Pijany w rowie! Przyjechała policja, pogotowie i strażacy!

„Rowerzysta wpadł do rowu!” – tak, z pozoru banalnie, brzmiało zgłoszenie, które postawiło „na równe nogi” wszystkie służby w mieście (fot. pixabay)

„Rowerzysta wpadł do rowu!” – tak, z pozoru banalnie, brzmiało zgłoszenie, które postawiło „na równe nogi” wszystkie służby w mieście. Do zdarzenia doszło w sobotę, 10 października, około godziny drugiej w nocy na ulicy Pszczyńskiej – na wysokości ulicy Rybnickiej. Na miejsce zadysponowano policyjny patrol, zespół pogotowia ratunkowego i dwa zastępy straży pożarnej. Jak podaje KM PSP w Jastrzębiu-Zdroju, 26-letni kierujący przewrócił się na rowerze na drodze, uderzając w krawężnik. Potem przytomny siedział przy swoim jednośladzie. Niestety, okazało się, że „popisowa” akcja na rowerze nie była dziełem przypadku. Stróże prawa informują, że mężczyzna był nietrzeźwy i z wynikiem prawie 2,5 promila alkoholu zapisał się w policyjnych statystykach. Ostatecznie 26-latek został przetransportowany do pobliskiego szpitala.

  1. Zawiść ludzi nie zna granic
    Nikt z piszących komentarze nigdy nie miał 2,5 promila ?! Albo zazdroszczą badań jak by jeszcze czegoś było w tej dziurze zazdrościć. Zaznaczam że jaszczempski szpital to nie prestiż tylko jeden z końcowych lecznic na tle statystyk w całej Polsce.

  2. Dlaczego ten gówniarski ochlapus został przetransportowany do szpitala? Teraz szybciutko wszelakie badania, wytrzeżwieje, i z szyderczym uśmiechem wróci do domu, bez mandatu, bez sankcji. Patrol policji, karetka pogotowia i dwa zastępy straży pożarnej, to jakiś żart? Nie podawajcie takich wiadomości, bo można dostać….

  3. Dżordż Lowerboj

    Szlag mnie trafia.

    Ludzie starsi, schorowani nie mogą dodzownić się na teleporadę, nie mówiąc już o wizycie w szpitalu.

    A taki zdrowy jak byk pijaczek na koszt podatnika zostanie odtransportowany w celu przeprowadzenia badań rzecz jasna bez kolejki.

    1. Tak się składa że wiem o kogo chodzi i nazywanie go pijakiem jest spora przesada . Właśnie mało pije i dlatego tak skończył a szpital był bo rozwalił sobie głowę.A i do tego chłopak pracuje więc też jest podatnikiem

Twój wpis

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry