Nie zawsze doceniani

Nawet jak docenia się pracę nauczycieli, to o nich mówi się rzadziej. Nieczęsto zauważa się ich rolę w kształtowaniu młodego pokolenia i w jego edukacji. Do niedawna nawet nie traktowano ich jak pełnoprawnych nauczycieli. Były, bo znamienita większość z nich to kobiety, po prostu przedszkolankami, czyli kimś nieco niższym w hierarchii wychowawczej. Nauczyciele-przedmiotowcy cieszą się zasłużonym uznaniem, szczególnie jeśli ich uczniowie zdobywają laury w różnych konkursach i olimpiadach przedmiotowych. O tych z edukacji początkowej słyszy się znacznie rzadziej, ich praca często jest niezauważana i jej znaczenie pomijane.

A przecież ich rola jest ogromna i nie do przecenienia. Dostają pod opiekę dzieci w wieku od 3 do 6 lat, a właśnie to jest wiek, kiedy najbardziej kształtowany jest ich charakter i budowana osobowość. Od tego, jak zostaną wychowane w tym wieku, będzie zależała ich postawa w przyszłości, to jak się będą zachowywały i jak będą sobie radziły w życiu. W rozwoju młodego człowieka decydujące są dwa czynniki, wzajemnie się uzupełniające – wychowanie i edukacja. Rolę edukacji się jeszcze docenia – choć w różnym stopniu – znaczenie wychowania jest w dużej mierze pomijane, przebiega jakby przy okazji, bez przykładania do tego szczególnej wagi.

Od lat toczy się gorący spór, kto powinien wychowywać: rodzice czy szkoła? Nasila się szczególnie, kiedy pojawiają się negatywne postawy młodych ludzi. Pada wtedy sakramentalne pytanie: „Kto cię tak wychował?!” Bo przecież od wychowania zależy codzienne zachowanie młodych ludzi, ich stosunek do otoczenia, do nauki i obowiązków, dostrzeganie i przyjmowanie prawdziwych wartości. Sama edukacja bez wychowania to jak budowa domu bez fundamentów. Można postawić ściany i pięknie je pomalować, ale bez solidnej podstawy zawsze będą chybotliwe i grożą zawaleniem.

Tylko kto powinien wychowywać i jak? Pierwsza odpowiedź jest oczywista – rodzina. I słusznie. Ale nierzadko zdarza się wśród rodziców stwierdzenie: „Szkoła cię wychowa. Oni przecież się uczą, żeby umieć wychowywać”. I znowu jakaś racja w tym jest. Niestety, często zamiast się wzajemnie uzupełniać, to dochodzi do „przepychanki”, kto powinien i co. Rodzice nierzadko są zbyt zajęci swoimi sprawami, poza tym ich zaangażowanie i umiejętności wychowawcze są na różnym poziomie. Nauczyciele szkolni z kolei mają odpowiednią wiedzę – przynajmniej w teorii – ale programy szkolne są głównie nastawione na edukację i często przeładowane. Organizacja pracy w szkole pozostawia im niewiele możliwości w dziedzinie wychowania. A bez współpracy z rodzicami to już w ogóle syzyfowa praca.

Zupełnie inaczej jest w przedszkolu. Tutaj główną rolę odgrywa opieka i wychowanie dziecka, dostosowanie go do wymogów życia codziennego, indywidualnie i w grupie. Tu próbuje się wyrównać poziom w jego wychowaniu i nauczyć je odpowiedniej postawy. Zwraca się uwagę na cechy indywidualne każdego – a każde dziecko jest inne – odkrywa się pozytywne i wartościowe zdolności i stara się je rozwijać. Kształtowanie osobowości ma pierwszeństwo przed edukacją. Dyrektor Publicznego Przedszkola nr 3 w Jastrzębiu-Zdroju Jolanta Paluch wskazuje, że trudna rola nauczycieli przedszkolnych wymaga szczególnie wysokich kwalifikacji, a przede wszystkim predyspozycji. Błędy wychowawcze mogą mieć daleko idące skutki w procesie rozwoju małego człowieka. Dlatego nauczyciele przedszkolni muszą ciągle rozwijać swoje umiejętności na różnych kursach, seminariach czy studiach podyplomowych.

