamiennego. Siedem spośród nich wystąpiło w zakładach przeróbki mechanicznej węgla (13,5 proc. ogólnej liczby zgonów). Najwięcej zgonów naturalnych (13) odnotowano w 2018 roku.

„Górnicy są mocno narażeni na wysiłek fizyczny, zapylenie i wysoką temperaturę. To zawód, w którym do trudnych warunków dochodzi również stres, co sprawia, że stan zdrowia górników powinien być sprawdzany w sposób szczególny. Ich praca wykonywana jest często w skrajnie trudnych warunkach, coraz częściej w podwyższonej temperaturze, w atmosferze uboższej w tlen niż powietrze atmosferyczne, a dodatkowo silnie zapylonej i charakteryzującej się wysoką wilgotnością” – mówi Alicja Stefaniak, dyrektor Departamentu Warunków Pracy i Szkolenia w Wyższym Urzędzie Górniczym.

„Z roku na rok spółki węglowe przeznaczają większe środki na aktywność fizyczną swych pracowników i ich rodzin. Czyżby wciąż za mało?” – zastanawia się autor tekstu. (źródło: nettg.pl)

  1. Pierniczysz o jakiejś mace z miesem. Znam takich co zdrowo się odżywiali na warzywakch a dziś nie mają siły chodzić i maja albo brak żelaza i czesto chorują. Jak bys nie miał za co kupic żarcia to byś miał maksym,ę z podejściem głupku. Pomyśl czasem o takich co nie mają spokojnego podejścia bo mają problemy na głowie pacanie z pacanowa. Moj dziadek dożył 95 lat i jadł mięso, pierogi, chleb i sobie nawet kielszonka wypił i dożył tylu lat będą sprawnym teraz żra warzywa i coraz bardziej słabi

  2. a kto pisze, że inni nie są narażeni? Sytuacja stała się u nas i chyba dlatego to czytasz. Gdybyśmy mieli tylu piekarzy co górników to na pewno byś coś o nich przeczytał.

  3. Tutaj wiele aspektów jest:
    – chłopak był w temperaturze czyli 28.2 do 32 stopni tylko, że większość temperatur powyżej 32 i tak jest zapisywana do 32 bo inaczej mogą pracować tylko zastępy ratownicze maksymalnie 2h w odpowiednich kamizelkach schładzających, aby nie nastąpiło ścięcie białka.
    – po pracy szedł piechotą pod pochylnie zamiast jechać taśmą w zużytym prądzie powietrza idącym od plecy – tam około kilometr pochylni, gdzie są dwie taśmy do jazdy ludzi niestety nikt go nie przeszkolił – pokazał jak jeździ się na taśmach do jazdy ludzi.
    – brak odpowiedniej ilości wody do picia – pierwszy raz był w temperaturze miał tylko jedna butelkę firmy nie zaopatrzają w odpowiednią ilość wody pracowników
    – przez dwa tygodnie powinien chodzić z instruktorem krok w krok niestety oszczędność ludzi.
    – pracownik nie był przeszkolony w drogach ucieczkowych, bo jak już nie wiedział jak jechać taśmą mógł iść pochylnią równoległa do pochylni taśmowej (ta ma zużyty prąd powietrza i panuje tam temperatura oraz przepływ powietrza od plecy jak idzie się do góry). Za to pochylnia równoległa ma świeży prąd powietrza bez temperatury oraz przepływ wtedy jest w twarz co znacznie ułatwia dojście oraz nie obciąża tak organizmu.
    Co do do konkretów: to stało się to na KWK Zofiówka teraz ten rejon należy już do KWK Jastrzębie-Bzie pracownik pracował przy ścianie N4 oraz był pracownikiem EKO-JAS.

    1. Jak ja baranie pracuję na dźwigach gdzie temperaturra na dworze w słońcu 40 st a w kabienie to szkoda gadać. to mi co ma się ściąć teraz po prostu młodzi sa słąbej dupy i tyle a górnicy to tylko jęczą zaprszam na dźwig do kabiny bez klimy . Jak by chodził z instruktorem to co przeżył by?!!! Takich bredni to nie słyszałem puknij sie w ten łeb mięczaku

  4. Don Chuan Delamor

    “Niewydolność krążeniowo-oddechowa” – dalej niech pis karze nam nosić maseczki. Ileż można? W jego pracy to rozumie bo zapylenie. Ale na zewnątrz?! Nos maske średnio około 16/24h w końcu musi twój organizm odmówić posłuszeństwa

  5. Czyli inni fizyczni nie są narażeni tylko górnicy , bez obrazy dla górników. W hutach , czy piekarniach jest łatwo albo na zewnątrz w czasie mrozu. W każdej pracy jest narażenie tylko w różnych aspektach.

  6. Aktywność fizyczną to mają pod ziemią tam od wysiłku każdy mięsień pracuje nie potrzeba siłowni. Nie trzeba być górnikom aby umrzeć na zawał od kolegi syn 4 lata temu zmarł a był pracownikiem biurowym przyszedł do pracy usiadł przy biurku i głowa poleciała młody 34 zmarł udar. Ten co miał 20 lat nie mógł umrzeć z powodu pracy pod ziemią bi pracował 2 dzień więc nie był to powód.

    1. 1. To m.in. późne NOP-y zabijają młodych ludzi;
      2. Zła dieta, czyli mąka z mięsem itp.;
      3. Wpływ elektrosmogu (bt, wifi, gsm itd.itp.).
      A do tego brak normalnego/spokojnego podejścia do życia, wg maksymy:
      problemem nie jest jakiś problem tylko podejście do niego.

Pozostaw odpowiedź Anonim Cancel Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Geodezja

Sporządzenie mapy do celów projektowych,
aktualizacja mapy zasadniczej,
inwentaryzacja powykonawcza budynków i przyłączy,
wytyczenie budynków,
podział nieruchomości.

Czytaj więcej »
Przewiń do góry
Poprzedni
Następny