Nie skarżą się na firmy grabarskie?

Jak już pisaliśmy, radny Piotr Szereda zauważył w swojej interpelacji, że mieszkańcy skarżą się na firmy wykonujące usługi grabarskie. „Niszczenie i zabrudzenia nagrobków podczas pracy, brak poszanowania dla spoczywających na cmentarzu i ich rodzin, brak rzetelności wykonywania usług, pracownicy zachowują się skandalicznie, obrażają w sposób wulgarny osoby interweniujące” – wyliczał miejski rajca. Co na to jastrzębski magistrat?

fot. archiwum

„Jastrzębski Zakład Komunalny jako administrator cmentarzy nie ma żadnego wpływu na wybory dokonywane przez klientów ani na decyzje zakładów pogrzebowych wybierających swoich podwykonawców. Jak w każdej branży, także wśród wykonawców specjalizujących się w usługach pogrzebowych zdarzają się firmy wykonujące swoje obowiązki mniej bądź bardziej rzetelnie, drożej lub taniej, terminowo bądź nie. Wszystkie te kwestie regulują prawa rynku (…) Rolą zarządcy cmentarza w tych przypadkach jest wskazanie lokalizacji, gdzie grób ma zostać wykonany, ustalenie miejsca złożenia naddatków ziemi, a po zakończeniu prac – sprawdzenie porządku na chodnikach i alejkach cmentarnych w okolicach wykonanego grobu” – czytamy w odpowiedzi na interpelację.

„JZK nie odnotowywał wcześniej pisemnych uwag na działalność firm grabarskich, za wyjątkiem dwóch skarg, które wpłynęły już po złożeniu interpelacji. Nie odnotowano również żadnych zniszczeń spowodowanych przez firmy grabarskie. Zdarzały się natomiast ustne uwagi dotyczące zabrudzenia sąsiednich grobów lub nienależytego posprzątania miejsca po wykonanej usłudze, jednakże te nie były rejestrowane” – dowiadujemy się.

  1. No tak, nikt się nie skarży, nic nie odnotowane !!!
    Bo po wyjściu “intruza”, który zgłaszał pisemną skargę niszczą ją, a ustne jak “groch o ścianę”. Sam byłem z dwa razy.
    Ale jest jeszcze jedna sprawa, która w tej kwestii jest istotna…….ludzie boją się odezwać do kopiących groby, bo na następny dzień mogą zastać zawalony gliną lub uszkodzony nagrobek.
    JZK sprawdzają okolicę nowego grobu ????? sprawdza chodniki i dojście do tegoż grobu !!!!!!. WĄTPIĘ !!
    Po pochówku uprzątnięta jest część wybranej gliny, reszta rozplanowana między już istniejącymi grobami. Lub zostawiona i spływa z deszczem na sąsiednie, dopilnowane czasami z trudem groby. DOJŚĆ NIE IDZIE BO PO KOSTKI W BŁOCIE !!!! “Świeże” groby pozapadane nawet na 50 cm a mimo to nikt tego nie zabezpiecza !!!!. Sam przechodząc w błocie prawie wpadłem do takiego grobu !!!!
    Widzę jak ludzie we własnym zakresie starają się zabezpieczyć teren i wożą setki kilogramów żwiru i gresu, SETKI kg !!!!!!. Bo inaczej nie można dojść do grobu, nie mówiąc o obejściu go !!!!!. A przecież dojście do grobu powinno być w zakresie JZK !!!!
    Więc JZK nic nie kontrolują !!!! A grabarze mają to całkowicie gdzieś.
    Ja widzę tragedię na najnowszej lokalizacji pochówków w sektorze O2 !! TRAGEDIĘ. Boję się roztopów i wiosny, bo wszystko rozpłynie się w glinie i wodzie !!!!. Nawet te setki kilogramów materiału nie pomogą. Zawali się to jak ta skarpa w tym rejonie !!.

    1. JZK ma ważniejsze sprawy w swoim barakowym biurowcu niż groby kontrolować.

      Kawa się przecież sama nie wypije.

      Wrzuć na luz.

Twój wpis

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry