Nauczyciele o uczniach: “Wychodzą z pokoju lub grają!”

Już wszystkie szkoły, z wyjątkiem placówek specjalnych, pracują w trybie on-line. 9 listopada taką formą nauczania zostały objęte także dzieci z najmłodszych klas podstawówek. O problemach ze zdalnym nauczaniem czytamy na stronie NSZZ „Solidarność” Region Śląsko-Dąbrowski.

W ocenie związkowców koszty zdalnego nauczania po raz kolejny zostały przerzucone na nauczycieli

„Mimo że taką sytuację można było przewidzieć, wiele gmin i dyrektorów szkół nie zadbało o zakup dobrej jakości sprzętu. Problemem dla nauczycieli staje się także utrzymanie uwagi uczniów, którzy po zalogowaniu na zajęcia zajmują się zupełnie innymi rzeczami” – donoszą związkowcy.

Jak sygnalizują nauczyciele, wielu uczniów po zalogowaniu na platformę, wychodzi z pokoju lub gra. „Jeśli dziecko nie chce brać aktywnego udziału w lekcjach, to trudno je zmobilizować” – podkreśla Daniel Mizera, szef oświatowej „Solidarności” w jednym ze śląskich miast.

W takiej sytuacji i nauczyciele, i rodzice, którzy bardzo często muszą chodzić do pracy, są praktycznie bezradni. Pozostaje im jedynie liczyć na odpowiedzialność własnych dzieci. Działacze związkowi zauważają, że pod tym względem znacznie lepiej prowadzi się zajęcia w szkołach średnich. Jednak w tego typu placówkach, jak dodają, zwłaszcza w technikach, problemem okazują się rozbudowane podstawy programowe, których zrealizowanie w ciągu 30-minutowych lekcji jest praktycznie niemożliwe.

W ocenie związkowców koszty zdalnego nauczania po raz kolejny zostały przerzucone na nauczycieli. Zapowiedziany przez premiera jednorazowy dodatek w wysokości 500 zł to za mało, by je zrekompensować. „To tak trochę na otarcie łez, ale trzeba się cieszyć, że cokolwiek będzie” – mówi cytowany już Daniel Mizera. (źródło: NSZZ „Solidarność” Region Śląsko-Dąbrowski)

Wpisy na temat “Nauczyciele o uczniach: “Wychodzą z pokoju lub grają!””

  1. Śmiech na sali ! Nauczyciel ciągle biedny, ciągle za mało zarabia …………., a już najlepsze stwierdzenie to jakoby cała masa odeszła z zawodu, a dalej jest nadmiar nauczycieli w Jastrzębiu .
    Guzik z pętelką , jest znajomość jest praca w kilku szkołach to tak wychodzi 2 pełne etaty ( etat + godziny w podstawowej jednostce i tak ze dwie szkoły dodatkowo np. po 9 godzin – to prawie standard 🙂
    Młodzi odprawiani są z kwitkiem. Emeryci, a jakże …… też dorabiają
    Ciekawe co na to Pan Naczelnik Wydz. Edukacji ??? Jak się ma do tej sytuacji przepis Karty Nauczyciela ……” nauczyciela w podstawowym miejscu pracy obowiązuje 40 godzinny tydzień pracy ” .
    Niech sobie dorabiają ale w szkołach wieczorowych lub zaocznych, poświęcając na o swój czas przeznaczony na odpoczynek . Tu powinien wkroczyć PIP, gdyż arkusze organizacyjne zatwierdzają pracownicy, którzy doskonale znają osoby notorycznie pracujący w kilku jednostkach 🙂
    Cześć i chwała tym pedagogom, którzy pracując na jednym etacie są ze swojej pensji i pracy zadowoleni, a takich jest dużo zapewniam. Za 4-4,5 tys. na rękę to spokojnie da się żyć ! TO SĄ NAUCZYCIELE, a nie karierowicze ( 10 lat i jest się na szczycie drabiny kariery ….aż do emerytury !!!!) Proszę mi ujawnić tych, którzy odeszli z zawodu ? obserwuję raczej sytuację odwrotną – kilkanaście lat przepracowanych w różnym charakterze, na różnych stanowiskach ( nigdy nie w oświacie), w tym czasie uzupełnienie wykształcenia i na koniec studia i to mało kiedy przedmiotowe, byle pedagogiczne. Jak tylko uda się zaczepić w szkole – to już zostaje 🙂
    Gdyby ktoś chciał napisać pracę magisterska na temat płynności kadr w szkołach – polecam . Super materiał

    1. Aleś ty głupia. Masz ewidentne problemy emocjonalne. Twój komentarz to stek bzdur. Idź po tabletkę i połóż się do łóżka. Może po tym twój mózg zacznie łączyć się z językiem.

  2. Lęk nauczycieli o zakażenie COVID-19 sprawia, że rezygnują oni z kontynuowania pracy. odchodzą na tzw. “kompensówki czyli wcześniejszą emeryturę!Tak samo przybyło nauczycieli, którzy wzięli roczny płatny urlop dla poratowania zdrowia. Młodzi nie pchają się do zawodu, bo zawód nauczyciela jest dla nich mało atrakcyjny. U nas w Jastrzębiu mamy nadwyżkę nauczycieli. Podania też sa tylko że nie powinni pracować emeryci a są przyjmowani i to jest granda! Ze zajmują miejsce młodym. Kuzynka chciała dostać się to nie ma przyjęć. A wie że danej szkole pracuje dwóch emerytów! To po co szli na emeryturę jak dalej pracują! Mówili że nie można przyjmować emerytów do pracy!

    1. Niestety masz rację. Sprawdziłem jak to jest z pracą dla nauczycieli w Jastrzębiu i brakuje etatów. W dużych miastach jest zdecydowanie lepiej. Jaki ja byłem głupi, że ich tu obrażałem. Pani Aneta ma rację, patrzę tylko do 500 metrów, dalej już nic nie widzę. Kocham nauczycieli.

    1. Pani Basiu, Pani Żaneto to jest właśnie syndrom “ja wiem lepiej”. Irytacja , wykrzykniki, nie słuchanie tego co kto mówi i po raz kolejny nie czytanie ze rozumieniem. To jest częsty syndrom u nauczycieli i egocentryków, którym wydaje się, że obojętnie kto jest rozmówcą: dorosły czy dziecko, to właśnie taka osoba narzuca swój punkt widzenia i myślenia. Dlatego proszę jeszcze raz przeczytać co napisałem i argumenty dlaczego mam tolerować narzekania i wieczne roszczenia niezadowolonej ( niecałej) grupy nauczycieli. Jeżeli ktoś narzeka ze swojej pracy to właśnie “ON” nie powinien pracować w tym zawodzie bo nie ma do tego powołania. A frustracja i złość tylko potęguje te problemy w kontaktach z otoczeniem.

      1. Dyrektor szkoły

        Panie, powtarzasz się Pan. Wszyscy mogą tutaj przeczytać pański jeden argument “proszę czytać ze zrozumieniem”. Nie udziela Pan konkretnych komentarzy, próbuje Pan moralizować, a to nie o to chodzi! Nauczyciele dobrze wiedzą, co mają robić, jak mają pracować, nie potrzebują żadnego wsparcia ani współczucia. Ci co narzekali, to już dawno zmienili zawód, zatem po co się tu wymądrzać.
        Na koniec dodam tylko, że znak wykrzyknienia (wykrzyknik) ma za zadanie podkreślić zabarwienie emocjonalne wypowiedzi – więc piszący ma prawo go zastosować.

        1. Idealna odpowiedź na mój komentarz. Potwierdził Pan tylko to o czym pisałem wcześniej. Brak przyjmowania krytyki tylko : MY grono nauczycielskie wiemy wszystko i robimy wszystko najlepiej. A racja zawsze jest po stronie nauczyciela.

          Panie DYREKTORZE SZKOŁY – Kiedy ludzie chełpią się tym, jak są inteligentni i podpisują się swoją funkcją to brakuje im poczucia własnej wartości lub szukają potwierdzenia u innych. Naprawdę inteligentni ludzie nie chwalą się sobą. Pozwalają innym na chwalenie ich.
          A jeżeli występuje Pan oficjalnie jako dyrektor to chciałbym wiedzieć w jakiej szkole sprawuje Pan tą funkcję.

          1. Dyrektor szkoły

            Szanowny Panie!
            Każdy człowiek jest inny, każdy wykonuje inny zawód, zajmuje inne stanowisko. Atak na którąś z grup zawodowych zawsze będzie spotykał się z kontratakiem, dlatego jest to bezcelowe działanie.
            Proszę pamiętać, że wykształcenie nigdy nie idzie w parze z inteligencją, obserwuję to coraz częściej w swoim środowisku, jak i w społeczeństwie.
            A chwalenie się swoimi osiągnięciami nie jest niczym złym, więc każdy ma do tego prawo.
            Pozdrawiam serdecznie!
            PS
            Zakończmy już tę niepotrzebną dyskusję, Pan wyraził swoje zdanie i nauczyciele również, więc nie ma najmniejszego sensu “wałkować” jeden i ten sam temat.

          2. Panie “Dyrektorze Szkoły”
            Dyskusja jest zawsze potrzebna, a tym bardziej wtedy kiedy strony mają różne zdanie na dany temat. Ale to rozmówcy muszą wyrazić chęć słuchania odmiennej opinii . Można się zgadzać lub nie, ale zawsze należy wysłuchać. Jest to mój ostatni wpis ponieważ zauważyłem , że podszywają się pode mnie osoby:
            JOSE19 LISTOPADA 2020 AT 12:23
            Wiecie co, dyrektor mi wszystko wyjaśnił, przepraszam za swoje zachowanie, nauczyciel też człowiek, ma nerwową pracę, niepotrzebnie ich tutaj atakowałem. Przepraszam raz jeszcze. Zyczę dużo dobrego dla Państwa i doceniam wkład w pracę z młodym człowiekiem.
            P.S.
            A to już ode mnie :))) Z uśmiechem życzę Wszystkiego Dobrego dla WSZYSTKICH.

      2. Pani Basiu, Pani Żaneto przepraszam za swoje zachowanie, jestem tylko zwykłym uczniem liceum, który ma już dosyć szkoły i sieje ferment w komenatrzach.

  3. A dopiero będzie wesoło jak wrócą do szkół . Pokazaliście młodzieży jak można demonstrować a to odbije się na was drodzy pedagodzy. Oj będzie wesoło , ciekawe na kogo będą wylewane pomyje.

    1. Katarzyna Marter

      Wiesz, że Twoja wypowiedź jest bezsensowna. Nauczyciele uczą życia, czego niestety nie robią rodzice.
      Zresztą dobrze, że potrafią walczyć o swoje.

        1. Nic ci się nie przydało, bo ci widać słabiutko wchodziło do głowy, to, czego miałeś się nauczyć. Jako rodzic, masz uczyć swoje dzieci życia, a nie zwalać to na nauczyciela. Typowa spychotechnika. “Jak nic z niego nie będzie, to nie moja wina, to wina nauczyciela”. Trzeba swoim dzieciom wpajać tę zasadę, prawda lichwiarz?

  4. Ci to są dopiero roszczeniowi. Zaś im mało te 5 stów?? A zwolnijcie się ze szkół, linie produkcyjne na was czekają. Pełno magistrów tam pracuje i nie narzekają.

    1. A Ty coś taki wzburzony? Jestem ciekawa, czy też byś tak cwaniaczył, jakby Ci przyszło pracować z ludźmi.
      Podejrzewam,że nie masz zielonego pojęcia o pracy nauczyciela, a zbierasz głos. To dzięki nim ludzie w życiu zdobywają odpowiednie wykształcenie.
      I tak na marginesie, to zaczyna ich brakować, bo większość słucha “Twoich cennych rad”.

