“Nie jestem zwolennikiem rewolucji”

Trener GKS Jastrzębie Paweł Ściebura

Trener Paweł Ściebura mimo młodego (jak na szkoleniowca w I lidze) wieku ma za sobą niełatwe doświadczenia. Ostatnie pół roku w GKS Jastrzębie bez wątpienia pozostanie w jego pamięci jako okres bardzo trudny, ale zarazem owocny i zakończony umiarkowanym sukcesem.

Mając do dyspozycji de facto zupełnie nowy zespół, “ulepiony” z dostępnych na ograniczonym rynku piłkarzy, Ściebura zdołał zakończyć rozgrywaną głównie na wyjazdach rundę jesienną z bezpieczną przewagą nad strefą spadkową. Co warte podkreślenia, jego podopieczni poradzili sobie z presją w najważniejszych momentach rundy, wygrywając mecze “za sześć punktów” przeciw ekipom również walczącym o utrzymanie.

Trener Paweł Ściebura udzielił oficjalnej stronie klubu z Harcerskiej obszernego i ciekawego wywiadu, w którym wypowiedział się na temat ostatniego półrocza oraz najbliższej przyszłości. My wynotowaliśmy co bardziej smakowite kąski z tej rozmowy.

O podsumowaniu rundy jesiennej:
Nie sądziłem, że kolejny sezon będzie aż tak ciężki, bo nie spodziewałem się aż tak dużych ubytków kadrowych i nie było proste połatanie tego wszystkiego. W końcówce rundy funkcjonowało to jednak chyba przyzwoicie.

O porównaniu do podobnej serii porażek w Skrze Częstochowa:
Nie życzę nikomu takiej serii. Teraz była ona dłuższa, bo w Skrze stanęło na sześciu meczach wyjazdowych z rzędu, a tutaj było ich trzynaście. Nie sądziłem, że znowu “uda” mi się zaliczyć taką serię, ale ponownie jakoś udało się z niej wyjść, aczkolwiek liczyliśmy na więcej.

O tym, czy to już jest “drużyna Pawła Ściebury”:
Mówi się, że potrzeba minimum sześciu miesięcy, żeby zespół zaczął funkcjonować według jakiegoś określonego schematu czy modelu gry. Sześć miesięcy, gdy jest to zespół obejmowany przez nowego szkoleniowca. A ile czasu potrzebuje zespół, który został objęty przez nowego szkoleniowca i jest nowym zespołem, z tyloma zmianami personalnymi? To pokaże czas, ale uważam, że w okolicy właśnie piątego, szóstego miesiąca zaczęliśmy funkcjonować w miarę przyzwoicie.

O schemacie gry z jednym napastnikiem:
Nie uważam, żeby granie jednym czy dwójką napastników miało wpływ na to, jak ostatecznie zespół gra. Wszystko ma swoje plusy i minusy. Granie jednym napastnikiem powoduje, że mamy przewagę w środku pola i tutaj możemy więcej kreować. Dwóch napastników powoduje, że tej przewagi nie ma, natomiast pojawia się z przodu. Trzeba to wszystko wypośrodkować. Nie uważam jednak, żeby nasze ustawienie było defensywne.

O równowadze między grą defensywną i ofensywną:
Przede wszystkim trzeba dobrać taktykę do potencjału zespołu, a nie odwrotnie. Dobieranie taktyki nieadekwatnej do potencjału zespołu prędzej czy później kończy się katastrofą. Będziemy starali się dobrać do naszych zawodników taką taktykę, która pozwoli maksymalnie wykorzystać ich potencjał. Moje podejście do piłki jest takie, że zespół musi być przede wszystkim zdyscyplinowany i charakteryzować się doskonałą organizacją gry i dyscypliną taktyczną.

O zimowych zmianach kadrowych:
Nie powiem o konkretnych personaliach, bo każdy chyba zdaje sobie sprawę, jakie są nasze możliwości organizacyjno-finansowe pod kątem rynku transferowego. Nie możemy sobie pozwolić na żadne szaleństwa, zarówno jeśli chodzi o pozyskiwanie zawodników, ale też w ich pozbywaniu się. Poza tym nie jestem zwolennikiem bardzo dużych rewolucji kadrowych. Zespół to nie tylko nazwiska i finanse, ale zespół to też relacje. Moim zdaniem ważniejsze są relacje w zespole i utrzymanie pewnej zespołowości. W tym kierunku pójdziemy.

O planach na przygotowania do wiosny:
Na pewno lepiej mieć siedem punktów przewagi niż dwa czy trzy albo zimować na ostatnim lub przedostatnim miejscu. Jakiś delikatny komfort jest, ale zachowujemy czujność i przygotowujemy się do okresu zimowego, żeby jak najlepiej go spożytkować i jak najwięcej automatyzmów i schematów wypracować. To będzie czas, gdzie można popracować w spokoju i bez presji wyniku czy rywali. Myślę, że będziemy bardzo dobrze przygotowani do rundy wiosennej.

O “domowej” rundzie wiosennej:
Nie doszukiwałbym się w tej sytuacji handicapu, bo ten sezon jest bardzo dziwny, a pandemia wszystko przewróciła do góry nogami. Jak wyliczyli statystycy, teraz atut własnego boiska z tego punktu widzenia nie ma żadnego znaczenia. Będzie to miało znaczenie tylko wtedy, jeśli wrócą nasi kibice i będą mogli nas wspierać, bo to jest bardzo ważne. Tutaj bym się doszukiwał handicapu, natomiast jeśli kibice nie będą mogli wrócić na trybuny, to nie będzie to miało większego znaczenia.

Czytaj: “Zespół to nie tylko nazwiska i finanse” – wywiad na gksjastrzebie.com >>

TerminarzI r.II r.
Arka Gdynia
Korona K.
Radomiak
Chrobry G.
Widzew Łódź
Puszcza N.
Górnik Ł.
Miedź L.
BB Nieciecza
GKS Tychy
Odra Opole
ŁKS Łódź
Stomil O.
Zagłębie S.
Sandecja NS
Bełchatów
Resovia
0:4 (d)
2:3 (w)
0:1 (d)
0:1 (w)
0:1 (d)
1:2 (w)
1:2 (w)
1:1 (w)
0:2 (w)
1:3 (w)
2:0 (w)
0:3 (d)
1:0 (w)
2:1 (d)
0:3 (w)
3:2 (d)
2:1 (w)
27.02 (w)
06.03 (d)
13.03 (w)
20.03 (d)
27.03 (w)
03.04 (d)
10.04 (d)
17.04 (d)
24.04 (d)
28.04 (d)
01.05 (d)
08.05 (w)
15.05 (d)
22.05 (w)
29.05 (d)
05.06 (w)
12.06 (d)
1.
2.
BB Nieciecza
ŁKS Łódź
17
16
42
32
30:8
36:17
3.
4.
5.
6.
Górnik Ł.
Radomiak
Arka G.
Miedź L.
17
17
17
17
32
30
29
27
26:12
22:13
26:14
31:23
7.
8.
9.
10.
11.
12.
13.
14.
15.
16.
17.
GKS Tychy
Odra Opole
Puszcza
Chrobry
Korona
Stomil

Widzew
GieKSa
Bełchatów
Sandecja
Zagłębie
16
16
17
17
16
17
15
17
17
17
17
27
25
23
22
21
20
19
16
14
13
11
22:14
16:19
17:20
22:26
13:20
17:22
13:18
16:30
12:21
14:29
14:24
18.Resovia17910:27

Zobacz więcej na… sport.jasnet.pl

Twój wpis

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

WordPress Lightbox Plugin
Przewiń do góry