Dla wielu z boku przedszkole to taka przechowalnia dzieci, których rodzice nie mają czasu (a może i ochoty), żeby się nimi zająć. Nic bardziej mylnego! Może są i tacy rodzice, ale przedszkola zupełnie inaczej postrzegają swoją rolę, ich misja jest zupełnie inna. Pracownicy przedszkoli są świadomi tego, że dla wielu dzieci są pierwszym etapem w kształtowaniu ich osobowości, przygotowania do życia i umiejętności znalezienia się wśród innych. I to w okresie ich życia, który najbardziej decyduje o ich cechach i daje podstawy do dalszego rozwoju. Przy czym taki maluszek nie zawsze potrafi wyrazić swoje potrzeby, nie zawsze rozumie od razu stawiane przed nim oczekiwania, nie zawsze po pierwszym zdaniu przyswaja sobie przekazywane mu treści.

Do małego dziecka nie da się dotrzeć wykładem czy uczeniem na pamięć i nie da się straszyć konsekwencjami. Jak mówi dyrektor Paluch, jedyną drogą jest uzyskanie jego zrozumienia poprzez zachętę do właściwej postawy. A to najlepiej uzyskuje się przez zabawę, która uczy. Dlatego nauczyciele przedszkolni śpiewają, tańczą, grają i potrafią się bawić. A przede wszystkim muszą mieć tę najważniejszą cechę – ogromną cierpliwość i wyrozumiałość. Tutaj nie wystarczy być dobrym ze swego przedmiotu i tylko go wykładać, a uczeń ma zrozumieć. Tutaj nie stawia się ocen i nie powtarza się roku. Jedynym miernikiem jest uzyskany efekt. Nie na świadectwie, a w rzeczywistości.

Koniecznością też jest dobra współpraca z rodzicami, na którą uskarża się niejedna szkoła. Zaskakująco dyrektor Paluch bardzo sobie ją chwali. Mówi, że rodzice bardzo się interesują swoimi dziećmi i ich postawą w przedszkolu. Cieszy ich każda nabyta przez ich pociechy umiejętność. Gremialnie biorą udział w przedszkolnych spotkaniach i przedszkole może liczyć na ich pomoc. Z czego to wynika? Pewnie z tego, że nauczyciele potrafią wypracować dobrą więź nie tylko z maluchami, ale też z ich rodzicami. Podczas pandemii, a także remontu budynku PP nr 3, kiedy dostęp do życia przedszkola jest mocno ograniczony, dyrekcja zleciła modyfikację jego strony internetowej, gdzie na bieżąco będą pokazywane wydarzenia i jego życie codzienne. Przez to rodzice mają możliwość dobrej orientacji, co się w placówce dzieje.

Czy praca nauczycieli przedszkolnych jest zauważana i właściwie doceniana? Zapytana o to dyrektor Paluch mówi, że jeszcze niedawno byli traktowani jako „przedszkolanki”, nie w pełni widziano w nich pełnoprawnych i pełnowartościowych nauczycieli. Teraz ich postrzeganie i traktowanie istotnie się zmienia. Szczególnie przez tych, którzy są świadomi ogromnego znaczenia właściwego wychowania dzieci i jaki wpływ będzie ono miało na ich dalsze życie oraz znalezienie się w społeczeństwie. A tu rola nauczycieli przedszkolnych jest nie do przecenienia. Z jednej strony mogą być bezcenną pomocą rodzicom w procesie wychowania i kształtowania maluchów, przygotowaniem ich do czekających ich obowiązków, a z drugiej – wartościowym wzbogaceniem ich dzieciństwa. Warto o tym pamiętać nie tylko w Dzień Nauczyciela. Oni w ten dzień pracują normalnie. (JN)

Zobacz>>>Publiczne Przedszkole nr 3 w Jastrzębiu-Zdroju

Twój wpis

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry