Motocyklista ze złamaniem otwartym piszczeli

fot. pixabay

Do tego zdarzenia doszło w poniedziałek, 10 maja, na ulicy Niepodległości – w rejonie skrzyżowania z ulicą Gospodarską. „Kierujący motocyklem na łuku drogi stracił panowanie nad pojazdem, w wyniku czego uderzył w przydrożny przepust. Mężczyzna przytomny ze złamaniem otwartym kości piszczelowej został zabrany do szpitala” – informuje KM PSP w Jastrzębiu-Zdroju.

Tymczasem, jak dowiadujemy się w KMP w Jastrzębiu-Zdroju, z relacji 32-letniego poszkodowanego wynikało, że jego zachowanie na drodze zostało wymuszone przez kierowcę samochodu osobowego. Jak przekazał policjantom, jasny pojazd – nieznanej mu marki – zjechał na jego pas ruchu, o mało nie doprowadzając do tragedii. Czynności w tej sprawie nadal trwają.

    1. profesor rehabilitowany

      Pojęcia nie masz co piszesz , organy po wypadku motocyklowym są tak zmasakrowane że nadają się tylko psu na pożarcie a nie jako dawcy.

  1. Wcale mnie to zaczął się sezon i niektóre pajace jeżdżą po drogach się popisują i tak to się kończy to dobrze że żyje

  2. No i sezon rozpoczęty oni myślą że droga to tor wyścigowy… Następnym razem jak mi jakiś gnojek wyjedzie na mój pas to nie będę ryzykował życia i uniki robił żeby w poślizg nie wpaść…

  3. Bujać to my a nie nas

    Ten motocyklista te bajki o “jasnym pojeździe nieznanej mu marki ” który rzekomo zjechał na jego pas ruchu to niech opowiada dzieciom na dobranoc, może one to łykną.

Twój wpis

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry
PSE
Trudny kompromis