Miał BMW, ale nie znał imienia ojca…

Kilka dni temu mundurowi zatrzymali do kontroli BMW w związku z przekroczeniem dozwolonej prędkości w terenie zabudowanym. Policjanci wezwali kierującego do okazania dokumentów, w celu potwierdzenia jego tożsamości. Kierowca oświadczył, że nie posiada przy sobie prawa jazdy ani dowodu osobistego. Po sprawdzeniu go przez stróżów prawa w policyjnej bazie, okazało się, iż mężczyzna kłamie, ponieważ nie był w stanie podać prawidłowo imienia ojca. Po chwili namysłu okazał dowód osobisty. Kierującym okazał się 37-letni jastrzębianin, który nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami. Mężczyzna powiedział, że umówił się ze swoim kolegą, iż w przypadku kontroli drogowej poda jego dane osobowe. „Sprytny” plan zakończył się jednak fiaskiem. Za podawanie policjantom fałszywych danych, kierowanie autem pomimo braku uprawnień oraz za przekroczenie dozwolonej prędkości 37-latek odpowie przed sądem. (źródło: KMP Jastrzębie-Zdrój)

  1. Jak się tak czytaj wojaże kierowców BMW i czasem audi lub passata to ma się ogromne wrażenie że tymi pojazdami kierują debile o IQ adekwatnym do temperatury obecnej na dworze.

  2. Trzeba było używać pasa jak się wychowywało to by teraz nie było problemu chłopak musi znać karność a nie robić co chce póżniej wyrosną takie kwiotki

  3. Ja myślę, że większość młodych właścicieli starych bmw z napędem na tył nie zna imion ojca. Jakby dali imię każdemu koniowi mechanicznemu w swoim samochodzie, byłoby łatwiej 🙂

    1. twoja też miała a znasz imię swego ojca czy może listonosza moze sie okazać że nie jesteś potomkiem swego oja he tak tez jest i to nie mało

  4. Widocznie nie pamięta imienia ojca bo ojciec nieznany heh 37 lat a wali do łba już nieźle zresztą teraz faceci są nieźle fofyrtani to chyba nie dziwi

Twój wpis

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry