Pijane ferie na Łowickiej

fot. pixabay

Kilka dni temu około godziny 21.30 na ulicy Łowickiej wywiadowcy zauważyli młodych ludzi, których zachowanie wskazywało, iż mogą być pod wpływem alkoholu. Zarówno 16-latek, jak i o rok młodsza koleżanka byli nietrzeźwi. Policjanci ustalili, że oboje „raczyli się trunkami”, jednak nie przyznali się, skąd je wzięli. Nieletni trafili do jastrzębskiej komendy. Badanie alkomatem wykazało promil alkoholu u 16-latka oraz 1,2 promila w przypadku jego 15-letniej koleżanki. Po sporządzeniu niezbędnej dokumentacji, każda z osób została odebrana z jednostki przez swoich rodziców. To jednak nie koniec nieprzyjemności, z jakimi będą musieli się zmierzyć. Nastolatków czeka jeszcze wizyta w sądzie, gdzie rozstrzygną się ich dalsze losy. (źródło: KMP Jastrzębie-Zdrój)

  1. to nie jastrzębscy urzędnicy demolują im te mieszkania tylko patologia która tam mieszka nie potrafią zadbać o wspólną własność

  2. E tam, też jak miałem 17 lat to mnie policja przebadała i miałem 0,7 promila. Nigdy nie byłem ciągany po sądach z tego powodu, a teraz pije kilka razy do roku maksymalnie. Nie róbcie z nich patologii, więkoszść w ich wieku zaczynała eksperymenty z alko

    1. Dokładnie. W stanach US, gdzie próg możliwości kupienia alko jest od 21 lat, patologii i pijaństwa jest więcej.
      W pepikach normalne jest wypicie piwa do obiadu z ojcem przez nastolatka. I nasi sąsiedzi jakoś nie są krajem nachlanych piwożłopów. Mają najlepsze piwa (w każdym bądź razie piwa, a nie siki z korpo). Uczmy się korzystać z dobroci trunków wymyślonych przez człowieka (zakonników, zresztą, oraz ludzi kilka tysięcy lat wstecz), a nie będziesz po kryjomu chlał z obszczymurkami, których nikt tego nie nauczył. Lampka czerwonego wina do obiadu jest dla twojego zdrowia.
      Chyba każdy spróbował alko przed 18-tką (No, nie. @martwicaumysłowaTOSEMJA na pewno nie, bo on jest “święty”… tja, inaczej) 🙂
      Potem już tylko od swoich ideałów, wychowania i mądrości rodziców, otoczenia, pedagogów zależy, czy “stoczy się”, czy będzie potrafił wypić drinka, piwo, czy lampkę wina do obiadu. Zakazy są po to, aby je w młodości obchodzić, a przynajmniej próbować. Bo owoc zakazany najbardziej smakuje.
      I co by nie mówił, że jest inaczej. Nie jest!

  3. efekt bez stresowego wychowania teraz rodzice powinni chodzić na terapię AA ze swoimi pociechami niech się wstydzą
    jak mają odrobinę odwagi

    1. Naprawdę ty nigdy w młodości nie wypiłeś ani grama alkoholu???
      Znam faktycznie takie niepijące jednostki, ale to zawsze było około 1-5% populacji młodzieży.
      Mówiąc inaczej: kto bez grzechu – niech pierwszy rzuci kamieniem!

Twój wpis

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry
PSE
Trudny kompromis