Parking – kość niezgody

Temat rzeka, której nie da się zawrócić kijem, a ciągle wraca. Wraca w różnych postaciach i konfiguracjach. Mieszkańcy Górniczej Spółdzielni Mieszkaniowej narzekają, że parkingów jest za mało, że parkują osoby nieuprawnione, że Zarząd GSM nic nie robi żeby wyeliminować dzikie parkowanie.

Nieprawda, ale nieprawda powtarzana setki razy staje się dla wielu prawdą. I tak właśnie powtarza się nieprawdę, a ofiarą jej jest jak zwykle Zarząd.

Zacząć należy od tego, że tereny GSM i poszczególne nieruchomości budynkowe nie są z gumy. Kolejny fakt jest taki, że nie na każdym terenie można zbudować parking ze względu na infrastrukturę podziemną. Innym problemem jest to, że za parking pobudowany płacą solidarnie wszyscy mieszkańcy. Istotny w tym względzie jest również opór tych, którzy nie mają samochodów.

Przez takie przeszkody musi przebrnąć Zarząd i pewne jest jedno. NIGDY nie jest tak, że wszyscy są zadowoleni. Zawsze znajdzie się grono osób, które są na NIE i blokują działania Zarządu. Tak szczerze mówiąc wcale się nie dziwię, bo jeśli nie mam samochodu, a ktoś inny ma trzy, to czemu mam ponosić tego konsekwencje? Niestety takie jest prawo i głos większości decyduje.

Ostatnio Zarząd jest zarzucany pismami jednej osoby, która interweniuje w sprawie parkingu przy ulicy Śląskiej. Postanowiłem na tym przykładzie opisać z jakimi sytuacjami mamy do czynienia.

Mieszkańcy tej nieruchomości zdecydowali się na postawienie przy wjeździe szlabanu, po to żeby osoby spoza nieruchomości nie parkowały samochodów. Każdy z mieszkańców otrzymał klucz dostępu do szlabanu i w czynszu spłaca tę budowę. I co się dzieje?

Ano „wojna sąsiedzka” o korzystanie z parkingu i próba zrobienia z Zarządu „policji parkingowej”. Zarząd ma zrobić to, tamto i jeszcze to i znowu tamto. Ma pilnować, administratorzy mają czuwać i interweniować.  Ale przecież, nie od tego jest Zarząd i pracownicy GSM ! Poza tym najczęściej dzieje się to w czasie popołudniowym i nocnym.

Generalnie wszystko, co opisałem sprowadza się do tak zwanych „stosunków sąsiedzkich”, bo są tacy, którzy użyczają kluczy dostępu do szlabanu osobom niemieszkającym na tej nieruchomości. Mało tego ! Pojawili się kierowcy, którzy wjeżdżają przez chodniki i trawniki na ten teren. I tu pytanie. Czy ktoś zgłosił, dwa budynki dalej, do komendy policji, złamanie przepisów? No nie, „bo będą mnie ciągać po komisariacie”. Więc najlepiej obarczyć tym Zarząd GSM.

Kolejne wnioski, to zbudować zapory uniemożliwiające sforsowanie krawężników. No dobrze, ale pomniejszą one wielkość parkingu. Możemy takie zapory zbudować tylko na naszej działce, a teren graniczy z terenami miejskimi, na których nie wolno nam nic postawić. No i na koniec, „nieruchomość musi za to zapłacić”. I znowu opór niezainteresowanych mieszkańców, ale i ci zainteresowani nie chcą kolejnych kosztów.

I tak właśnie wygląda rzeczywistość. Pełen chaos, taki jak opisany w moim dzisiejszym materiale, bo to jest zamknięte koło.

Zarząd podejmował przynależne jemu działania, ale przynoszą one skutek zerowy. Po prostu takie mamy społeczeństwo. Każdy jest roszczeniowy, każdy ma roszczenia w innym kierunku, każdy myśli tylko o sobie. Totalny egoizm, nieliczenie się z innymi, podziały (nie tylko polityczne), wojny, walki sąsiedzkie.

Aż strach napisać: czy to POLSKA w pigułce? Polak Polakowi wilkiem?

 Dariusz Janicki GSM
Tekst sponsorowany

Widziałeś coś ciekawego? Coś Cię cieszy lub bulwersuje w mieście?
Napisz nam o tym, podzielimy się z innymi lub zbadamy sprawę
Nie ujawniamy autorów!

Wpisz w komentarzu, zadzwoń 32 474 00 00 lub kliknij i wyślij maila: jasnet@jasnet.pl

Przeczytaj również:

Przewijanie do góry

Ogłoszenia

Zatrudnię
Zatrudnię pracownika do warsztatu samochodowego mile widziane doświadczenie w wymianie opon lub bez doświadczenia.
Kontakt: 517 713 033

Ogłoszenia