      1. Jaką wiedzę od nauczy się taka podręcznika z Biologi i 40 lat tłucze o tym samym pantofelku najbardziej leniwa , roszczeniowa , grupa zawodowa w Polsce…

        1. Ciekawe, gdzie Ty pracujesz?! Pewnie nigdzie, tylko zasiłki pobierasz. Wykształcenia żadnego, dlatego nie masz pojęcia, jak wyglądają studia.

        2. Jo, ty analfabeto, co to za wypociny piszesz, nie ucz się o pantofelku tylko najpierw JĘZYKA POLSKIEGO, najbardziej leniwy, “roszczeniwy” zawistny, obrażony na cały świat.

          1. Do Euzebio widać, ze ciebie też nie nauczyli, że język polski piszemy z małej litery. Jedni uczą się nie od razu tego języka, ja mieszkałem w Hiszpanii i tam się uczyłem od małego hiszpańskiego. A jo dobrze zauważył,że nauka o pantofelku do niczego sie nie przydaje. Ty zapewne taki pantofelek dwunożny chodzący krótko na pasku.

      2. Wybacz ale nie zgodzę się z Tobą. Nikt ich nie zmusza do pracy, a jeżeli pracują jako nauczyciel to niech nie narzekają. Jak nie pasuje to zawsze można zmienić pracę. Ja mam wyższe wykształcenie i bardzo dobrą pracę i nie narzekam bo sam do tego doszedłem. I zgadzam się całkowicie z JO. Leniwa i roszczeniowa grupa, która wiecznie narzeka jaka jest przemęczona i wykorzystywana ,ale nie wspomina o wolnych płatnych ponad 3 miesiącach w roku – wakacje itd. Mam kilku znajomych nauczycieli, którym się wydaje , że są najważniejsi i jacy oni nie mądrzy…więc podchodzę do tego z ironią. Ale niestety szeroką wiedzą nie grzeszą ponieważ tłuką na okrągło jeden i ten sam materiał z jednego lub kilku przedmiotów.

        1. Niestety, ale nie znasz pracy nauczycieli. A jeśli chcesz ponarzekać, wałkować jeden i ten sam temat, to zawsze możesz pójść pracować do szkoły, akurat brakuje takich ludzi jak Ty.
          Idź, wykaż się!

          1. Żaneta, absolutnie masz rację, i proponowałbym raczej nie polemizować i nie przekonywać tych sfrustrowanch, zawistnych na wszystko i wszystkich, bo to nie ma sensu. Panie Jose z wyższym wykształceniem, a kto pana uczył przez te wszystkie lata zanim skończył pan studia? Chyba że genialny umysł pozwolił skończyć studia bez szkól i nauczycieli. Gratuluję.

          2. Jose,
            Pani Żaneto, ma Pani problem czytać ze zrozumieniem. Ja nie narzekam na swoją pracę wręcz przeciwnie , pracuję i się realizuję. I jestem zadowolony choć praca nie jest łatwa i wymaga dużo zaangażowania. O ciągłym stresie nie wspomnę. A jeżeli nauczyciele narzekają (oczywiście nie wszyscy) to znaczy że nie kochają swojej pracy – wiec krótka piłka jak Ci się nie podoba to nie pracuj, a jeżeli pracujesz bo nie masz innego pomysłu na życie lub po prostu jest Tobie tak wygodniej to przestań narzekać. Panie Eusebio, jeżeli wymieniamy argumenty to możemy porozmawiać , niestety docinki na temat “genialnego umysłu” nie wskazuję na merytoryczną rozmowę. Kiedyś szkoła uczyła i wychowywała, potem uczyła, a teraz nawet nie uczy tylko testuje. Bzdurne testy zadawane uczniom, brak nauczania tylko informacja co trzeba przerobić w domu z książki. Sprawdziany i kartkówki tylko po to żeby nauczyciel miał spokój z wystarczającą ilością ocen do wystawienia oceny końcowej.

        2. Ty zapewne kończyłeś jakieś studia zaoczne płatne i jakoś zdobyłeś ten papierek jak wielu a później pożal się boże jak to wyglada. U nas na kopalni w biurze pracują tacy co nawet nie widzą co z czym się robi a ta praca coraz bardziej ich odmóżdża. Zresztrą do pzrewracania tych samych papierów to nawet by przysłowiowy idota by zrobił.

          1. Jose bo Pani Żaneta chciała błysnąć, a spaliła na panewce. Tak to jest jak do szkoły nie po drodze było. Każdy jak narzeka na swoja pracę, czy to jest nauczyciel, czy cieć, czy inny zawód, to może zmienić.

        3. Wiecie co, dyrektor mi wszystko wyjaśnił, przepraszam za swoje zachowanie, nauczyciel też człowiek, ma nerwową pracę, niepotrzebnie ich tutaj atakowałem. Przepraszam raz jeszcze. Zyczę dużo dobrego dla Państwa i doceniam wkład w pracę z młodym człowiekiem.

      3. Żaneta, nie siej dyfetyzmu. Nie zaczyna brakować. Tez widać nie masz pojęcia w tym zakresie. Nikt nie słucha takich rad, jak Heniek. Ponieważ na produkcji nie bezie nauczyciel pracować. Co do pracy z ludźmi, to wiele zawodów pracuje nawet przysłowiowy górnik, pani sprzedawczyni w sklepie. Nauczyciele nie mają wyłączności do pracy z nimi. Ty to pracujesz na odludzi czy na pustyni “mądra inaczej” kobito. Logiki za grosz.

        1. Mój Drogi, widzę, że nie zrozumiałeś mojej wypowiedzi. Ewidentnie brak Ci szkoły!
          Pamiętaj,że zawsze możesz do niej wrócić.

        2. Obywatel wylał swoje gorzkie żale; i niestety, ale Żaneta ma rację (nauczycieli zaczyna brakować). Popatrz na statystyki, a dopiero później udawaj mądrego.

          1. Do Ewelina. Jesteś w błędzie i ewidentnej niewiedzy w tym temacie. Podań jest cała sterta złożona do pracy,ale nie ma wolnych etatów. Więc z tą mądrością ci nie wyszło.Okazało się, że głupota stanęła koło płota i krzyczy.

          2. W Jastrzębiu, Rybniku czy Wodzisławiu nie ma wolnych etatów dla nauczycieli – ewentualnie po znajomości, ale w większych miastach jest ich mnóstwo, więc pani Ewelina ma rację. Co poniektórzy mają ograniczone pole widzenia. Prawda, Vice?

          3. Do Vice!
            W Jastrzębiu, Rybniku, Wodzisławiu brakuje pracy dla nauczycieli, ale w większych miastach jest mnóstwo vacatów, a dyrektorzy proszą o podjęcie zatrudnienia. Dlatego poszerz swoje horyzonty i wiedzę.
            Pozdrawiam “najmądrzejszą”.

          1. Aneta, twoje horyzont są tak wąskie, jak to nasze miasto Jastrzębie. Biedaczko, co ty wiesz o dużych miastach.

    2. tablica interaktywna

      Do Heniek takich mgr jak ty spod budki z piwem i zawodówce. Masz wyobraźnie nie ma co. Chyba wirus zmienił twoje myślenie. Gdyby nie ci nauczyciele, to byś teraz nawet nie mógł tutaj nic napisać/ Ale tacy zawsze roszczeniowi.

  5. Powtórzyć dla maturzystów w technikach i liceach rok . Coś należy z tym zrobić. 2 lata młodzież nie chodzi do szkoły. Naleźy poszikać rozwiązania. A Solidarnoś ciągle płacze, że mało pieniędzy, nic nie pasuje. Albo strajkują, albo narzekają. Do roboty.

  6. Tak wielu nauczycieli pracuje w szkole zdalnie bo ma większe możliwości dojściem do materiałów, ale co z tego jak uczeń nie bezie korzystał i sią migał. To nic nie pomoże. Rodzic musi kontrolować dziecko, co robiła.

Twój wpis

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry