Najpierw wypadek, potem potrącenie i… znowu wypadek

fot. pixabay

Wszystko zaczęło się od kolizji trzech samochodów osobowych w piątek, 10 grudnia, w rejonie ulicy Mazowieckiej. To właśnie to zdarzenie stało się „kołem zamachowym” dla dalszego rozwoju wypadków. Jak informuje KMP w Jastrzębiu-Zdroju, 71-letni kierujący peugeotem „zagapił się” na spektakularną stłuczkę i… potrącił 80-latka przechodzącego przez przejście dla pieszych. Na szczęście senior nie odniósł poważniejszych obrażeń. Ale na tym nie koniec tego „kaskadowego” zdarzenia, bo w chwilę później 31-letni mężczyzna siedzący za kierownicą audi, który z kolei skoncentrował całą uwagę na potrąceniu, wjechał w tył wspomnianego peugeota. Dacie wiarę, drodzy Czytelnicy?

Wpisy na temat “Najpierw wypadek, potem potrącenie i… znowu wypadek”

Twój wpis

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry
PSE
Trudny kompromis