„Miny przeciwpiechotne” na chodnikach?!

Raz jeszcze, drodzy Czytelnicy, wracamy do sprawy kłopotliwego psiego metabolizmu, a właściwie tego, co po nim zostaje. Jak przekonuje nasz Czytelnik, który chętnie spaceruje po mieście, jastrzębskie chodniki są gęsto upstrzone takimi „minami przeciwpiechotnymi”, stanowiącymi nie lada atrakcję podczas spacerów.

fot. archiwum

A teraz pytamy w imieniu mieszkańca Jastrzębia-Zdroju. Czy Straż Miejska próbuje w jakiś sposób – nie wiemy, mandaty, pogadanki, apele – egzekwować sprzątanie po swoich pupilach przez jastrzębian?

„Zgodnie z zapisami przytoczonego aktu prawnego (par. 14 Uchwały NR XI.105.2020 Rady Miasta Jastrzębie-Zdrój z dnia 24 września 2020 roku) osoby utrzymujące zwierzęta domowe zobowiązane są m.in. do natychmiastowego usuwania zanieczyszczeń pozostawionych przez zwierzęta domowe na terenach przeznaczonych do użytku publicznego, a w szczególności na chodnikach, placach, parkingach, terenach zielonych” – czytamy w przesłanej przez jastrzębski magistrat odpowiedzi.

„Odchody zwierzęce umieszczone w szczelnych torbach należy wrzucać do pojemników służących do zbierania odpadów komunalnych lub do pojemników specjalnie do tego przeznaczonych. Obowiązek ten nie dotyczy osób niewidomych i słabowidzących korzystających z pomocy psów przewodników” – dowiadujemy się.

„W przypadku ujawnienia przez funkcjonariuszy Straży Miejskiej wykroczeń naruszających przytoczone normy prawne strażnicy zobowiązani są podejmować w stosunku do sprawców odpowiednie czynności karne” – pada w zapewnieniu.

Okazuje się także, że poruszana tematyka stanowiła elementy prelekcji kierowanych do grup przedszkolnych (program Blue Dog) oraz młodzieży szkolnej (odpowiedzialność karna) realizowanych przez Straż Miejską w okresie poprzedzających pandemię COVID-19. Ponadto Straż Miejska od lat prowadzi kampanie edukacyjne na temat sprzątania po psach (ulotki, rozdawnictwo pakietów na psie odchody itp.).

  1. Straż Miejska od lat prowadzi kampanie edukacyjne n/t sprzątania po psach – tylko tyle, czy aż tyle? Czy udało im się kiedykolwiek ukarać właściciela psa?

  2. Mój sasiad za płota chodzi z psem poza swoim ogrodzeniem i ten sra po drodze i nie zbiera do woreczków odchodów psa. To niech puści sobie na ogród i zbiera po nim a tak na marginesie jak widze że trzymają psy w tych kojcach co pies nie ma jak się poruszać to mnie krew zalewa wziąć takiego właściciela do kojca i niech siedzi tam cały czas. Bezmózgowcy jedne

    1. To akurat prawda. Sporo nowobogackich z króliczoków co się pobudowało to wyprowadzają zasrańca na wypróżnienie sąsiadowi pod płot.
      Taka blokowa mentalność u nich pozostała.

    2. Dżordż Lowerboj

      Ale ty się żalisz, czy chwalisz? Takiś spostrzegawczy, mądry i pouczasz innych? To miej postawę obywatelską i powiedz to temu sąsiadowi, a nie tutaj na forum!

  3. Zazwyczaj jest tak, że pies się załatwia a właściciel patrzy w drugą stronę i udaje że nie widzi, lub idzie dalej udając ze nie wie gdzie jest pies.

  4. ja sprzątam ale mam uwagę do włodarzy mogli by zadecydować o montażu specjalnych oczy na psie odchody tak jak jest to w innych normalnych miastach nie rządzonych przez nauczycieli 😉

Twój wpis

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewiń do góry