Piesi giną na… pasach?!

W ciągu zaledwie kilku tygodni 2022 roku w województwie śląskim w wypadkach drogowych zginęło dziesięciu pieszych, w tym aż pięciu na oznakowanych przejściach. Dodatkowo zagrożenie potęgują zmienne warunki atmosferyczne. Policjanci apelują zarówno do kierowców, jak i pieszych o zachowanie szczególnej ostrożności i przypominają o zasadzie ograniczonego zaufania.

fot. KPP Mikołów

Do tragicznych zdarzeń na przejściach dla pieszych dochodziło na terenie dużych, jak i mniejszych miast śląskiej aglomeracji, takich jak: Gliwice, Chorzów, Mysłowice czy Pyskowice. W większości tych zdarzeń (z pierwszych ustaleń mundurowych) wynika, że kierujący nie ustąpili pierwszeństwa pieszym. Tylko w jednym przypadku prawdopodobnie zawinił pieszy.

„Warto mieć świadomość, że w trudnych warunkach kierowca nie jest w stanie szybko zatrzymać pojazdu w miejscu, a zdarzenia drogowe z udziałem pieszych zwykle kończą się źle właśnie dla tych niezmotoryzowanych. Piesi w starciu z pojazdem mają niewielkie szanse na wyjście z opresji bez szwanku, nawet przy niskiej prędkości pojazdu” – zauważają śląscy policjanci.

„Dlatego w kodeksie drogowym pojawił się przepis, który nakazuje zmniejszenie prędkości kierowcom pojazdów, czyli samochodów czy motocykli. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność oraz zmniejszyć prędkość tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo pieszego znajdującego się na tym przejściu albo na nie wchodzącego i ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na tym przejściu, albo wchodzącemu na to przejście. Oznacza to, że widząc na chodniku pieszego, który wchodzi na przejście dla pieszych, trzeba ustąpić mu pierwszeństwa: zwolnić, a w razie potrzeby zatrzymać się” – instruują stróże prawa. (źródło: Policja Śląska)

  1. Co chwilę piesi dostają nowe przywileje. Niedługo będą mogli środkiem ulic spacerować z telefonem w słuchawkach na uszach. To wszystko prowadzi do tych sytuacji co w artykule. Mają wszystko gdzieś i chodzą jak chcą i sam mi tatuś przed nosem w zdroju przed samym przejściem wciągnął za kaptur dziecko szarpnięciem na pasy, bo dziecko myślało chyba, że idą prosto. Z danych w policji można się dowiedzieć, że w styczniu w porównaniu do stycznia ubiegłego roku po zmianie przepisów liczba wypadków wzrosła w tysiącach..

  2. Już kilka razy pisałem, że u nas(mam na myśli cały kraj) jak grzyby po deszczu powstają przejścia. W cywilizowanych krajach faktycznie pieszy ma bezwzględne pierwszeństwo na przejściu, ale tam pasy są w miejscach gdzie to jest rzeczywiście potrzebne(szkoły, przedszkola), a nie co kilkadziesiąt metrów, bo jakiś radny sobie tak wymyślił. W cywilizowanych krajach jezdnia jest dla samochodów i pieszy jest tam intruzem. Dokładnie tak samo jak samochód jest intruzem na chodniku. Przecież nasze przepisy zezwalają przekraczanie jezdni nawet tam gdzie nie ma przejść. Jest tylko jeden warunek-pieszy ma uważać na auta!!! Też jestem pieszym i też przechodzę przez ulicę, ale w przeciwieństwie do wielu mam instynkt samozachowawczy i zanim wlezę na jezdnię to patrzę czy jadące kilka ton blachy mnie nie zmiażdży. Ktoś już dawno przede mną stwierdził, że cmentarze są pełne tych co mieli pierwszeństwo(nie tylko piesi).

  3. Podam wam mój przykład jadę od ronda koło netto w stronę hali widowiskowo sportowej jadę koło szpitala gdzie są światła na przejściu ja prawym pasem i lewym również auto mamy około 50 na godzinę zielone światło!!!!!!!!! A tu księżniczka koło 40 lat słuchawki w uszach oczy w telefonie i dawaj nam pod koła. trąbimy na księżniczkę a ona oj przepraszam zagapilam się.no i dobrze że tylko tak się to skonczylo

  4. Oczywiście że te święte krowy jakimi są teraz w większości piesi a zwłaszcza małolaty ,co niektóre stare dziady również, dostali pierszeństwo i się ładują prosto pod koła samochodów jeszcze z pretensjami że ”ja mam dziadu pierszeństwo” to będą ginąć !!!

Skomentuj kursant Cancel Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewiń do góry