Pasaże nie tętnią już życiem?

Dawno, dawno temu, jeszcze za kadencji poprzedniego prezydenta, doszło do spotkania między handlującymi w pasażach a władzami miasta. Temperatura w sąsiadującej z prezydenckim gabinetem sali oscylowała niebezpiecznie w górę. Zaś lista zarzutów podnoszonych przez wyraźnie poirytowanych kupców rosła z minuty na minutę. Lejąca się po ścianach woda, wszechobecna wilgoć, pokrywająca ściany i oferowane towary pleśń…

I pomyśleć tylko, że to miejsce tętniło kiedyś życiem…

Dzisiaj nie ma już pleśni i wilgoci, nie ma także kupców i kupujących… No, prawie nie ma… Pojawili się za to bezdomni oraz szerszenie – o tych ostatnich donoszą jastrzębscy strażacy w swoim dzisiejszym komunikacie.

Jakiś czas temu nasz Czytelnik zauważył, że obecność osób bezdomnych w podziemiach jest kłopotliwa z wielu względów. Raz, że tędy wiedzie droga wielu najmłodszych jastrzębian do szkoły, dwa, że zapach, jaki roztaczają wokół siebie niektórzy „stali bywalcy”, nie ułatwia handlu w tym miejscu.

I pomyśleć tylko, że to miejsce tętniło kiedyś życiem…

Twój wpis

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry